Fałszywa przyjaciółka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Fałszywa przyjaciółka

Mam nadzieję, że ktoś zerknie na to co tutaj skrobnę wink Mam w klasie pewną dziewczynę, którą uważałam do niedawna za mojego przyjaciela. Dogadywałam się z nią od pierwszej klasy liceum. Nie było to tak, że gdy miałam jakiś problem to od razu leciałam do niej po poradę, bo w głębi serca czułam, że nie byłoby zbyt dobrze zwierzać się jej ze wszystkiego, ale ogólnie było fajnie. Wspólne wypady, śmiech, czułam się potrzebna. Zaufałam jej. Mogę powiedzieć, że czułam, że to właśnie ta bratnia dusza.

Teraz jestem w drugiej klasie i sprawy zaczęły się nieco komplikować. Jestem osobą, która potrzebuje nieco czasu, żeby się przed kimś otworzyć i pokazać w pełni swoją osobowość. Można powiedzieć, że z moją 'przyjaciółką' osiągnęłam już ten etap i teraz ona znajduje sobie inne dziewczyny do zabawy i spędzania czasu. Napisała mi cytuję: "Przyjaźń to nie małżeństwo, gdzie spędza się ze sobą tyle czasu. Boję się, że się w końcu znudzę." Coż, tak najwyraźniej się stało. Przerwy zaczęłam spędzać z innymi, pisze do mnie tylko po lekcje, ew żeby opisać jakże świetny weekend spędziła z innymi. Próbuje wzbudzić moją zazdrość, najwyraźniej chce żebym czuła się taka 'malutka'. No, wiecie o co chodzi. Rozmawiałam o tym z nią szczerze, bo próbowałam jeszcze jakoś to ratować, jako, że mi zależy. Powiedziała, że się poprawi a drugim razem stwierdziła, że wymyślam i wiecznie mi coś nie pasuje, że to moja wina i że ona jest super cacy. Sytuacja się nie zmienia. Z mojej strony zawsze starałam się jej pomóc, a gdy ja miałam problem nie przejmowała się tym zbytnio ograniczając się tylko do pytania "Co się stało?"

Proszę Was o radę. Jak mam się uwolnić od tej znajomości? Jej zachowania są czasami chamskie. Potrafi mnie olać, gdy coś do niej mówię to odwraca głowę. W sumie ja jestem od pocieszania a inni od zabawy. Najgorsze jest to, że ona nie widzi w tym problemu i uważa mnie za swoją najlepszą przyjaciółkę. Po kłótni potrafi do mnie podejść i wyprzytulać a za chwilę widzę jak robi to samo z innymi i obserwuje moją reakcję. Powiedziałam jej na spokojnie, żeby zaczęła mnie szanować to odpowiedziała  cytuję: "Może jeszcze powiesz, że Cię poniżam?" Nie dopuszcza do siebie prawdy i nie chce słuchać niczego złego na swój temat. Gdy zwrócę jej uwagę na pewne jej zachowania to próbuje mi dokopać tym samym. Po tej rozmowie stwierdziła że mnie szanuje, że zawsze mogę na nią liczyć. Nie chciałabym, żeby przez to wyniknęła nieprzyjemna sytuacja w klasie, mam do niej żal, bo zawiodłam się na niej, ale chce to załatwić jak dorosła baba, powiedzieć co trzeba i skończyć to z miłymi wspomnieniami. Problem w tym, że ona jest zawistna i juz teraz widzę, że będzie mi robiła na złość. Sytuację pogarsza to, że siedzę z nią w ławce, a ona w klasie jest super lubiana i po kolei zgarnia dziewczyny na swoją stronę. To nie podstawówka i wiem, że nie każdy poleci za jedną osobą, ale jak mam się zachowywać w tej sytuacji? I co ogólnie o tym sądzicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Fałszywa przyjaciółka

faktycznie musisz jej dać wolność bo ją zadusisz. już to powiedziała.n luzie żadne fochy fumysama znajomość na imprezę i zakupy.nie zwierząj się bo jeszcze się wyda i rozgada. lepiej opuść jej nie bierz na rozmowy na bok. nie mówię olej ale  odpuścił ścisk emocjonalny

3

Odp: Fałszywa przyjaciółka

Tak się nie zachowuje NAJLEPSZA przyjaciółka. Teraz ciężko o prawdziwą przyjaźń. Ja na Twoim miejscu traktowałabym ją neutralnie, jest bo jest, a jak jej nie ma to też jest dobrze. Pokaż, że też potrafisz się dobrze bawić bez niej, bo potrafisz prawda ? Rozmawiaj z innymi dziewczynami, baw się, śmiej itd.

4

Odp: Fałszywa przyjaciółka
LadyAnette napisał/a:

Tak się nie zachowuje NAJLEPSZA przyjaciółka. Teraz ciężko o prawdziwą przyjaźń. Ja na Twoim miejscu traktowałabym ją neutralnie, jest bo jest, a jak jej nie ma to też jest dobrze. Pokaż, że też potrafisz się dobrze bawić bez niej, bo potrafisz prawda ? Rozmawiaj z innymi dziewczynami, baw się, śmiej itd.

Przyklasnąć tej radzie! Jeśli to jest Twoja NAJLEPSZA przyjaciółka to... Ręce opadają...

5 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2014-04-08 12:54:30)

Odp: Fałszywa przyjaciółka

hmm
masz ile 17,18 lat?
w tym wieku prawdziwa przyjaźń to skarb, ja wiem że fajnie jest mieć kolezanke, ze te spacery, wypady, że pochmurna niedziela na blokowisku z nią wygląda jak słoneczny dzien na plazy. wiem, bo tez mialam koleżanki. ostatnia rok temu odeszla, tez po kłótni.dwa silne charaktery. jak zwykle za bardzo ja pokochałam:(
nie można miec kogoś na wlasność, nie zmusisz jej do kochania cię, na wyłączność. im bardziej ciśniesz, tym bardziej schrzania.
rozumiesz?
podobnie jest w miłości.
wiem, ze moje dobre rady sa gówno warte(jak wszystkie dobre rady), ale zaczelabym od tego że... idzie wiosna, więc pora kupić psa, rolki i śmigac w plener. samemu codzien. pies to tez fajny towarzysz. nawet popularny spotted na facebooku oferuje ogloszenia w stylu(szukam towarzyszki na rolki/bieganie codziennie-uważaj jednak na zboczeńców czekających na mlode kobiety), mozesz tam tez kogos znalezc.
druga rada-rower. ale radzę na scieżkach, bo ulice są zbyt niebezpieczne. siatka, koszykówka?
buduj swój swiat bez niej, spusc ją ze smyczy. to, ze cie olala nie oznacza ze to koniec, ona tak jak kazdy potrzebuje horyzontu.
co sie robi? unika sie kontaku. nie masz z kim gadac, to wez ksiazke na przerwy i czytaj.
z pewnością to nie ostatnia kolezanka, jedne znajomosci umrą przez facetów, inne przez malżenstwo inne przez zycie.
z samotnością tez trzeba sie oswoic. ja ostatnio zaczelam robic weki z nudów i ciasta. i uwierz mi, ze tylko jedna osoba mnie pochwalila. 8letnie dziecko, bratanek..
odezwij sie.
nie chce umoralniac, ale po tych latach najciekawsza przyjaciolka okazala sie ciocia i babcia. wiesz, ze starsze panie mają swietne historie? z babcią mozna fajnie pogadac o jej mlodosci i o tobie. uwierz mi, ze 50lat temu tez byly falszywe kolezanki, kuzynki odbijające narzeczonych, zdrady na zabawach(dyskoteka z kapelą) i wiele innych rzeczy. starsi ludzie sa samotni i chetnie sie wygadaja. wyjsc z babcia na spacer to nie "obciach".

6

Odp: Fałszywa przyjaciółka

Jak nie chcesz się już z nią przyjaznić ,a jednocześnie nie chcesz z nią zadzierać to po prostu spędzaj z nią mało czasu ( szczególnie ,że ma innych znajomych) w końcu o tobie zapomni i masz ją z głowy smile

7 Ostatnio edytowany przez włoszek123 (2014-04-14 18:14:02)

Odp: Fałszywa przyjaciółka

W miniony weekend wyniknęła pewna sytuacja po której definitywnie urwałam z nią kontakt. Ta moja koleżanka kręci z takim jednym chłopakiem z klasy. Powiedział jej, że mam ładny tyłek (ucieszyłam się z tego w głębi serca, bo wiadomo komplement zawsze jest super smile) ale nic nie mówiłam, a nawet ją pocieszałam, że on to robi specjalnie, żeby jej dokuczyć, bo w końcu "Kto się czubi ten się lubi" i takie tam. Wyszło na to, że chcę jej tego chłopaka odbić, a dodam, że jeśli zamienię z nim w szkole max 15 zdań to i tak jest rewelka, bo oni cały czas spędzają razem. To kumpel z klasy i tyle, jej zazdrość jest nieuzasadniona.

Wypomniała mi również to, że w ogóle nie spędzamy razem czasu i ogólnie całą winę zrzuciła na mnie. Zacytowałam jej jej słowa "Przyjaźń to nie małżeństwo..." i po tym stwierdziła, że ta rozmowa nie ma sensu. Napisałam jej, żeby zastanowiła się nad sobą i żeby ponosiła konsekwencje swoich zachowań i działań i żeby zachowywała się rozsądnie. Myślę że tylko szukała okazji by się do mnie przyczepić i teraz nie kryje się ze swoimi zachowaniami.

Nie jest ona dla mnie całym światem; mam inne koleżanki z którymi potrafię równie fajnie spędzać czas i cudownego chłopaka. Najwidoczniej ona nigdy takim moim prawdziwym przyjacielem nie była, ale presja nowej klasy i ta chęć żeby na maxa się z kimś skumplować wzięła górę. Cieszę się, ze się od niej uwolniłam. Nie czuje żalu ani nie jest mi przykro, bo te wszystkie dobre uczucia do niej po prostu się we mnie wypaliły. Ona ma inne osoby i z nimi niech spędza czas. Ja staram się otaczać osobami, które wnoszą coś w moje życie jak widać niekoniecznie jest to coś dobrego, ale zawsze to nowe doświadczenie. Ciężko tylko się z nią dogadać, bo jej zachowanie jest dziecinne. Chciałam wyjaśnić sobie wszystko, żeby w klasie było spoko i te nasze kontakty były neutralne lecz ona to wyśmiała. Jeśli chce się kłócić to będzie sama brała w tym udział bo to nie dla mnie. smile Co radzicie w tej sprawie, próbować załagodzić ten konflikt czy odpuścić?

Minie trochę czasu, to pewnie jeszcze zatęskni i przyleci, jak to zawsze... smile

Dzięki za rady i dzięki, że w pewien sposób otworzyłyście mi oczy na tę sytuację i jak to wygląda z innej strony. smile

EDIT:
BTW tak sobie teraz to przeczytałam i tyle na świecie jest takich sytuacji, że ten mój własny problem wydał mi się taki błahy i taki jest. Ludzie mają poważniejsze problemy niż fałszywe koleżanki. tongue Mam dopiero 18 lat, mnóstwo podobnych i przykrych sytuacji przede mną ale też i całe życie, a ja tu marudzę tongue Ale i tak dzięki za rady wink

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024