Witam jestem tu po raz pierwszy ale postanowiłam coś napisać. Jestem mężatką od 19 lat mam dwójkę dzieci dom swoją firmę ale cóż z tego wracam do domu i co
obowiązki domowe a potem cisza parę słów z córką co słychać jak w szkole a potem co znów cisza z mężem jak minął dzień i co cisza jeszcze na początku to ja go zagadywalam ale mam wrażenie ze na siłe juz się wypalilam i nie mam siły walczyć dalej brakuje mi tych pogaduch i troski. Czy to normalne że po takim stażu małżeńskim juz nic się nie ma sobie do powiedzenia?
Ja tez tu nowa...i tez wypalona,nie mam sie do kogo odezwac,choc syn obok,pies szczeka,zakupy,sprzatanie ,codziennosc..chyba cie rozumiem choc u mnie meza brak...tylko czy ty go masz czy nie masz??bo pewnie z wszystkim sama..jesli kochasz to walcz malymi kroczkami...
Wiesz co jest najgorsze na pokaz to on przed znajomymi jaki to on wspaniały nawet ugotuje i wyprawi syna do szkoły ok to się też liczy ale to jedyny jego wkład w dom i rodzinę rano się mijamy wieczorem gdy już wraca(bo niestety wieczory poświęca swojemu hobby -sztuki walki)to nie ma czasu dla mnie tylko w przelocie co tam słychać? I tyle. Małe kroczki co to znaczy? Weekendy on ma szkołę (policealna) w niedzielę hobby gdzie tu miejsce dla mnie? A jak ty sobie radzisz z tą samotnością?
Cześć Kejt, na wstępie powiem, że ja też jestem z okolic Radomia.
Powinnaś porozmawiać z mężem o tym co Cię męczy.. ale tak szczerze. Bo po co komu związek, w którym nic a nic się nie dzieje? Potrwa to jeszcze trochę czasu, w końcu oddalicie się od siebie na tyle daleko, że nie będzie już co naprawiać. Znajdź jakieś nowe pasje, czym mogłabyś się zająć i powoli spróbuj wciągnąć w to męża. Zapisz się na jakiś fitness, w Radomiu jest tyle fajnych siłowni z naprawdę fajnymi zajęciami, gdzie będziesz też mogła oderwać się od codzienności. Poświęć godzinę dziennie czasu dla siebie, a może mąż zauważy co jest na rzeczy. W partnerstwie należy rozmawiać też o tym, co nas gryzie, co nas dołuje, bo przecież małżeństwo to nie tylko droga usłana różami. Musicie coś wprowadzić nowego w swoje dotychczasowe życie, jakieś nowe pasje, hobby, cokolwiek. Zaangażujcie się i nawet może dzieci a na pewno będzie lepiej ![]()
Małe kroczki...spróbuj w przelocie powiedzieć tęskniłam dziś za Tobą...Tylko tyle..a może aż,banalne?Pewnie uzna cię za wariatkę,ale nie rozczulaj się nad sobą..nic na siłę.Poczekaj,troche cierpliwości,faceci są próżni musi potrwać aż do takiego dotrze.Drugiego dnia pocałuj mimochodem.powiedz ze ładnie pachnie czy wygląda.Wiesz to niby głupie ,ale w biegu dnia my zapominamy o takich drobnostkach,a same o tym marzymy,chcemy być zauważane,ale same nie robimy nic.Powiesz może co ta baba tu wypisuje,nie ma męża nie zna życia...ale miałam,mój mąż zmarł ponad 10 lat temu..Tęsknię za każdym dniem który spędziłam z nim,bywało jak to w życiu..ale te drobnostki scalały nas.Nie podpowiem ci złotego środka,ale jesli ci zależy rób to czego oczekujesz od niego,życie jest krótkie i nigdy nie wiadomo co nas spotka wiec...czasem zatrzymaj się na chwile dla niego?dla siebie?jeśli uważasz ze warto,że to ten człowiek,nie daj mu się oddalić.
Małe kroczki ... fajna sprawa ale on jest za bardzo zapatrzony w swoje potrzeby aby zobaczyć że ktoś inny jest obok niego dziś zakomunikował mi że od środy do soboty włącznie już ma zaplanowane popołudnia a w piątek wyjeżdża bo obiecał coś koledze i wraca dopiero w sobotę w nocy . Na moje pytanie a gdzie w tym czas dla rodziny odpowiedział że mamy jeszcze poranki w ewentualne wspólne śniadania i poranną kawę. Mówisz że trzeba się cieszyć z wspólnych chwil ... Ja już chyba nie mam siły do walki z jego ego ...Ja w tej rodzinie chyba tylko sprzątam ... i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Cyba zostawię to samemu sobie może się otrząśnie (w co wątpię). Trzeba być dobrej myśli cóż mi pozostało...Pozdrawiam was serdecznie
Anulek 73,
baaaardzo ładnie to napisałaś z tymi małymi kroczkami.
I tak powinno być w obie strony. Bardzo fajny wpis.
pozdrawiam
hej ,co u Ciebie nowego?Mam nadzieję ,że polepszyło się.Ja tak rzadko tu jestem...wiesz jak jest,praca,dom na głowie itp, ale zawsze chętnie odpisze.Chyba ,ze miałabyś ochotę na kawę kiedyś wyskoczyć.