Przyjaciel. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez Zło Konieczne (2014-03-24 15:10:38)

Temat: Przyjaciel.

Witam Forumowiczki i Forumowiczów:)

od prawie dwóch lat jestem singielką.
Oczywiście przez te dwa lata spotykałam się z wieloma mężczyznami... spotkania w kinie, kafejce, wspólny film... Z niektórymi mam do dzisiaj kontakt. Ale... no właśnie... do żadnego z nich nie czułam nic nadzwyczajnego (żadnych dreszczy, 'motyli w brzuchu'), aż do pewnego dnia... gdy poznałam mężczyznę o 5 lat starszego ode mnie (ja - prawie 29, on prawie 34lata) - na początku nic nadzwyczajnego - kontakt SMS, telefoniczny raz na jakiś czas... w tym czasie spotykałam się z innymi mężczyznami, on z kobietami, ale kontakt utrzymywaliśmy. Dzwoniliśmy do siebie, aby się wygadać, opowiedzieć o całym dniu/tygodniu zmagań...
Niestety dzieli nas odległość ok. 70km i nie spotykaliśmy się często... więc dzwonienie czy wiadomości stały się nieodzownym elementem naszego dnia.  Niestety zdarzyło się tak, że nasz kontakt na prawie miesiąc się urwał... Po miesiącu Pan H. się odezwał i wróciliśmy do kontaktu... tak nasza znajomość się rozwijała... opowiadaliśmy sobie o wszystkim. Problem z facetem - telefon do H., problem z jego byłą żoną - telefon do mnie. Problem z wyborem sukienki na ślub - pomoc H. Drobne i poważniejsze sprawy - rozmowy z nim. Nie pamiętam, abym się tak dobrze czuła i w rozmowach i spotkaniach vis a vis.
Spotkaliśmy się w tym roku ponownie.
Pojechałam do niego i spędziliśmy cudowny weekend we dwoje... Dużo śmiechu, rozmowy, przytulanie, pocałunki (dało mi to ogromne poczucie, że nie jestem samotna - poczułam ciepło i coś we mnie pękło - a sądziłam, że niestety zamieniłam się w sopel lodu). Pocałunek na pożegnanie i pytanie H. czy będziemy nadal się spotykać... Te dwa dni minęły szybko... ale stwierdziłam, że nic na siłę. Jeżeli ma coś z tego być to niech się dzieje powoli... w końcu szkoda by mi było stracić kogoś z kim potrafiłam dogadać się bez słów.
I tak minęły dwa weekendy... zaczęłam tęsknić za nim... brakuje mi jego bliskości (właśnie - jego - nikogo innego).
Jednak coś się zmieniło... Instynktownie wyczułam jego zmianę.. I zapytałam wprost, jak zawsze, gdy rozmawialiśmy. I dostałam odpowiedź, że on nie jest dobrym kandydatem na mężczyznę z którym powinnam być...Wystraszył się. Wiem to - poznałam go w końcu.
Tylko nie rozumiem dlaczego... I co się stało... Przecież nie było żadnych deklaracji. Spotkanie jak żadne inne. Po prostu razem czuliśmy się w swoim towarzystwie doskonale.

Dzisiaj chciałam napisać do niego SMS z zapytaniem co się zmieniło... Ale na razie dałam sobie spokój. Po prostu nie rozumiem... a zależy mi na kontakcie z tym człowiekiem.
Chciałabym po prostu powrócić do naszych kontaktów do czasu sprzed ostatniego spotkania...
Czasami patrzę na jego zdjęcia (jestem amatorką, która lubi fotografować), które sama mu zrobiłam i zastanawiam się, co się stało...
Bo tego zwyczajnie nie rozumiem.

A nie chcę stracić PRZYJACIELA.
Tym bardziej, że powiedział mi, że chce mieć kontakt i wcale nie chce go urwać...
Ale jego zachowanie ukazuje zupełnie co innego.

***
I co ja mam zrobić?
Czekać, aż zatęskni... bo wcześniej nie mieliśmy z tym problemu.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przyjaciel.

Brzydki nick sobie wybrałaś hmm  Czemu taki?

Dlaczego..... Jako dorosły facet z pewnością zdaje sobie sprawę, że Ty chcesz/będziesz chciała czegoś więcej. I Ty chcesz/ będziesz chciała czegoś więcej, nie oszukujmy się, inaczej nie traciłabyś czasu.
Czy nie można zrobić tak, by za pewnik wziąć jego informację zwrotną, która brzmiała: "I dostałam odpowiedź, że on nie jest dobrym kandydatem na mężczyznę z którym powinnam być...Wystraszył się. Wiem to - poznałam go w końcu."   ?

3 Ostatnio edytowany przez Zło Konieczne (2014-03-24 15:09:26)

Odp: Przyjaciel.

Nick taki, jak do tematu:)

***

Tylko mam na myśli to, że znamy się od ponad półtora roku...
I pierwszy raz nie rozumiem jego zachowania...
Przecież nie spotkaliśmy się pierwszy raz. a To zmieniło się teraz.

A wiem, że w swoim towarzystwie czujemy się świetnie.
To z resztą da się wyczuć.

Po prostu jest mi szkoda tracić z nim kontakt. Chciałabym wrócić do tego, co było kiedyś...
Zwyczajnie - nie potrafię zrozumieć jego zachowania..

4

Odp: Przyjaciel.

To może mu to napisz? Np. w mailu/smsie? I zapytaj czego TAK NAPRAWDĘ się boi? Ja myslę, że tego, co napisałam powyżej.

5

Odp: Przyjaciel.

Też tak myślę, bo domysły nic nie dadzą.
A z bujną wyobraźnią zbuduję historię rodem z 'Harlequin';)

jedynie, co teraz zrobię to wstrzymam się kilka dni:)
Dziękuję Ci Catwoman:)

6

Odp: Przyjaciel.

Nie ma za co. Napisz, jak sprawa się rozegrała smile

7

Odp: Przyjaciel.

Odezwę się w tej sprawie na pewno:)

8

Odp: Przyjaciel.

Witam ponownie:)
postanowiłam dzisiaj się odezwać.. nie pisząc prawie nic... niekiedy wysyłałam mu zdjęcia mojego Chrześniaka i dzisiaj wysłałam mu ponownie...
z jakimś niewinnym tekstem.
I zadziałało.

Mam nadzieję, że nasze kontakty wrócą już do normy:)

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024