Witam witam!
Jak przeczytałam o Tobie to przypomniałam sobie o mnie :-)))
Wiesz, kiedy podróżowałam po Polsce (swego czasu) natrafiłam na niesamowite miejsce.
To jest miejscowość Rogoźnica, musisz sprawdzić na mapie, gdzie to dokładnie jest.
Niedaleko Rogoźnicy jest były obóz koncentracyjny Gross Rosen.
Ale wracając do tematu.
Przejeżdżając przez Rogoźnicę, zauważyłam niesamowity kościół. Zatrzymaliśmy się na chwilę. Rozmawiałam z ludźmi z okolicy. Dowiedziałam się, że ten kościół pochodzi z XVI w (chyba). Spalił się kiedyś, kiedy jeszcze był drewniany, a na jego miejsce wybudowali nowy, na fundamentach z kamieni.
Dookoła kościoła są jednak rzeczy o wiele ciekawsze. Przede wszystkim cała ziemia otaczająca kościół jest bardzo rozległa, otoczona murami.
Jednak najbardziej niesamowite wrażenie zrobiły na mnie stare (chyba 500 lub nawet 1000 letnie) drzewa. Tam, za kościołem, jeden jedyny raz w życiu miałam okazję podziwiać kasztanowca, ale nie takiego zwykłego. to drzewo jest niczym z filmu grozy, ma olbrzymią koronę złożoną z powykręcanych złowieszczo konarów - widok niesamowity!
Po drugiej stronie ulicy znajduje się natomiast bardzo stary cmentarz. uwielbiam zwiedzać stare cmentarze i odczytywać zamazane już dawno napisy. Ten cmentarz jest cały zarośnięty i jak chcesz coś zobaczyć, to musisz przedzierać się przez zarośla i chaszcze!
A tutaj mała ciekawostka: zwiedzając cmentarz zauważyłam, że w jednym z grobów, takim olbrzymim, odsunięto jedną z płyt i można było zajrzeć na 2-3 m w głąb. i wiesz co tam było?
Koce - ktoś tam mieszkał!!!
Koniecznie zwiedź to miejsce!
Pozdrawiam
P.S. Jackson?
Miłość mojego życia!!!
Najbardziej kocham płytę "Thriller" w tym zwłaszcza "Wanna be starting something" - uwielbiam słuchać tego w aucie podczas wojaży!