Co zrobiłam nie tak? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Co zrobiłam nie tak?

Zastanawiam sie co w moim życiu zrobiłam nie tak, ze spotykają mnie takie przeboje.. Mam mega niska samoocene, kiedy jestem gdzieś z chłopakiem najchętniej patrzylabym gdzie on patrzy, czy patrzy na inne.. Co ciekawe wmawiam sobie ze sie ciagle na inne patrzy, co juz sama nie wiem czy jest prawda.. W moim życiu były 2 zwiaZki: pierwsza miłość, ktoś kogo bardzo kochalam spowodował, ze moja samoocena stała sie wręcz ujemna, ranił mnie ciagle, dzięki niemu miałam wrażenie ze nic nie znacze i ze nie zasługuje na nic dobrego jeśli chodzi o związek. Dzięki niemu uwierzyłem głęboko ze jestem nikim, zerwalam, nie mogłam przez mega długi czas sie pozbierać. Wkrótce znalazł sie on, osoba przy której pierwszy raz zapomniałam o tamtym, byłam szczęśliwa. Wiadomo ze rożnie sie układało miedzy nami, raz lepiej raz gorzej, trochę mnie wyleczył z kompleksów nawet. Nie mogliśmy żyć bez siebie, można powiedzieć ze nawet wiązałam z nim jakiekolwiek nadzieje, plany na przyszłość. Niedawno wszystko jednak pryslo jak mydlana bańka, on postanowił iść za marzeniami i iść do wymarzonej pracy, która wymaga ciągłych zmian adresu i dalekiej odległości od domu rodzinnego. Wiadomo, ze nasz związek tego nie przetrwa, jest mi z tym strasznie. Do tego studia- trudny kierunek, przeszłam jakoś sesje zimowa, ale czuje ze w każdej chwili mogę wylecieć bo kierunek jest naprawdę trudny. Chciałabym na nim zostać, ale nie wiem jak to będzie. Nie ma we mnie radości życia, nie akceptuje siebie. Mecze sie żyjąc. Nie powinnam tak mowić bo jestem zdrowa, mam nawet przyjaciółki. Ale tak patrzę na zakochane pary i myśle co ja zrobiłam ze tak mam a nie inaczej. Wspomnienia mnie zniszczą kiedy on wyjedzie, nie wiem czy drugi raz sie pozbieram. Mam ponad 20 lat a w ogóle nie korzystam z życia, upływa mi ono na smutku którego nie potrafię przezwyciężyć. Dziękuje ze mogłam sie komuś wygadać.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co zrobiłam nie tak?

Musisz rozliczyć się z przeszłością i odciąć się od wspomnień, jak tego nie zrobisz zawsze będziesz się bać. Nie wszyscy faceci są tacy sami, to że jeden Cię zranił nie znaczy że i drugi to zrobi. Ważne by już nie analizować wcześniejszego związku, tylko skupić się na przyszłości.

Jesteś bardzo młoda jeszcze wiele szans przed Tobą. Wybrałaś trudny kierunek, ale na pewno nie przypadkowo więc musisz być inteligentną kobietką. Nie zakładaj że wylecisz tylko się staraj i ucz smile

Czemu nie akceptujesz siebie? Co jest nie tak? jeśli masz jakieś wady możesz pracować nad sobą by się ich pozbyć. Grunt to chcieć stawać się lepszym, dbać o rozwój swojego wnętrza by pewnego dnia powiedzieć - jestem tym kim zawsze chciałam być.
Z kompleksów musisz wyleczyć się sama, nikt tego nie zrobi za Ciebie, owszem może troszkę pomóc, ale i tak wszystko zależy od CIEBIE.

Co do obecnego faceta - jeśli to prawdziwa miłość to i rozłąkę przetrwa, zależy na jakim etapie jesteście i co każde z was czuje. Jeśli jego uczucia nie są tak mocne jak kiedyś, to pewnie nawet jakby został na miejscu związek by nie przetrwał, jeśli kocha to mimo takiej pracy znajdzie też czas dla Ciebie. Nie możesz mu zabronić iść do wymarzonej pracy - samorealizacja to jedna z ważniejszych potrzeb, dzięki czemu człowiek może być szczęśliwy.

3

Odp: Co zrobiłam nie tak?

Jesli sie bardzo chce, odległość nie jest problemem.  Przy odrobinie wysiłku da się wszystko tak poukładać, by cały czas utrzymywać kontakt i spotykać sie regularnie. To moze wręcz wzmocnić wasz zwiazek, zweryfikować jak silne są fundamenty na ktorych go opiercie.

4

Odp: Co zrobiłam nie tak?

On pod koniec tego tygodnia wyjeżdża, nie będziemy sie widzieć 14 dni, a ja juz nie daje rady sad mam studia i w ogóle, ale wszystko mi sie przez to sypie sad nie wiem jak sobie poradzić sad smutne tez jest to, ze mi sie wydaje jak z nim gdzieś jestem ze on strasznie sie patrzy i reaguje na wszystkie dziewczyny w okół, przecież to niedorzeczne, a ja od razu wszystko interpretuje sad nie wiem jak sobie z tym poradzić, łamie mi to serce sad i ciągły strach, ze pewnie pisze z jakaś, przychodzi mu SMS a ja przecież nie będę go czytać, on sam mi potem tłumaczy ze to kolega o coś pyta (ja nie dociekam, sam mi mówi), a ja myśle czy aby na pewno sad( ja chybabym umarła jakby sie okazało ze mnie zdradza, ze jakaś inna traktuje tak jak mnie mimo ze nie wiem kiedy by to robił bo większość czasu spędzał ze mną, ale ciagle coś mi tam na głowie siedzi sad i jeszcze te niektóre teksty, twierdził kiedyś ze podobają mu sie dziewczyny w określonym typie (chodziło o pewna rzecz w figurze). Przypomniałam mu o tym z jakiejś tam okazji, a on na to ze "co za różnica czy taka czy taka". To juz mnie całkiem dobilo. Nie wiem czy powinnam sie leczyć czy co, nie mogę sobie dać rady i przetłumaczyć ze wymyślam (chyba), ze wcale nie musi ze mną być jak mu cokolwiek nie odpowiada, ale wcale to nie podnosi mojej samooceny sad

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024