Witam Panie ogrodniczki! 
Ja swój ogródek założyłam jakieś 7 lat temu, ale od około 4 lat działam w nim regularnie. Od tego czasu przybyło w nim masę roślin. Co prawda, większość jest dość mała jeszcze, niewiele u mnie wyrośniętych okazów. No ale pomału, pomału wszystko się zagęszcza i rozrasta.
Są w nim iglaki, trochę drzew i krzewów liściastych, bylinki, moje ukochane róże, no i sporo jeszcze trawy. Jednak trawnik zdecydowanie sie kurczy, z roku na rok 
Co do kann, to faktycznie parę tygodni temu, to trochę za wcześnie było na sadzenie. Mogły w sumie przemarznąć troszkę w przymrozki. No ale miejmy nadzieję, że dadzą radę. A może jestem trochę przewrażliwiona i jak pisze Lena, nic im nie będzie. W sumie przymrozki, to nie to samo co mróz w zimie 
Powiem wam, jak ja przechowuje kany. Ja ogólnie rzecz biorąc, to kany sadziłam dotąd w donicach. A jeśli wsadzałam do ziemi, to również w doniczkach(odpowiednio dużych, aby mogły się rozrastać), żeby łatwiej było potem wykopać nie uszkadzając. Na zimę wykopywałam je przed pierwszymi przymrozkami, ścinałam wszystko "do ziemi", a doniczkę wstawiałam do garażu. Tam gdzie temperatura, nie spada poniżej 0. Na wiosnę, tak w okolicach połowy marca, wystawiałam doniczkę w widne miejsce i zaczynałam podlewać. Na dwór wystawiam, dopiero po majowych przymrozkach, czyli po 15-stym.