Witajcie! Nie wiem do kogo mam sie zwrocic, ale juz na pewno nie do rodziny ;/ Mam 18 lat i mam chlopaka, ktory jest starszy ode mnie o 2 lata i studiuje, przez co widujemy sie rzadziej. Jestesmy razem prawie rok i jest nam ze soba cudownie. ALE dochodzi do sytuacji ktore dla mnie nie moga miec miejsca w zwiazku, mianowicie kiedy mam gdzies wyjsc to dochodzi do klotni. Bardzo mi sie to nie podoba i rodzice mnie wyczulaja na tego typu facetow ,,zazdrosnikow". Ale sprawa zaczyna sie nieco komplikowac, poniewaz jastem osoba ktora czesto nie wychodzi, a jak juz np mialam wyjsc do klubu z dziewczynami to nie podobal mu sie fakt ze ide do klubu, bo ten klub zna i tam sie kazdy podobno z kazdym obmacuje itd. Tlumaczyl mi ze moge isc z dziewczynami byle gdzie tylko nie tam... To potrafilam zrozumiec ze nie podoba mu sie klub, ma prawo mu sie to nie podobac, tymbardziej ze mu kiedys mowilam ze sama nie lubie takich klibow a te wyjscie mialo byc klasowe bo duzo dziewczyn z mojej klasy sie tam wybiaralo zeby razem posiedziec... Kolejna sytuacja to taka kiedy mialam isc do kolezanki to pisal mi ze jest mniej wazny bo mam ja itd Jak mialam isc na 18stke do kolegi to tez nie obylo sie bez klotni. Moj chlopak jest bardzo intelgentna osoba, ze wszystkiego potrafii sie wytlumaczyc w sposob logiczny i znowu do siebue przekonac. Kolejny problem to kontakty z moimi rodzicami. NIe sa za dobre. Pochodze z rodziny religijnej. Moj chłopak jest agnostykiem. Tez im sie nkie podoba to ze jest metalem. I co kolowiek w domu sie dzieje moje zle zachowania, odzwyki do siostry mowia ze to wszystko jego wina ze to on mnie tak zmienil... Mam bardzo apodyktyczna matke, ale przejmuje sie tym co mowia inni a zwlaszcza co mowia jej starsze siostry... Szczerze to nienawidze charakteru mojej matki, nie potrafii uszanowac mojej decyzji. Jak jej sie wyzalam to potem to wykorzystuje przeciwko mnie, ogranicza mnie w podejmowaniu decyzji. Kiedy chcialam z nim zerwac i mi nie wyszlo bo dalam sie przekonac o swoich bledach to dostałam od niej tylko ochrzan. Dla niej idealny zwiazek jest bez klotni. Podburza mnie do tego zebym z nim zerwala a wiem ze nie bede sie po tym dobrze czuc wiedzac ze odrzucilam osobe ktora dla mnie wiele znaczy i bedzie znaczyc. Bardzo go kocham zawsze mnie wspiera i poswieca sie. I ciesze sie ze nie mam z nim problemow typu; nie wiem czy mu wystarczajaco zalezy na mnie, czy nie ma innej, nigdy mnie nie olał. Ale jednak jest w nim cos co mnie odstrasza. Jestem rozdarta w sobie na tyle ze juz nie wiem czego chce
Z jednej strony czuje ze chce byc z nim, ze jest dobrym partneterem, a z drugiej strony BOJE SIE tego ze bede od niego calkiem zalezna, ze chce mnie miec tylko dla siebie ze bede miec ograniczony kontakt ze znajomymi itd cholernie sie tego boje ponadto czuje sie jak idiotka, hipokrytka przede wszystkim, niedojrzale dziecko...Tutaj matka mnie poucza ingeruje w każde moje sprawy
ciagle krzyczy po mnie ze z nim jestem... Tutaj chlopak ze kazdy zwiazek nie jest idealny,wymaga pracy, pielegnacji , a moja matka dazy do tego zebysmy sie rozstali... Nie wiem kompletnie co mam robic, stracilam swoj rozom wlasne zdanie, czuje sie jak jedno wielkie nic.
Twój chłopak wydaje się być takim typem 'przylepy', który najchętniej miałby ciebie tylko dla siebie, w zamian dając siebie. Sama byłam taką przylepą, jak jeszcze chodziłam z byłym, to kiedykolwiek chciał gdzieś spędzić czas beze mnie doszukiwałam się w tym oznaki, że nie zależy mu tak bardzo na mnie. Twój chłopak też jest najwyraźniej taki zazdrosny i zaborczy. Ale tak jak ja może kiedyś z tego wyrośnie.
Jeśli chodzi o Twoją matkę, lepiej, żebyś nabrała do niej dystansu, żeby jej opinia nie miała wpływu na Twoje życie.
problem: zazdrość
powody: rzadko sie widzicie, on teskni, wyobraza sobie ze kazdy facet patrzy na cb jak na kawalek przyslowiowego miesa, widac ze twojemu chlopakowi zalezy i cie kocha.
rozwiazanie: szczera rozmowa! Powiedz mu ze ty mu ufasz i tego samego oczekujesz od niego. Kochasz go i nie wyobrazasz sobie sytuacji w ktorej moglabys go zdradzic. Musisz go upewnic co do swojej milosci
Powiedz prawde, ze przeszkadza ci ta jego chorobliwa zazdrosc. Po wszystkim go przytul, pocaluj i daj mu znac ze jest dla cb baaardzo wazny ![]()
Powodzenia!
Na jakieś osiemnastki, czy tego typu imprezy może pójść z Tobą, zaproponowałaś mu to?
Co do imprez z koleżankami, każdy potrzebuje odrobinę niezależności, spotkań ze znajomymi bez partnera, nawet jeśli to ma być klub, czy cokolwiek innego. To, że każdy z każdym się maca (stereotypy), to nie znaczy, że Ty jesteś każda i dasz się macać. Poproś go, by to uszanował i Ci zaufał.
Czy on ma swoich znajomych, z którymi spędza czas bez Ciebie? Czy ma jakieś swoje miejsca, do których chodzi? Czy znasz jego znajomych, a on Twoich?
Nie bój się tego, że będziesz zależna, bo jeśli na to nie pozwolisz, to tak się nie stanie ![]()
Natomiast nie mam pojęcia co Ci poradzić w związku z Mamą. Niby masz 18 lat i odpowiadasz już sama za siebie, ale jednak wciąż z nią mieszkasz, na jej utrzymaniu. Nie podoba mi się, że jest uprzedzona do Twojego chłopaka, a religia tu nie powinna mieć znaczenia (wiem, idealistyczne poglądy, bo zawsze wychodzi na to, że ma...).
A czy Twój chłopak wie o sytuacji w domu? O tym, że Twojej mamie się nie podoba taki związek jej córki? Przychodzi czasem do Ciebie?
Moj chłopak wie o sytuacji w domu. Na poczatku starałam sie to ukrywac zeby miedzy rodzicami a nim były dobre relecje. W sumie to moja mama raz mowila ze jest dobrym człowiekiem, a potem mowi ze nie moge sie z nim spotykac ze ma na mnie zly wplyw itd. Wiec to jest troche ze soba sprzeczne. A jesli chodzi o mojego ojca to boi sie trafilam za faceta ktory bedzie mnie "wiezic w klatce" jest na to bardzo wyczulony poniewaz moj dzadek taki był, i wie co jago matka musiała przezywać.