Jestem w związku od 2,5 lat , mamy po 22 lat . Jestem szczęśliwa tak mi się wydaje przynajmniej , bo jak odczuć to spełnienie i radość jak nie jest to namacalne . Ale nie to mnie dręczy . Mój mężczyzna miał/ ma koleżankę x znają się już bardzo długo, kręcili kiedyś ale to on nie chciał .. później ona nie chciała i stwierdzili podobno że nie ma sensu . Jak zaczęłam się z moim spotykać on za dużo o niej nie opowiadał ... tyle że znają się długo i że nie powinnam być zazdrosna. Nie poznałam ją od razu tylko jakiś czas później. Moje pierwsze spotkanie z nią nie wypadło jak dla mnie pozytywnie , z góry byłam na nią źle nastawiona i miałam racje bo w ten sam dzień gdzie ją poznałam a było to nad jeziorem gdy wchodziłam do wody a ona z niej wychodziła powiedziała mi że " o kogo tu wyrzuciło na brzeg' niechcianą '" od tamtej pory nawet nie chciałam jej imienia słyszeć. Nie powiedziałam mojemu o tym zajściu , i gdy on się z nią spotykał nie zawsze o tym mi mówił bo jak to on twierdził " czekał na odpowiedni moment" ale jakoś to zniosłam . Zawsze gdy mi mówił że z nią tam gdzieś się widział wyobraźnia moja działała baaardzo ;/ . Aż w końcu powiedziałam mu że nie chce by się z nią spotykał bo poprostu jej nie ufam i jej nie lubie ... Nie spotyka się z nia ale jak czasem gdzieś ja zobaczymy i zaczynaja gadac we mnie sie gotuje , i do konca dnia mam zepsuty humor . Jestem zazdrośnicą i nie wiem jak sie tego pozbyć ?! ale nie umiem sobie poradzić z wyobraźnią ani ze złościa i tu nie chodzi tylko o tą jedna koleżankę ale ogolnie . Rozmawiałam z moim o tym , mowi ze nigdy by mnie nie zdradzil ze mnie kocha i planuje ze mna przyszlosc , ze nie zdradzil by mnie bo wie co ma stracenia a zadna mu nie da tego co ja mu daje ... ale to silniejsze ode mnie , czy to moze przez to ze w domu od ojca nie mialam trzeźwego ? czy moze dlatego ze w 18 lat dowiedziałam sie ze ojciec nie jest moim ojcem i mam matki geny zdrady
2 2014-04-23 21:16:14 Ostatnio edytowany przez Byla_Narzeczona (2014-04-23 21:22:25)
Też jestem typem zazdrośnika, więc rozumiem Twoje zachowanie, ale musisz się powstrzymać. Ma prawo mieć koleżanki, tak samo, jak Ty kolegów. Czy robisz coś złego z kolegami? Nie. Więc zaufaj mu, że i on niczego nie robi i nie zrobi. Wiesz na pewno doskonale, że zaufanie to jeden z czynników fundamentu udanego związku
Ciągłą zazdrością tylko go w końcu zaczniesz dusić. I uświadom sobie, że jeśli nie daj Boże kiedyś będzie chciał Cię zdradzić, to Cię zdradzi, czy będziesz go "krótko trzymać", czy nie.
Co do ojca - nie znam sytuacji i psychologiem nie jestem, ale wątpię, że to jest jakiś główny motyw. Po prostu kochasz swojego faceta, zależy Ci na nim i to naturalne, że obawiasz się go stracić przez inną kobietę ![]()
Jak rozumieć to zdanie?
czy to moze przez to ze w domu od ojca nie mialam trzeźwego ?
To strasznie przykre dowiedzieć się, że ojciec tak właściwie nim nie jest.
Gdyby istniało coś takiego jak gen zdrady to chyba oczywiste, że wątpliwości powinna budzić Twoja wierność a nie jego, więc ten argument odpada.
Zazdrość jest silnie związana z poczuciem własnej wartości, więc może tu tkwi Twój problem?