Szybkie pytanie, bo strachu trochę dużo.
Dziewczynie spóźnia się okres, siódmy dzień.
Nigdy nie doszło między nami do stosunku, nigdy "nie byłem w niej".
Nie było kontaktu spermy z jej myszką, nigdy (bardzo uważamy, nawet bez stosunku). Mimo to, okres się spóźnia.
Dziewczyna ostatnio, fakt, miała bardzo dużo stresu.
Kilka dni temu zrobiliśmy test, wyszedł ujemny. Po kilku chwilach powtórzyliśmy, i ten sam wynik - brak ciąży.
Dziewczyna może być chora na endometriozę. Ma bardzo bolesne okresy.
Pomóżcie, uspokójcie..
Pozdrówki!