Więc tak. Przez siostrę poznałam chłopaka, jakieś bzdury mi na fb wysłała i on wtedy mnie za nią przeprosił, mniejsza. Więc tak jakby przez nią, zaczęliśmy ze sobą pisać. Strasznie dziwnie się z nim pisało (pisaliśmy na fb), ciągle się o byle co wnerwiał, obrażał, strzelał 'fochy' ale na drugi dzień już wszystko ładnie, pięknie. Na trzeciej, facebook'owej 'rozmowie' zaproponował mi spacer. W sumie to nie wiem czy można to nazwać zaproponowaniem... ale dobra.. Napisał to jakoś tak ' to jutro spacer? ;p ' Ja, że no pewnie. Tak btw, jestem strasznie nieśmiała. Szczególnie w realu. Nie mam przyjaciół. Raczej wolę samotność. Oczywiście znam tam jakieś dziewczyny, jakichś chłopaków. Ale z dziewczynami to jest tak, że jesteśmy na relacjach 'Cześć, co tam?' nic więcej, nie spotykamy się po szkole i wgl.. Więc można powiedzieć, że nie mam koleżanek
. A wracając do tego chłopaka.. i tego spaceru.. Z tym ' no pewnie ' rzecz jasna się śmiałam. On raczej też. Na drugi dzień znowu pisał o spacerze.. Dał mi swój nr i napisał, że jak chce, to mam do niego wysłać esa. Zapisałam nr i napisałam... Znowu wlazł temat tego spotkania... Ogólnie to jesteśmy z tego samego miasta. On już miał dziewczynę, dziewczyny... Ma kolegów, spotyka się z nimi i wgl.. Ja natomiast, nie mam ani nie miałam chłopaka. Nawet jednego. A to dlaczego? Bo jestem nieśmiała! ;/ Więc wracając jeszcze raz do tego spotkania... Chciałabym się z nim spotkać.. Nawet się o to ciągle obraża, że zawsze jakieś wymówki wymyślam.. Tyle, że on nie wie tego, że no.... nie lubię się spotykać.. ;( Nie wiem co mam zrobić. Zgodzić się na ten spacer? ;/ ale boję się tego, że np. my się spotkamy a tam także będą jego kumple, albo ktoś znajomy i wgl.. Chociaż nawet z nim sam na sam nie potrafię chyba... Przez tą moją niesmiałość nic nie potrafię zrobić.... Nawet do sklepu nie pójdę... Bo co? Bo się wstydzę...
) To jest aż czasami komiczne.. ; // Więc.. moje pytanie/ moja prośba/ mój problem... nie wiem jak to nazwać.. Jest taki, że nie wiem co mam zrobić. Spotkać się z nim? Zaproponować mam teraz ja ten spacer? Dodam, że nigdy się jeszcze nie spotykałam z ludźmi poznanymi przez fb, gg i inne tego typu komunikatory... Ale chciałabym.. Więc.. doradzi ktoś coś co mam zrobić? ;c
Kiedyś musisz sie odwazyc i z kims spotkac , chyba nie chcesz spedzic reszte zycia sama. Spotykajac sie z nim nic nie tracisz, nawet jak wam spotkanie nie wyjdzie a mozesz zyskac kolege badz cos wiecej . Temat do rozmowy zawsze sie znajdzie wiec sie tego nie obawiaj . Jezeli nastepnym razem zaproponuje Ci spacer to zgudz sie , pomysl ze raz sie zyje ...
Tyle, że ja próbowałam... Ciągle sobie powtarzam 'nic nie tracisz, ogarnij się, dasz radę, przecież to nic takiego...' niestety... coś we mnie siedzi.. jakąs taka blokada? że no nie potrafię się przełamać, a próbowałam... ;( ale dziękuję, że ktoś wgl się tym zainsteresował ![]()
Ty nie masz myslec tylko masz dzialac .:) szkoda zebys z nikim sie niespotykala i nie miala znajomych , najwyzsza pora to zmienic . Jezeli pojdziesz to naprawde spotkanie moze okazac sie fajna sprawa tylko musisz sie przelamac
Tylko musisz sie przelamac... heh, i tu jest najgorsze :c bo ja chyba nie jestem na tyle silna by się przełamać.. Nawet nie wiem co mam zrobic, by jednak ta niesmialosc zmienic w chociazby lekką śmiałość. ;( tylko,że to wszystko jest takie trudne
takie strasznie trudne ![]()
To nie jest trudne , tak Ci sie tylko wydaje.Musisz zmienic myslenie .
Ja tez kiedys bylam niesmiala , pamietam gdy pierwszy raz spotkalam sie z chlopakiem to z rok mnie namawial a na spotkaniu slowem sie nie odezwalam . Jednak probowalam dalej sie spotykac i co raz to lepiej bylo . Dzisiaj nie mam problemow z tym, jestem otwarta na wszystko, pewna siebie i moja niesmialosc poszla w niepamiec .
To chciaz tyle, ze Tobie sie udalo
gratuluje
Tobie tez sie uda
to naprawde nic strasznego mimo iz tak sie wydaje . Mozesz mu powiedziec ze jestes niesmiala i jezeli dalej bedzie chcial sie spotkac to nie kmialabym sie nad czym zastanawiac na twoim miejscu
no najwyzej jesli jeszcze raz bedzie chcial sie spotkac, wtedy napisze mu o tym, ze jestem niesmiala... i wtedy zobaczymy.... Dziekuje slivcznie za odpowiedzi. tak jakby mi pomoglas, wielkie dzieki! ![]()
poolecam sie na przyszłosc ![]()
Nie przełamuj się, nie staraj się być coooool, wygadana, zabawna, rozmowna, inna niż jesteś. Na samym początku powiedz chłopakowi, że jesteś bardzo nieśmiała, że się denerwujesz, żeby on pociągnął spotkanie. Najważniejsze -- umów się i idzcie na ten spacer.
Polecam kino. Gadać nie trzeba na początku, można się oswoić ze swoją obecnością, a po filmie będzie temat do rozmów.
Też ostatnio się denerwowałam przed spotkaniem (bez żadnych podtekstów, ot, tak, dwójka internetowych znajomych, nic poza tym), ale właśnie poszliśmy do kina i było ok ![]()