Nie potrafię jej zaakceptować.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie potrafię jej zaakceptować..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1 Ostatnio edytowany przez Izabell18 (2014-04-18 23:15:37)

Temat: Nie potrafię jej zaakceptować..

Witajcie,potrzebuję porady,gdyż już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Prawie od roku borykam się z pewnym problemem,mianowicie strasznie zniechęciła mnie starsza siostra mojego chłopaka. Jesteśmy razem prawie 3 lata i odkąd poznałam jego siotrę naprawdę bardzo ją polubiłam,często pytałam co u niej słychać,jak tam w pracy,prowadzi ona sklep. Problem zaczął się gdy po rozstaniu ze swoim byłym chłopakiem,poznała nowego,mimo sprzeciwu rodziny,w dość szybkim czasie zamieszkali ze sobą. Jej chłopak prowadził firmę (musiał ją zamknąć w tym roku) ,miał pieniądze,fajny samochód,mój natomiast był nim zafascynowany,stał się on dosłownie jego idolem,codziennie słyszałam jakieś relacje z życia jego "szwagra". Z początku znosiłam to spokojnie,nawet sama się tym interesowałam,ale ile można.. Fascynacja na szczęście minęła,jednak wakacje pogorszyły sprawę. Razem z chłopakiem podjęliśmy pracę w jej sklepie. No cóż,wyglądało to mniej więcej tak,że przez 9h siedzieliśmy w tym sklepie,kolejki były niemiłosierne,a jej prawie nigdy nie było,mimo że miała pracować razem z nami. Roboty było naprawdę dużo,a ona to w maku,to śniadanko zawieźć chłopakowi do firmy. My nie mieliśmy dla siebie wgl. czasu biorąc pod uwagę,że mieszkamy spory kawałek od siebie,zwykle kończyło się na zamykaniu sklepu i zmęczeni autobusem do domu,tak codziennie. Uważałam to za zwykłe wykorzystywanie,pieniędzy prawie wcale za to nie było,a krzyku kiedy chcieliśmy wyjść trochę wcześniej,wziąć dzień wolnego,albo nie posprzątaliśmy w sklepie,aż zanadto. Prosiłam chłopaka,żeby z nią porozmawiał,ale zwykle albo tchórzył,albo nic z tego nie wynikało. Bardzo zależało mi na tych wakacjach,spędzeniu czasu razem,głównie z uwagi na maturę i brak czasu,który się szykował. Niestety od tej pory jego siostra strasznie mnie do siebie zniechęciła. Mam wrażenie,że ona po prostu wykorzystuje swojego brata,kiedy otwierała nowy sklep całymi dniami pracował i jej pomagał,cała rodzina zresztą,żadnego podziękowania. Teraz sama widzę,że czasem przesadzam,ale nawet nie potrafię już słuchać o jego siostrze albo "szwagrze",wpadam wtedy w jakąś niepohamowaną złość,mimo że są dla mnie naprawdę mili,mam wrażenie,że go wykorzystują,a on nadal jest nimi tak zafascynowany,że nawet tego nie widzi,nie mówiąc o tym,że przy nich,prowadzących swoje sklepy,firmę,czuję się jak jakaś sierotka,która w życiu nic nie osiągnie. Chciałabym,żeby kiedyś mnie tak podziwiał,ale chyba marnie w to wierzę.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie potrafię jej zaakceptować..

Izabell, myślę, że sprawy by nie było, gdybyście tej pracy w sklepie siostry chłopaka nie podjęli- tak byłoby zresztą najlepiej. Można "współpracować" z rodziną jeśli potrafi się otwarcie rozmawiać o problemach i bieżących sprawach.
Niefajne jest też to zafascynowanie Twojego chłopaka "szwagrem" - porozmawiałabym z nim o tym; nie na zasadzie wyrzutów, ale np. zaczęła rozmowę na temat.....marzeń. Jakichś tęsknot. Celów życiowych -bo to o to tu chodzi.

3

Odp: Nie potrafię jej zaakceptować..
Catwoman napisał/a:

Można "współpracować" z rodziną jeśli potrafi się otwarcie rozmawiać o problemach i bieżących sprawach.
.

Nie, nie można.
Żadnych biznesów z krewnymi i znajomymi.Albo biznes ucierpi, albo znajomość.

4

Odp: Nie potrafię jej zaakceptować..

Niedawno znów dostałam propozycję "pracy",ale chyba będę musiała odmówić,gdyż właśnie boję się,że to jeszcze bardziej wszystko zniszczy. Rozmawiałam już z nim o "szwagrze" i teraz sytuacja wygląda dużo lepiej smile Najgorsze jest właściwie jedynie to,że nie potrafię zmienić swojego nastawienia do tych ludzi,denerwuje mnie każe słowo na ich temat,chyba nie potrafię tego wszystkiego zapomnieć..

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie potrafię jej zaakceptować..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024