Witam. A więc mam 25lat parę miesięcy temu poznałem śliczną 18letnią dziewczynę (wygląd to dla mnie ideał - taki mój typ)
A więc zaczyna się standardowo zagaduję na ulicy idziemy na spacer. Bardzo miła rozmowa i nagle po ok 2 godzinach ona wypala że ma ochotę na sex. Zamurowało mnie totalnie ale zgodziłem się. I od tego czasu spotykamy się tylko na to ok raz w tygodniu.
Dużo też rozmawiamy. Dziewczyna trochę przesadza z sexem. Miała już 14 partnerów 4 to jej partnerzy byli 5 koledzy (tacy jak jak i inni)
A 5 gości to tacy o których nic nie wie nie zna imienia gdzieś z klubów.
Jej ewidentnie taki układ odpowiada mi w sumie też ale za dużo myślę, bardzo ją lubię ona jest piękna i inteligentna, jedyna wada to właśnie Ci faceci.
Moje pytanie nie jest takie jak z nią być bo wiem że to raczej mało realne (jak tak szybko olewała chłopaków i tak pewnie by na mnie pora przyszła) ale z drugiej strony może z wiekiem się uspokoi.
Tylko po prostu jak nie zawracać sobie nią głowy tzn spotykać się i korzystać ale nie myśleć o niej nie oglądać zdjęć itp...
Za dużo myślę .... może to przez samotność mi odwala bo zadaje się głównie z płcią męską ona jest jednym z nielicznych wyjątków kobiecych. Z jednej strony bym mógł jej o tym powiedzieć a z drugiej nie chce urywać źródła bo wtedy może już nie być chętna na sex.