Już nie wytrzymuję..jestem z kimś kto jest 1200km odemnie... Tylko skype i tyle..
On mówi ze kocha,że mnie nie zdradzi,że zawsze będzie ze mną..
mam 23 lata i czuje się jak gówniaż
2 2009-09-09 20:59:58 Ostatnio edytowany przez Sky-high-etris (2009-09-09 21:01:10)
Mieszka blisko Ciebie i wyjechał czy poznaliście się na virtual i tak zostało? Jak nie to to nie ma sensu. Masz 23 lata i powinnaś zacząć swoje życie, a on swoje. Ty masz tu przyjaciół i rodzinę, a On natomiast tam. Dajcie sobie spokoj i nie rozstawajcie się w złości. Czasem dobrze mieć kogoś virtualnego pogadać o wszystkim, czego nie powiemy w oczy przyjaciółce ;-)
Już tak jestem z nim rok czasu,nie chodzę na imprezy bo on nie chce, nigdzie nie wychodzą i czekam aż któregoś dnia przyjedzie do polski;/
Kobieto co to znaczy, że nie chodzisz na imprezy bo on nie chce? To jest chore. On nigdy nie przyjedzie do Polski i nikt przy zdrowych zmysłach nie powie Ci, że będzie inaczej, choć przyjemniej byłoby ci usłyszec, że to zrobi. Nie dość, że siedzi 1200km od ciebie, to jeszcze mówi Ci co masz robić? Słów nie mam ;/
ja bym sobie już dała spokój z takim facetem. Mówisz że jesteście juz rok razem... a ile razy sie w tym czasie widzieliście?
6 2009-09-10 12:02:36 Ostatnio edytowany przez Sky-high-etris (2009-09-10 12:08:37)
... Bo On nie chce ? Daj sobie z nim spokój. Takie coś nie potrwa długo. On pewnie chodzi gdzie chce, a Ty nie wiesz nic o tym. Ile razy się widzieliście w ciągu roku? Ile obietnic, że to już niedługo? Widać nie wytrzymujesz emocjonalnie skoro napisałaś nam tu o tym problemie...
Tego nie można nazwać związkiem, co to za miłość jak widzisz kogoś raz na rok i to pewnie w święta. Wiem, ze chcialabyś usłyszeć coś innego, bo TY pewnie bardzo go kochasz (a przynajmniej tak Ci sie teraz wydaje), ale TO NIE MA SENSU...zakończ tę znajomosc, bo przez nią nie żyjesz normalnie jak młoda dziewczyna powinna...spotykaj sie z ludzmi...nie zamykaj sie w 4 ścianach i nie czekaj na coś co być moze nigdy nie nastąpi. Zaręczam Ci, ze On na pewno nie "wegetuje" tak jak Ty.
trudno tu cokoliwek powiedzieć ponieważ nie opisałaś sytuacji dokładniej, ile sie znacie? jak często się widujecie i przede wszystkim czy skoro on oczekuje od Ciebie wyrzeczeń sam też z czegoś rezygnuje, no i jak długo ta sytuacja ma jeszcze trwać? wtedy może będziemy mogli wypowiadać się na ten temat bardziej szczegółowo.
rok czasu się nie widzieliśmy;/;/
Dziewczyno, olej go. Nie ciagnij tego to bez sensu.
hmm...a ile byliscie przed jego wyjazdem?? czy jak to jest?
12 2009-09-10 15:33:58 Ostatnio edytowany przez mańka (2009-09-10 15:36:33)
rok i 10 miesięcy. Teraz wyjechał do rodziców i rodziny która tam mieszka..