Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

Temat: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?

Witam wszystkich smile

Zarejestrowałam się bo mam taki temacik do obgadania na forum:

Czy uważacie, że zamieszkanie razem w akademiku po 6 miesiącach spotykania się/ znania jest dobrym pomysłem?
Jak było u Was ? Czy to dobrze wpłynęło na Wasz związek czy może wręcz przeciwnie?

Mam 20 lat, mój chłopak 21.
Jak wspominałam spotykamy się od 6 miesięcy, niestety do październik- czyli zamieszkania razem w akademiku, jest jeszcze trochę czasu.
Przez ten czas nie będziemy się widzieć, ja wyjeżdzam na 2 miesiące do pracy za granice, mój chłopak do szkoły na 3 miesiące na drugi koniec Polski. Także widzenie się niestety raczej niemożliwe ...
Kiedy powiedziałam o tym mojej mamie, wyśmiała mnie. ZE na pewno po tych 3 miesiącach związek nie przetrwa, nie ma związków na odległosć. A potem jak sobie wyobrażamy: zamieszkanie RAZEM po tam DŁUGIM okresie nie widzenia się?

Wydaje mi się, że wyolbrzymia: jak ma przetrwać to przetrwa, i nic temu nie zepsuje.
A na co czekać z zamieszkaniem, ponoć mówi sie czym wcześniej tym lepiej. a tak przynajmniej siebie sprwedzimy i bd wiedzieć czy to TO.
- takie jest moje zdanie, a jakie jest WASZE

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?

Z tym związkiem na odległość i koszmarnie długim czasem rozstania Twoja mama przesadza. 3 miesiące to nie jest koniec świata, zwłaszcza we współczesnym świecie, w którym jest tyle sposobów na kontakt. Oczywiście nic nie zastąpi spotkań, ale to TYLKO 3 miesiące.

calineczkanetkobietka napisał/a:

A na co czekać z zamieszkaniem, ponoć mówi sie czym wcześniej tym lepiej.

Z tym akurat się nie zgadzam. Każdy związek jest inny, ale zawsze wspólne zamieszkanie bardzo związek zmienia. Wspólne codzienne życie pozbawia związek tej specyficznej magii, tęsknoty, wyczekanych spotkań itp. Zamiast tego pojawiają się zwykłe, prozaiczne problemy. To też ma swój urok, ale lepiej najpierw nacieszyć się tym pierwszym etapem związku, który później już na pewno nie wróci smile

3

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?

Zgadzam się z Vinnga w 100%, że jak razem zamieszkacie to wszystko się zmieni, a to co jest na początku związku to naprawdę najlepsze chwile, które raczej się już nie powtórzą (chociaż by się bardzo chciało).

Mój brat jak zamieszkał z dziewczyną, to z imprezowicza i zupełnego luzaka, zrobił się obowiązkowym facetem, bo wie, że kiedy jego Kasia pracuje to on musi posprzątać, wstawić pranie itd. Ba, nawet się gotować nauczył ;D Więc czasem zamieszkanie razem jest dobre, ale ja chyba bym po pół roku związku tego nie zrobiła, bo jesteście jeszcze bardzo młodzi, a doświadczenie mnie nauczyło, że życie nawet w bardzo długim związku może się zmienić o 180 stopni.

A co do rozstania na 3 miesiące to jest naprawdę krótko, ale jak to przetrwacie i po tym czasie nadal będziecie chcieli razem spróbować mieszkać, to można spróbować. Ja wychodzę z założenia, że lepiej spróbować, niż później całe życie żałować, że się nawet nie spróbowało. wink Powodzenia.

4

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?

A ja uważam, że twoja mama ma trochę racji - 3 miesiące to nie długo? To p o ł o w a czasu jaki się znacie. Jeżeli 3 miesiące to niedługo, to pół roku to tylko "niedługo razy dwa"  a wy chcecie na takiej podstawie podjąć decyzję wiążącą was na wiele miesięcy.
To nie rozłąka zniszczy wasz związek, tylko to zamieszkanie potem...

5

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?

Szczerze mówiąc, zależy to od ludzi. Ja ze swoim jestem ponad 3 lata, mieszkamy ze soba 3 miesiąc, i najchętniej wróciła bym do domu. Wszystkie wady wychodzą, i wszystko zalezy od was czy beda one wam odpowiadac czy nie. Mi nie odpowiadają... i jeśli mam byc szczera, sądzę że przez to że mieszkamy razem Nasz zwiazek się rozpadnie. U Was nie musi tam być, mam znajomych w pracy aż 3 którzy zamieszkali ze swoimi jeden po 2 miesiacach, drugi po pół roku itp... zależy wszystko od ludzi. Nie spróbujesz nie dowiesz się! Tak że powodzenia. wink

6

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?

Wasz wiek + staż związkowy + zamieszkanie razem = mega kicha

*
Jeżeli się na to zdecydujesz to w przeciągu najbliższych miesięcy założysz kilka kolejnych wątków:
1.Jak sprawić by on się zmienił?
2.Gry, komputer, dlaczego się nie stara?
3.Mam wszystkiego dość
4.Mam 22 lata i dość wszystkiego.
5.Jak najskuteczniej się zabić?

Pzdr

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?
pitagoras napisał/a:

Wasz wiek + staż związkowy + zamieszkanie razem = mega kicha

*
Jeżeli się na to zdecydujesz to w przeciągu najbliższych miesięcy założysz kilka kolejnych wątków:
1.Jak sprawić by on się zmienił?
2.Gry, komputer, dlaczego się nie stara?
3.Mam wszystkiego dość
4.Mam 22 lata i dość wszystkiego.
5.Jak najskuteczniej się zabić?

Pzdr

hahaahahha xD aż tak źle może być.. yikes

8

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?

No moment, to ona ma przedłużać sobie motylki, które i tak ulecą i zrobi się nuda i monotonia czy będa mieszkać razem czy nie?

Jeśli świetnie się dogadują, dobrze im razem, to niech mieszkają! Jak coś ma się popsuć to się popsuje tak czy inaczej, a szkoda marnować swój cenny czas, aby przedłużyć motylki. Jak mają latać to i będą latać po zamieszkaniu razem.
Pozwoli to obojgu dobrze się poznać, zobaczyć czy faktycznie do siebie pasują. Przecież nie biorą ślubu tylko chcą razem zamieszkać smile

pitagoras, ale nie zagwarantujesz jej, ze te same pytania nie pojawią się po 2-3 latach związku. Wiek i staż nie ma nic do rzeczy. Charaktery i to jak się umieją porozumieć - jak najbardziej.

9

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?

To nie jest żadne hahahaha. Zobaczysz że tak będzie.
Wczesne studia to nie jest odpowiedni czas na użeranie się z facetem, żeby nie rzucał brudnych skarpet na podłogę oraz tłumaczenie, dlaczego idziesz na 15 minut na piwo z koleżanką i po co i dokąd i czy na pewno.
Ani się obejrzysz, a będziesz sfrustrowaną trzydziechą z wyrzutami, że nie zakosztowała młodości.
Jeśli to co Cię łączy z chłopakiem jest przyszłościowe to zamieszkacie z sobą i tak- za jakiś czas.

10

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?

Ja byłam po 5 miejscach w związku i rozstaliśmy się w wakacje, wróciliśmy nie mogliśmy się sobą nacieszyc, drugie wakacje po półtorej rocznym związku cięższe bo tęsknota była nie do zniesienia jednak przetrwało i po takim czasie tęsknoty bylo jeszcze lepiej ok powrocie teraz znów rozstaliśmy się na trzy miesiące i tęsknota jest ogromna ale co bedzie, jeśli się zobaczymy <3 też po wakacjach planujemy razem zamieszkać! Jeśli Wy tego chcecie, to oczywiście, ze to przetrwa

11

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?
pitagoras napisał/a:

To nie jest żadne hahahaha. Zobaczysz że tak będzie.
Wczesne studia to nie jest odpowiedni czas na użeranie się z facetem, żeby nie rzucał brudnych skarpet na podłogę oraz tłumaczenie, dlaczego idziesz na 15 minut na piwo z koleżanką i po co i dokąd i czy na pewno.
Ani się obejrzysz, a będziesz sfrustrowaną trzydziechą z wyrzutami, że nie zakosztowała młodości.
Jeśli to co Cię łączy z chłopakiem jest przyszłościowe to zamieszkacie z sobą i tak- za jakiś czas.

No dobrze, ale dlaczego zakładasz, że Autorka to kretynka, jej chłopak niewychowany buc, a oboje umieją tylko się pieprzyć i gapić w tv, bez grama rozmowy?

12

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?

dlatego:

calineczkanetkobietka napisał/a:

Mam 20 lat, mój chłopak 21.

13

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?
pitagoras napisał/a:

dlatego:

calineczkanetkobietka napisał/a:

Mam 20 lat, mój chłopak 21.

To nie jest reguła.

14

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?

Mieszkałem w akademiku-molochu; było tam trochę razem mieszkających par i....
były smutne.
To nie jest ten okres w życiu- po prostu.
Niech sobie mieszkają sto metrów od siebie.

15

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?
pitagoras napisał/a:

Mieszkałem w akademiku-molochu; było tam trochę razem mieszkających par i....
były smutne.
To nie jest ten okres w życiu- po prostu.
Niech sobie mieszkają sto metrów od siebie.

Być może, ale jak nie spróbuje to będzie miała pretensje ze nie próbowała ^^

16

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?

Ja uważam że trochę dziwny układ...tutaj kochacie się, a niebawem rozstanie..być może wam się to uda, ale to chyba będzie trudne..rozumiem że chcesz go przez ten czas sprawdzić albo On ciebie...hmm....nie wiem naprawdę...

17

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?

Moim zdaniem zamieszkanie razem, to dobry pomysł. Ja z obecnym partnerem znałam się 2 miesiące, a okoliczności sprawiły, że bez dłuzszego rozmyślania, po prostu zamieszkaliśmy, to było ok. 1,5 roku, nasz związek poszedł o kilka kroków naprzód. Czy żałuje? ani chwili. Są gorsze, lepsze dni, ale zdecydowanie więcej jest tych lepszych. Jednak każdy związek jest inny, każda para jest inna. Bo moze być tak, że po niedługim czasie nie będziecie chcieli na siebie patrzeć. Ale czy to nie lepiej wcześniej, niż później jakby miało się rozpaść?

18

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?

Ja ze swoim facetem zamieszkałam razem po 5 miesiącach spotykania się. Mieszkaliśmy od siebie 10 minut drogi, ale zaczęło się robić tak, że po pracy albo ja szłam nocować do niego, albo on do mnie więc większość czasu nie było mnie lub jego u siebie w domu. Dlatego postanowiliśmy, że wynajmniemy razem kawalerkę. Pomieszkaliśmy 4 miesiące, ale wylądowałam w szpitalu więc przez moje zwolnienie spadly nam zarobki, więc musieliśmy zrezygnować z kawalerki, żeby coś zaoszczędzić. I wróciliśmy do jego rodzinnego domu, bo on nie wyobrażał sobie, żebyśmy znowu mieli mieszkać oddzielnie. Zajęliśmy jego stary pokój. Na początku byla to dla mnie mega mordęga mieszkać pod cudzym dachem, bo jestem raczej bardzo samodzielną osobą i nie lubię być na 'czyimś' garnuszku. Mimo, że wróciłam do pracy to i tak dalej miałam sobie za złe, że mieszkaliśmy u niego. Na szczęście już 3 miesiąc znowu mieszkamy w oddzielnym mieszkanku i czuję się świetnie ^^ A jeśli chodzi o monotonię i tęsknotę to... Codziennie za nim tęskni równie mocno jak na początku naszego spotykania się (nawet teraz chcę żeby już wrócił z pracy!) Więc to zależy od charakterów partnerów i umiejętności dopasowania się we wspólnym pomieszkiwaniu smile

19

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?

Myślę, że każdy związek jest inny inaczej się rozwija dlatego nie ma reguły na to czy wspólne zamieszkanie zaciesni związek czy mu zaszkodzi.

Ja za swoim zamieszkała bardzo szybko i nie żałuję tej decyzji bo u nas pasowało wszystko i nie wynikały problemy ''docierania'' sie.
Jesteście jeszcze młodzi ciężko powiedzieć jak będzie u as.

20

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?

Też tak uważam, tym bardziej, że jestem w podobnej sytuacji jak tu piszecie. Mam jechać do swojej na wakacje, taki był pierwotny pomysł. Z czasem stwierdziłem że jak będę całe wakacje u niej to przecież nie będę wstanie wrócic do domu i mieszkać jak gdyby nic osobno. Dlatego powiedziałem jej o tym i stwierdziła tak samo.
Nie będę czekał nie wiadomo ile na jakieś tam motyle itp. żeby stwierdzic że już czas zamieszkać razem.
nie ma żadnej reguły ile czasu należy byc razem żeby podjąć decyzję o zamieszkaniu razem, no chyba że ktoś mi powie czy to ma być rok, dwa, trzy a może 5 lat?
Ja tam czasu na takie myślenie nie będę tracił jezeli ja i ona tego chcemy.

21

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?
pitagoras napisał/a:

Wasz wiek + staż związkowy + zamieszkanie razem = mega kicha

*
Jeżeli się na to zdecydujesz to w przeciągu najbliższych miesięcy założysz kilka kolejnych wątków:
1.Jak sprawić by on się zmienił?
2.Gry, komputer, dlaczego się nie stara?
3.Mam wszystkiego dość
4.Mam 22 lata i dość wszystkiego.
5.Jak najskuteczniej się zabić?

Pzdr

Zrobiłeś mój dzień ;D. Autorko, lepiej nie przechodzić z "motylków w brzuchu" do "codziennej rutyny" zbyt szybko, bo może się to skończyć szybkim rozstaniem. Mieszkajcie w jednym akademiku, ale w osobnych pokojach. Możecie nocować u siebie, na próbę, ale nie twórzcie sobie związku-wiecznie-razem, bo to się szybko wypali.

22

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?
Aenima napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Wasz wiek + staż związkowy + zamieszkanie razem = mega kicha

*
Jeżeli się na to zdecydujesz to w przeciągu najbliższych miesięcy założysz kilka kolejnych wątków:
1.Jak sprawić by on się zmienił?
2.Gry, komputer, dlaczego się nie stara?
3.Mam wszystkiego dość
4.Mam 22 lata i dość wszystkiego.
5.Jak najskuteczniej się zabić?

Pzdr

Zrobiłeś mój dzień ;D. Autorko, lepiej nie przechodzić z "motylków w brzuchu" do "codziennej rutyny" zbyt szybko, bo może się to skończyć szybkim rozstaniem. Mieszkajcie w jednym akademiku, ale w osobnych pokojach. Możecie nocować u siebie, na próbę, ale nie twórzcie sobie związku-wiecznie-razem, bo to się szybko wypali.

A skąd Ty wiesz że się szybko wypali?

23 Ostatnio edytowany przez pieriestrojka (2014-06-16 22:50:17)

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?

uwierz mi że to BARDZO ZŁY pomysł.
Na ten sam "wspaniały" pomysł wpadł mój ex. Przed zamieszkaniem razem wszystko było ok, normalny związek, obie strony zadowolone. Jak się wprowadził... o zgrozo...

domagał się traktowania go jak synka, miałam wrażenie że oczekiwał że będę dla niego matką, sprzątała po nim, robiła mu obiadki i pranie. MASAKRA.

Oczywiście wytrzymałam niecałe 2 miesiące i kazałam mu sie wynosić, zerwałam kontakt i te sprawy.
Nie róbcie tego samego błędu...

24

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?
pieriestrojka napisał/a:

uwierz mi że to BARDZO ZŁY pomysł.
Na ten sam "wspaniały" pomysł wpadł mój ex. Przed zamieszkaniem razem wszystko było ok, normalny związek, obie strony zadowolone. Jak się wprowadził... o zgrozo...

domagał się traktowania go jak synka, miałam wrażenie że oczekiwał że będę dla niego matką, sprzątała po nim, robiła mu obiadki i pranie. MASAKRA.

Oczywiście wytrzymałam niecałe 2 miesiące i kazałam mu sie wynosić, zerwałam kontakt i te sprawy.
Nie róbcie tego samego błędu...

To znaczy że jak Ty tak miałas to z każdym musi być tak samo? Weź się ogarnij kobieto

25

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?
blue83 napisał/a:
pieriestrojka napisał/a:

uwierz mi że to BARDZO ZŁY pomysł.
Na ten sam "wspaniały" pomysł wpadł mój ex. Przed zamieszkaniem razem wszystko było ok, normalny związek, obie strony zadowolone. Jak się wprowadził... o zgrozo...

domagał się traktowania go jak synka, miałam wrażenie że oczekiwał że będę dla niego matką, sprzątała po nim, robiła mu obiadki i pranie. MASAKRA.

Oczywiście wytrzymałam niecałe 2 miesiące i kazałam mu sie wynosić, zerwałam kontakt i te sprawy.
Nie róbcie tego samego błędu...

To znaczy że jak Ty tak miałas to z każdym musi być tak samo? Weź się ogarnij kobieto

Wlasnie. 
Ja zamieszkała ze swoim po 2 tygodniach i nie żałuję tej decyzji. 
To żeby ciebie tak było nie znaczy ze tak musi być u wszystkich. Po prostu nie z każdym da się 24 na dobę dzielić codzienniennisc,problemy i codzienne obowiązki. Wspólne mieszkanie to nie to samo co spotykanie się nawet parę razy w tygodniu czy Nocowanie u siebie.

26

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?
Prinzessin_de napisał/a:
blue83 napisał/a:
pieriestrojka napisał/a:

uwierz mi że to BARDZO ZŁY pomysł.
Na ten sam "wspaniały" pomysł wpadł mój ex. Przed zamieszkaniem razem wszystko było ok, normalny związek, obie strony zadowolone. Jak się wprowadził... o zgrozo...

domagał się traktowania go jak synka, miałam wrażenie że oczekiwał że będę dla niego matką, sprzątała po nim, robiła mu obiadki i pranie. MASAKRA.

Oczywiście wytrzymałam niecałe 2 miesiące i kazałam mu sie wynosić, zerwałam kontakt i te sprawy.
Nie róbcie tego samego błędu...

To znaczy że jak Ty tak miałas to z każdym musi być tak samo? Weź się ogarnij kobieto

Wlasnie. 
Ja zamieszkała ze swoim po 2 tygodniach i nie żałuję tej decyzji. 
To żeby ciebie tak było nie znaczy ze tak musi być u wszystkich. Po prostu nie z każdym da się 24 na dobę dzielić codzienniennisc,problemy i codzienne obowiązki. Wspólne mieszkanie to nie to samo co spotykanie się nawet parę razy w tygodniu czy Nocowanie u siebie.

To tak samo jakby powiedzieć że jeżeli ktoś w poprzednim związku został zdradzony to w kolejnym tez będzie zdradzony.

Trzeba spróbować i tyle a nie zastanawiać sie czy warto. Ja już słyszałem że po 5 latach gdy zamieszkali razem to okazywało sie klapą. Nie ma reguły na to. U jednych jest u drugich inaczej. Nie spróbujesz - nie dowiesz się

27

Odp: Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?
vinnga napisał/a:

Z tym związkiem na odległość i koszmarnie długim czasem rozstania Twoja mama przesadza. 3 miesiące to nie jest koniec świata, zwłaszcza we współczesnym świecie, w którym jest tyle sposobów na kontakt. Oczywiście nic nie zastąpi spotkań, ale to TYLKO 3 miesiące.

calineczkanetkobietka napisał/a:

A na co czekać z zamieszkaniem, ponoć mówi sie czym wcześniej tym lepiej.

Z tym akurat się nie zgadzam. Każdy związek jest inny, ale zawsze wspólne zamieszkanie bardzo związek zmienia. Wspólne codzienne życie pozbawia związek tej specyficznej magii, tęsknoty, wyczekanych spotkań itp. Zamiast tego pojawiają się zwykłe, prozaiczne problemy. To też ma swój urok, ale lepiej najpierw nacieszyć się tym pierwszym etapem związku, który później już na pewno nie wróci smile

a ja powiem Ci tak zamieszkałam szybko z facetem po 2 tygodniach i za każdym razem piszczałam kiedy już będę w domu z nim. Niestety związek nie przetrwał a mieszkanie z ostoi stało się karą. mieszkanie razem było super, może nie było codziennych obiadków, sprzątanie rozkładało się na dwie osoby, ale mimo wszystko nawet sprzątanie, którego tak nienawidziłam stało się przyjemnościa.

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wspólne mieszkanko/pokój cokolwiek. Dobry pomysł ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024