Hej. Mam pewien problem z moim chłopakiem. Jesteśmy ze sobą już prawie 1,5 roku. Jest młodszy ode mnie o 3 lata (ja 22, On 19). Zawsze obracał się wśród ludzi, miał dużo znajomych. Od kiedy jesteśmy razem, zrezygnował z tego, by być cały dla mnie. I z braku tego stał się nieszczęśliwy. Ja chodzę na studia i pracuję weekendami, więc nie mam tyle czasu wolnego dla nas, ile bym chciała. W związku z tym chodziłam ciągle zmęczona i odmawiałam Mu wielu rzeczy - sexu, wychodzenia na piwo itp. On to teraz interpretuje jakbym nie miała na to ochoty, co wcale nie jest prawdą. Mówił dużo o wspólnym życiu kiedyś, małżeństwie itp. Teraz stwierdził, że jest za młody na stały związek. I boi się, że ucieka Mu młodość. I w związku z tym, że brakowało Mu ludzi dookoła siebie, to poznał jakąś dziewczynę. Piszą ze sobą na fb, widzieli się raz na piwie. Jestem zazdrosna, ale mówił mi generalnie o wszystkim, o czym z nią pisał, rozmawiał. Wszystko mi mówił. Tylko ja i tak byłam zazdrosna. Mam nadwagę, niską samoocenę, więc najnormalniej w świecie czułam się zagrożona (jest naprawdę ładna) mimo tego, że zapewniał mnie, że to tylko człowiek do rozmów, że ma mnie itp. Zrobiłam Mu ogromną awanturę. I od tamtej pory nie całujemy się, powiedział, że nie ma ochoty na seks (bo przez moje odmawianie Go zraziłam do tego). Jak się widzimy, to chodzimy za ręce, czasami się przytulimy. Mówi, że mnie kocha, ale teraz nie wie, w jaki sposób. Że w tym momencie chce być ze mną i nie chce myśleć, co będzie dalej. Mówił też, że nie wie czego ode mnie chce. I od jakiegoś czasu powtarza czy byłabym w stanie poświęcić nasz związek dla dobra naszej przyjaźni.
Kocham Go z całego serca. Tylko nie wiem, co mam z tym wszystkim robić, bo czekanie i rozmyślanie nad tym wszystkim mnie dobija. Dosłownie szaleję.
Nie mam pojęcia, co mam robić. Szukam pomocy.
Zakończyć nieudany związek z młodszym, niedojrzałym chłopakiem, odpłakać swoje i poszukać kogoś bardziej ogarniętego. Nie ma się co dziwić, chłopak dostał amoku od uczucia, potem świra od samotności i teraz sam nie wie czego chce. Ale chce mieć znowu towarzystwo, wyluzować i dobrze się bawić. Zerwij z nim, bo to nie ma sensu. On jest z Tobą z przyzwyczajenia, darzy Cię uczuciem, ale przyjaźni, nie miłości.
Niektóre związki się kończą, trzeba być na to gotowym.