Chodzi oto czy bylibyście w stanie związać się z kobietą z piersiami w rozmiarze zero, coś w tym stylu : spam i czy jest to duża przeszkoda w łóżku( czy kobieta z takim "biustem" w ogóle może podniecić mężczyznę? Czy w takim przypadku doradzacie operacje powiększenia piersi?
1 2014-05-07 23:12:42 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-05-07 23:27:12)
Może. Sa rozne sposoby na podniecenie, a nie tylko piersi. I rozne gusta...
Chodzi oto czy bylibyście w stanie związać się z kobietą z piersiami w rozmiarze zero, coś w tym stylu : spam i czy jest to duża przeszkoda w łóżku( czy kobieta z takim "biustem" w ogóle może podniecić mężczyznę? Czy w takim przypadku doradzacie operacje powiększenia piersi?
A ta kobieta to szuka partnera do seksu czy do życia?
Właśnie szukasz faceta który bedzie cie kochał mimo wad?
Do życia. Wiadomo że każdy ma jakieś wady itd. i że jak się kocha to wiele rzeczy przestaje być problemem, ale wiadomo też, że seks jest ważną sferą związku i że niezadowolenie z seksu przekłada się na relacje partnerów i nie ma co się oszukiwać, biust jest dość ważny jeżeli chodzi o seks. Już i tak mam kompleksy z powodu braku biustu i nie chciałabym się znaleźć w sytuacji gdzie np. mam uprawiać seks z chłopakiem, ściągam koszulkę, a mu na widok mojego wielkiego nic opada i mija ochota na seks, albo on wkłada mi rękę pod bluzkę i szuka piersi, ale niestety nie może ich znaleźć i nagle nabiera do mnie w pewnym sensie obrzydzenia. Jest masa krępujących sytuacji. Można kogoś kochać, ale, niektórych rzeczy się nie przeskoczy i chodzi mi o to, żeby się dowiedzieć, czy z męskiego punktu widzenia biust w seksie jest taki potrzebny
Do życia. Wiadomo że każdy ma jakieś wady itd. i że jak się kocha to wiele rzeczy przestaje być problemem, ale wiadomo też, że seks jest ważną sferą związku i że niezadowolenie z seksu przekłada się na relacje partnerów i nie ma co się oszukiwać, biust jest dość ważny jeżeli chodzi o seks. Już i tak mam kompleksy z powodu braku biustu i nie chciałabym się znaleźć w sytuacji gdzie np. mam uprawiać seks z chłopakiem, ściągam koszulkę, a mu na widok mojego wielkiego nic opada i mija ochota na seks, albo on wkłada mi rękę pod bluzkę i szuka piersi, ale niestety nie może ich znaleźć i nagle nabiera do mnie w pewnym sensie obrzydzenia. Jest masa krępujących sytuacji. Można kogoś kochać, ale, niektórych rzeczy się nie przeskoczy i chodzi mi o to, żeby się dowiedzieć, czy z męskiego punktu widzenia biust w seksie jest taki potrzebny
Kilka krótkich zdań wypowiedzi, a słowo ''seks'' padło już z 6 razy. A może tak wyluzuj trochę autorko?
Wyczuwam w Tobie jakieś dziwne napięcie. Pozdrawiam
Nie podnieca mnie wielki biust. Wolę mały, nawet taki ledwo co widoczny. A jak zostaniesz matką karmiącą, to i tak ci urośnie ![]()
Jeżeli facet wiąże się z kobietą to chyba widzi jaki ma biust lub go nie ma. Przecież to nie jest tak, że dopiero w łóżku facet orientuje się, że jego kobieta nie ma biustu. Myślę, że nie dla każdego faceta ważna jest wielkość biustu są rzeczy ważniejsze niż cechy fizyczne. Ja sama mam mikroskopijny biust, noszę najmniejsze staniki z kolekcji młodzieżowej i nie próbuję w żaden sposób stanikami typu push-up powiększać sobie biustu bo dla mnie to bez sensu. No i wtedy rzeczywiście mogłyby się pojawić wątpliwości co będzie jak zobaczy, że tam nic nie ma.
Do życia. Wiadomo że każdy ma jakieś wady itd. i że jak się kocha to wiele rzeczy przestaje być problemem, ale wiadomo też, że seks jest ważną sferą związku i że niezadowolenie z seksu przekłada się na relacje partnerów i nie ma co się oszukiwać, biust jest dość ważny jeżeli chodzi o seks. Już i tak mam kompleksy z powodu braku biustu i nie chciałabym się znaleźć w sytuacji gdzie np. mam uprawiać seks z chłopakiem, ściągam koszulkę, a mu na widok mojego wielkiego nic opada i mija ochota na seks, albo on wkłada mi rękę pod bluzkę i szuka piersi, ale niestety nie może ich znaleźć i nagle nabiera do mnie w pewnym sensie obrzydzenia. Jest masa krępujących sytuacji. Można kogoś kochać, ale, niektórych rzeczy się nie przeskoczy i chodzi mi o to, żeby się dowiedzieć, czy z męskiego punktu widzenia biust w seksie jest taki potrzebny
Spotykałem się kiedyś z kobietą która miała spory biust, ale nie zobaczyłem tego do momentu kiedy pierwszy raz zdjąłem jej bluzkę. Bardzo sprytnie się z tym maskowała, żadnych obcisłych ciuchów, wszystko luźne itp... no i poznaliśmy się zimą więc i grubsze. Kiedy zdjąłem jej stanik i powiedziałem że bardzo mi się podobają, ona wykrzyczała że są za duże! Gdy zacząłem dotykać, ona że mam przestać! Bo są za duże i w ogóle ich nie lubi! Nagle opadła mi ochota na ciąg dalszy... Żałowałem tego że nie poruszyłem tematu wcześniej jeśli to dla niej taki problem. Dotykanie jej piersi (i nieco później, jej ciała) stało się dla mnie nieprzyjemne mając świadomość jak ona przy tym cierpi. Jeszcze raz w życiu to zrobiłem, ale widząc jakie to dla niej przykre, zaprzestałem inicjować jakąkolwiek czułość. Niedługo później rozeszliśmy się...
Ilona, proszę teraz wyciągnąć wnioski i napisać tutaj.
Jeśli w życiu zależy ci na tym by łączyło cię z tą drugą osobą uczucie to nie powinnaś się tym tak bardzo martwić. Często zdarzają się przypadki że kobieta powiększa sobie biust nawet wbrew sobie , po to tylko by zatrzymać przy sobie faceta , który już tym wymogiem pokazuje na czym mu zależy, i jest raczej pewne że z czasem poszuka tej młodszej. Jeśli znajdziesz faceta który obdarzy cię szczerym uczuciem to twój biust nie będzie miał dla niego większego znaczenia , zaakceptuje cię całą taką jaką jesteś. Wszyscy ci którzy przywiązują większą wagę do biustu niż do samej kobiety są jak dzieciaki bawiące się nową zabawką którą szybko się nudzą i odrzucają w kąt. Każdy z nas jest inny i ta inność sprawia że kazdy jest na swój sposób atrakcyjny , ale tylko prawdziwe uczucie potrafi trwale łączyć ludzi nie ich zewnętrzny wygląd:)
ale tylko prawdziwe uczucie potrafi trwale łączyć ludzi nie ich zewnętrzny wygląd:)
Haha, i to pewnie właśnie z tego powodu permanentnie samotni ludzie są nieatrakcyjni fizycznie?
Prawdą jest jednak, że często faceci nie zwracają uwagi na jakieś tam mankamenty u kobiety, bo podobają im się jej inne elementy (np zgrabny tyłeczek). Ale kobieta tak zaczyna marudzić o tych swoich piersiach, że facetowi się odechciewa. Co ciekawe, zachwalanie swoich walorów cielesnych również może być zniechęcające.
Niekoniecznie jest tak , ze samotni ludzie sa nieatrakcyjni.
Poza tym to tylko cycki, z wiekiem coraz bardziej mnie drazni jak ludzie proboja przesadnie innym sie przypodobac i jak wiele wedle nich zalezy od tego. Nie wiem po co marnowac nerwy.
Poza tym taki maly biust to nie jest wada, ale zaleta np wedlug mnie.
Prawdą również jest to że często osoby które uważane są za mało atrakcyjne nie mogą odpędzić się od adoratorów ,jednocześnie ci którzy w oczach wielu są pięknościami pozostają regularnie samotni pomiędzy kolejnymi krótkimi związkami.
14 2014-05-08 22:25:12 Ostatnio edytowany przez antykobieta (2014-05-08 22:28:28)
Tak, tak, oczywiście, ci atrakcyjni są niechciani, a brzydcy pożądani ![]()
Choć jest w tym sporo prawdy. Jeśli szukasz faceta wysokiego, dobrze zbudowanego, przystojnego, dobrze sytuowanego itd, to może być problem. Ale nie nie ma się co przejmować. Jest masę niskich, grubych, łysiejących facetów, którzy będą całować twoje stopy, jeśli tylko ich zechcesz. No bo przecież nie wygląd jest najważniejszy ![]()
Mam takiego kolegę - jest już po 40-tce, kawaler, ale jest bardzo wysoki, brunet, silny, niesłychanie inteligentny, bardzo uczciwy, ma pasje - no wymarzony partner. To ja może go zapoznam z jakąś tutejszą panią?
Do życia. Wiadomo że każdy ma jakieś wady itd. i że jak się kocha to wiele rzeczy przestaje być problemem, ale wiadomo też, że seks jest ważną sferą związku i że niezadowolenie z seksu przekłada się na relacje partnerów i nie ma co się oszukiwać, biust jest dość ważny jeżeli chodzi o seks. Już i tak mam kompleksy z powodu braku biustu i nie chciałabym się znaleźć w sytuacji gdzie np. mam uprawiać seks z chłopakiem, ściągam koszulkę, a mu na widok mojego wielkiego nic opada i mija ochota na seks, albo on wkłada mi rękę pod bluzkę i szuka piersi, ale niestety nie może ich znaleźć i nagle nabiera do mnie w pewnym sensie obrzydzenia. Jest masa krępujących sytuacji. Można kogoś kochać, ale, niektórych rzeczy się nie przeskoczy i chodzi mi o to, żeby się dowiedzieć, czy z męskiego punktu widzenia biust w seksie jest taki potrzebny
To jesteś z nim z miłości czy dla seksu? Jak sie ludzie kochają to kompletnie to nie przeszkadza