Mi to wygląda na to, że on Cie bardziej traktuje jak przyjaciółkę niż jak partnerkę i moze to sobie właśnie uświadomił i nie wie jak Ci powiedzieć. Dużo w Twoim poście jest o przyjaźni właśnie, a gdzie motylki, namiętność, płomień? Gdzie te wszystkie dreszczyki, które towarzyszą zakochanym? Jakby tego nie było. Jesteście dla siebie przyjaciółmi, wspieracie się i tyle.
Może tu jest problem?
Jak z nim rozmawiać? Zapytać wprost, czy chce tylko przyjaźni i niech odpowie szczerze. A jeśli stwierdzi, ze chce związku, to postanowić coś o przeprowadzce i wspólnym zamieszkaniu. Jak będzie się wymigiwał, to znaczy, że kręci i jego odpowiedź nie była szczera, a jeśli tak będzie to się odsunąć, ograniczyć kontakt i szykować się powoli na rozstanie.