Mam na imię Jakub, a to moja prosta historia o miłości.
Na moje 18 urodziny zaprosiłem starą znajomą w której w gimnazjum się podkochiwałem a ona odwzajemniała te uczucia. Po około 2 tygodniach od urodzin naszę uczucia ożywiły się na nowo. Przeżyliśmy razem wspaniałe półtora roku. m.in: wyjazdy nad morze, wyjazdy za granice, wycieczki po rodzinie, domowe sense filmowe, wspólne zakupy, wspólne problemy i wiele więcej. Jak w każdym innym związku. Ale pewnego dnia zauważyłem że coś się chyba w związku zmieniło. To już nie był związek partnerski a życie pod pantoflem i na każde skinienie mojej drugiej połówki. Doszło do kłótni o rzecz bzdurną, jaką jest złożenie życzeń na święta. Lecz tym razem inaczej niż przez cały czas związku, stwierdziłem że to nie ja będę przepraszał. A kiedy ostatecznie w akcie miłości stwierdziłem że to parzcież nic takiego, moja ukochana zbywała mnie dziwnymi wiadomościami. "Ja już powiedziałam mamie że już nie jesteśmy razem, to nie wypada żebyś przyjechał." "Tu nie chodzi o mnie a o moich rodziców.", "Przyjedziesz i będziesz rozmawiał tak jak zwykle.". Nie wytrzymałem i powiedziałem żę w takim razie nie będę się starał. I w tym momencie nastąpił koniec w związku ponieważ moja była dziewczyna stwierdziła że mi w ogóle nie zależy na związku. Po tygodniu od rozstania przychodzę do niej rozmawiać o jego odbudowaniu. Usłyszałem odpowiedz. "Nie będę wchodzić dwa razy do tej samej rzeki.", "Kocham Cię ale jak przyjaciela.". A od jej przyjaciółki dowiaduje się że moja była po tygodniu od zerwania pisała z poznanym przez internet facetem o tym czy jeśli zaprosiłby ją do drogiej restauracji, obsypał kwiatami i zaprosił do drogiego hotelu, to spędziła by z nim noc. A ona zapytała się przyjaciółki czy na takie coś nie przystać. Zanim się o tym dowiedziałem o tym byłem z tą kobietą, zaraz po związku w przyjacielskiej relacji. Lecz nie wytrzymywałem już jej ciągłych opowiadań o nowym facecie i jego BMW. Ale kiedy chciałem zerwać całkowicie kontakt, wysyłała do mnie wiadomości na telefon, dlaczego ignoruje jej rodziców, chociaż w ogólne ich nie spotykałem. A o niej samej mogę mówić że ją nie znam. Odpisałem wiadomość że wcale nie chce pozbywać się kontaktu z nią tylko uczuć jakich do niej żywię. W odpowiedzi napisała do mnie że ona udaje tylko "zimną sukę" po to żeby ludzie ją nie ranili, a że ja nie chce utrzymywać z nią kontaktu to ona spełni moje marzenie. Nie mam jaj co?
Powiedzcie czy opłaca się w jakimkolwiek stopniu kontynuować tą znajomość?
1 2014-05-19 23:29:22 Ostatnio edytowany przez Quedor (2014-05-19 23:39:51)
dzieci.. niedojrzałe emocjonalnie dziecko, rządne przygód, ucałuj w czułko i kopnij w dupe najmocniej jak tylko się da, żadnego kontaktu, nie to nie, nara, to jest najlepsze wyjście, tylko niech później nie przylatuje zapłakana, że tamten ją skrzywdził
Ja nie wiem czy takie z mnie dziecko
. Chociaż ona zerwała też, bo twierdziła że jestem chłopakiem a potrzebuje mężczyzny.. W skrócie mówiąc ciągle powtarzała że jestem niedojrzały. Hipokrytka. Dziękuje serdecznie za rade ![]()
Ja nie wiem czy takie z mnie dziecko
. Chociaż ona zerwała też, bo twierdziła że jestem chłopakiem a potrzebuje mężczyzny.. W skrócie mówiąc ciągle powtarzała że jestem niedojrzały. Hipokrytka. Dziękuje serdecznie za rade
Daj sobie radę sam, bo jak sam sobie nie dasz rady ze swoją dziewczyną, to ktoś inny da jej... radę.
Dobrze Ci napisał Życzliwy, ale nie bierz tego dosłownie ![]()
Potrzebuje Mężczyzny? To niech zaczeka jeszcze kilka lat u Twego boku i niech nie przeszkadza Ci w stawaniu się Mężczyzną. A Ty naucz się być konsekwentny, bo nie będziesz szanowany. Pantoflarz jest na skinienie, ale to parodia Mężczyzny. Nie musisz być władczy, ale stanowczy i konsekwentny w dążeniu do celu, bo to konstytuuje Mężczyznę.
W życiu każdy popełnia błędy. A ja staram się nad sobą pracować
. Dziękuje za tą konstruktywną krytykę.
6 2014-06-12 00:43:23 Ostatnio edytowany przez Quedor (2014-06-12 00:44:01)
Hej, to znowu ja. Trochę już wody upłynęło od mojej ostatniej odpowiedzi. Już pogodziłem się z jej odejściem, pracuje nad sobą, staram się rozmawiać z ludźmi, ale w dalszym ciągu coś jest nie tak
. Od naszego spotkania z nią dużo się zmieniło. Ona odwiedziła swoich znajomych z Tarnowa, o których tak marzyła. Powiedziała swojej najlepszej przyjaciółce którą wcześniej skreśliła i nazywała kłamczuchą, że Ten facet to dla niej ideał i że się w nim zakochała. Z mną również zdarzało się jej rozmawiać, ale nigdy jak rozmawialiśmy o tym tak się nie wyrażała. Mówiła tylko że sympatyczny, i fajny. Nic o zakochaniu. Chciała raz mnie nawet przetestować, pisząc mi że się z nim przespała na pierwszej randce, a potem cytuje. "I co uwierzyłeś". Opowiedziałem że jej już w nic nie wierze. Bo ją znam i wiem że dużo kłamie. Dowiedziałem się też że miała problem, bo spotkała w tamtym mieście 2 fajnych facetów i nie mogła wybrać. Chociaż wcześniej twierdziła że jeden z nich jest idealny.
Obecnie od jakiegoś tygodnia z nią nie piszę. Ostatnio napisała do mnie na GG, czy opis który miałem "Ty i mój to te dwa światy". Czy dotyczy niej a odpowiedziałem że ogólnie o ludziach. Potem chwilę porozmawialiśmy, ona napisała że zaraz przyjedzie po nią facet. Ten z którym zdecydowała się nie być na rzecz tego drugiego. Napisała ze zaraz wraca. wtedy ja napisałem jej że ide biegać. Teraz już nic nie piszę. Cisza. Jak ja mam się pozbyć chęci kontaktu z nią, chociaż widzę że ona sprawdza czy dalej o niej myśle etc. To jedynaczka z wysokim EGO, i chce żeby każdy o niej myślał. Chciałem się trochę wygadać. Powiedzcie co z nią zrobić? ![]()
Przepraszam z góry za składnie ![]()
No Quedor, mój imienniku i w tym samym wieku
To ja Ci może poradzę? Miałem podobną sytuacje 3 miesiące temu, tak na wgląd moja ex przespała się 3 dni po zerwaniu z 2 innymi i równiez po tygodniu miała nowego 7 lat starszego. Tak samo mnie bolało jak Ciebie, i wiesz co? Olej, bo to nie jest warte Twoich nerwów i poniżania się, ona i tak tego nie doceni teraz tylko kiedyś i ją zaboli że się z Tobą rozstała, zobaczysz. A na tą chwile to weź odetnij się od niej, zapomnij i nie próbuj przeglądać jej fb itd. itd., wytnij ją z życia jakby jej nigdy nie było. Pamiętać będziesz ale uczucia zgasną, za niedługo tylko zmień punkt widzenia że nie była Ciebie warta bo to jeszcze dziecko które się uczy. Tak to już jest że każdy z nas póki się nie przejechał na tyłku i nie doceniał tego co miał z czasem żałuje. A ona na pewno będzie próbowała się przypomnieć tak więc przygotuj się na to.