Huśtawka emocjonalna - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Huśtawka emocjonalna

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Huśtawka emocjonalna

Witam chciałabym podzielić się z wami moim wielkim problemem z kórym nie potrafię sobie poradzić. Historia jest bardzo długa. Zaczęła się w pażdzierniku ubiegłego roku wówczas poznalam M na pewnym portalu randkowym pisalismy ze sobą codziennie świetnie sie dogadywaliśmy. postanowiliśmy sie spotkac. On na poczatku nie robił na mnie wiekszego wrażenia jednak widac bylo ze sie stara.Codziennie ze soba pisalismy, dzwonil do mnie, spotykalismy sie w weekendy i bylo bardzo milo. Zauwazylam ze zaczelam sie coraz bardziej angażowac w ta znajomosc. Spał nawet u mnie kilka razy kiedy postanowlilismy sie napic drinka (seksu nie bylo) chociaz ja od razu mu zapowiedzialam ze nie chce zeby bylo juz cos wiecej bo za bardzo mi na nim zalezy. Pewnego dnia dostalam od niego wiadomosc ze nie mozemy sie juz spotykac bo on wyjezdza za granice na kilka miesiecy i nie chce mnie ranic. Bylam zrozpaczona, napisalam mu przez to ze go kocham i nie chce mi sie juz zyc. Postanowilam sie nie odezwac skoro podjal taka decyzje i juz prawie zepelnie o nim zapomnialam. Po pewnym czasie napisal mi jednak ze nie wyjezdza w sumie ucieszylam sie ale cos sie zmienilo juz nie mielismy takiego kontaktu juz nie pisal do mnie codzien nie spotykalismy sie.Jeszcze przy tym go opieprzylam ze sie mna zabawil ze nie dam sie tak traktowac ze jest taki sam jak inni. Po jakis 2 miesiacach zaproponowal mi spotkanie zeby wyjasnic te cala sytuacje wiedzial ze źle zrobil i chcial to naprawic. postanowilam ze dam mu szanse zgodzilam sie na spotkanie.Do czasu spotkania prowadzilismy jeszcze co pare dni luzne rozmowy wiec w zasadzie wszystko zaczynalo wracac do normy. Spotkalismy sie w walnetynki przyniosl bukiet kwiatow i wino. Ja widzac go nie potrafilam sie na niego gniewac w koncu go kocham. Znow sie przytulalismy bylo fajnie lecz krotko. Przez sobote i niedziele czekalam na wiadomosc od niego liczylam na to ze pierwszy do mnie napisze. Odezwal sie po weekendzie opieprzajac mnie ze ja sie do niego nigdy pierwsza nie odezwe i ze w takim razie nasze spotkanie nie mialo sensu. W ogóle nie wiedzialam czemu sie na mnie az tak obrazil. Napisalam mu ze sie uczylam itd bo jestem w trakcie sesji ale nadal byl obrazony. Nastepnego dnia postanowilam znow do niego napisac czy juz mu przeszlo i jest Ok jednak napisal ze nie jest i nie bedzie chyba ze ja wydorosleje. Stwierdzilam ze moze faktycznie ma racje i powinnam sie byla odezwac. Przeprosilam go za moje milczenie jednak to nic nie dalo bo nadal sie nie odzywa.Jest mi tym bardzo żle bo strasznie sie w nim zakochalam i nie potrafie o niczym innym myslec do tego dochodzi poczucie winy ze moze faktycznie cos zrobilam nie tak. Te jego milczenia kilkumiesieczne a potem nagle odzywanie sie spowodowaly u mnie taka hustawke emocjonalna ze czuje sie wrakiem czlowieka. Boje sie ze teraz znow bede o nim zapominala a on sobie przypomni po miesiacu ze istnieje. Czuje ze wpadam w depresje i nie potrafie sobie poradzic sama ze soba , mam wszystkiego dosyc . Raz czuje ze sobie z tym poradze a za chwile czuje ze nie dam rady juz tak zyc. Błagam pomóżcie, doradżcie cos sad Czuje ze na prawde jestem w nim zakochana i zalezy mi na nim i to mnie gubi.Przepraszam za błędy ale pisze pod wpływem emocji i postanowilam opisac cala historie. Z góry dziekuje za kazda odpowiedz .

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Huśtawka emocjonalna

Ile masz lat? ile on ma lat? może to jeszcze nie ten właściwy facet? pamiętaj ze nie możesz tylko Ty  poświęcać się dla związku i chociaż teraz boli czasem lepiej to przerwać po kilku miesiącach niż jakby się to miało ciągnąć latami i przez cały ten czas byłoby tak samo...
przemyśl to i porozmawiaj z nim otwarcie i szczerze - powiedz mu co Ci nie pasuje i niech on powie co jemu, wyjaśnijcie to sobie jak najszybciej, żeby później nie było niedomówień.

3

Odp: Huśtawka emocjonalna

Ja mam 24 lata on ma 25. Problem w tym że nie jesteśmy ani nie byliśmy parą więc można to trochę inaczej postrzegać że to nic wielkiego i samo przejdzie ale ja niestety jestem w nim beznadziejnie zakochana i mimo że nie łączył nas związek to czuje się gorzej niż po starcie chłopaka/narzeczonego może dlatego że w niczym nie zawiniłam a sytuacja się tak obróciła że w ostateczności wina padła na mnie sad

4

Odp: Huśtawka emocjonalna

Dziwny facet...moze on kogoś ma a z Tobą liczył tylko na sex? Nic się nie wydarzyło wiec odpuścił ?

5

Odp: Huśtawka emocjonalna

Wiesz jeśli na początku znajomości już tak jest, to nie ma co dalej w to brnąć. Lepiej odpuścić, pocierpieć troszkę, ale za jakiś czas wyjść na prostą i poznać kogoś odpowiedniego. Jeśli on byłby zakochany , to na pewno nie milczałby tak długo. Być może jest tak jak pisze KoralinaW, że zależało mu tylko na przygodzie.

6

Odp: Huśtawka emocjonalna

Raczej unika sytuacji które spowodowałyby "coś więcej" . Zdaje sobie sprawe z tego że czas leczy rany tylko że ja nie wiem po prostu czy mam na to siłę. Staram sie o nim zapomnieć ale niestety jest to zbyt cięzkie gdyż wszystko mi o nim przypomina a do tego mamy siebie z najomych na fb. Kiedy wstaje rano to pierwsza mysla jest ten bieg wydarzeń i wowczas trace calkiem ochote na cokolwiek nawet wstac mi sie nie chce. Z zasypianiem tez mam problemy jestem na delikatnych lekach uspakajających. Boję się że kiedy uda mi sie o nim choć trochę zapomnieć on znowu sie odezwie po jakims czasie i stwierdzi ze chce znów porozmawiać a ja nie będę potrafiła mu odmówić ...

7

Odp: Huśtawka emocjonalna

z fb możesz go usunąć, a jeśli się odezwie to zignorować. Ale zanim to zrobisz może po prostu z nim pogadaj - zapytaj wprost jak widzi waszą znajomość, czy chciałby żeby było coś więcej czy raczej nie ma na to ochoty.

8

Odp: Huśtawka emocjonalna

To go zablokuj na FB, poza tym dziwne jest że facet unika takich sytuacji,zdrowy facet którego pociągasz coś będzie próbował tak mysle smile

9 Ostatnio edytowany przez mmmsss (2014-02-23 15:29:35)

Odp: Huśtawka emocjonalna

To wyglada trochę tak jakby nie chcial zbliżenia bo bał się że przez to coś się popsuje... a moze ja go w ten sposób tłumacze bo w końcu co ma się popsuc skoro juz się popsuło. Ale czy facet moze sie az tak obrazic przez to ze dziewczyna sie do niego nie odezwie po milym spotkaniu (które sie odbylo po 2 miesiacach)? Nie wiem wg mnie to facet który nawalił powinien sie starac a on odwrócil kota ogonem stwierdzil ze mam na niego wywalone i wzbudzil we mnie poczucie winy. No tak faktycznie udalo mu sie to bo teraz sobie pluje w brode że moze faktycznie gdybym do niego napisala w weekend po walentynkach to teraz by sytuacja calkiem inaczej wygladala sad Moze chcialby sie ze mną spotkac i kontynuowac nasza znajomosc a nie smiertelnie by sie obrazil sad Tak...naiwna ze mnie kobieta...

10

Odp: Huśtawka emocjonalna

Jak nie wiadomo o co chodzi to znaczy że facet chciał się tylko dowartościować a tak naprawdę mu nie zależy:(

Jeśli spotkanie było miłe to się sam mógł odzywać a nie stroić dziwne fochy.

11

Odp: Huśtawka emocjonalna
anjess83 napisał/a:

Jak nie wiadomo o co chodzi to znaczy że facet chciał się tylko dowartościować a tak naprawdę mu nie zależy:(

Jeśli spotkanie było miłe to się sam mógł odzywać a nie stroić dziwne fochy.

No też własnie tak mu napisalam . On wie o tym że mam teraz sesje . Napisałam mu więc, że się uczyłam bo mialam egzamin i ze przeciez tez do niego czasem napisze. Niestety nic to nie dało . Stwierdził tylko ze BĘDZIE OKEJ JAK DOROSNĘ. Chociaz nie wiem co dorosłość  ma wspólnego z tym że się do niego przez weekend nie odezwałam. Napisalam mu ze nie mam zamiaru takich szopek odstawiac , że skoro jest problem to powinnismy o tym pogadac Potem niestety zrobilam błąd taka juz moja natura ze przez ciagle myslenie o tym doszlam do wniosku ze moze faktycznie moja wina. zaczęłam przepraszać , że sie uczylam i nie mam zamiaru sie czuc jak bym kogos zabila, że źle mi z tym bo nic nie zrobilam. Bez skutku...Nie odzywa się do dziś... a ja sobie ze sobą poradzic nie mogę .

12 Ostatnio edytowany przez behappy81 (2014-02-23 17:47:14)

Odp: Huśtawka emocjonalna

Hej, Mmmsss. Myślę, że mimo wszystko zależy mu na Tobie, ponieważ w mojej ocenie pewne sytuacje, wbrew pozorom, mogą to sugerować. Oczywiście mogę się mylić, ale na pewno powinnaś spróbować zrobić coś, co pozwoli Ci się upewnić.
Dziewczyny, czasy się zmieniły, a tym samym i wzajemne oczekiwania na linii relacji kobieta-mężczyzna również. Kobiety skutecznie zawalczyły o swoje prawa i zerwanie ze stereotypem ?kury domowej? ? zaczęły śmielej poczynać sobie na rynku pracy, realizować się itp. Coraz rzadziej chyba spotyka się także mężczyzn, którzy ograniczają się wyłącznie do pracy na rzecz utrzymania domu. Częściej angażują się również w Dom przez duże ?D?, więcej udzielają się przy dzieciach itd. Role kobiet i mężczyzn mieszają się, uzupełniają i przenikają wzajemnie. Takie są fakty i tendencje w dzisiejszym społeczeństwie.
Idąc dalej moim tokiem myślenia i dedukcji, to również na polu relacji damsko-męskich w sferach towarzyskich, przyjacielskich, uczuciowych i intymnych zaszły pewne zmiany. Oczywiście spora grupa kobiet nadal oczekiwałaby bycia piękną, adorowaną nieustannie księżniczką, bo to miłe i przystające do wrażliwej natury delikatnej Wenus, jednak na całej tej światopoglądowej rewolucji skorzystać chcą także marsjanie, którzy, mam wrażenie stracili nieco ze swej wcześniejszej wygodnej pozycji na rzecz kobiet. I dobrze, bo wcześniejszy wiekowy podział ról w codziennym życiu z pewnością nie był sprawiedliwy.
Mmsss, będąc więc przedstawicielem płci pięknej, ?ponieś konsekwencje? Waszej walki o równouprawnienie i nie bój się przejąć pałeczki w relacjach z Twoim kolegą/przyjacielem. Nie oczekuj, że to zwykle po jego stronie jest inicjatywa, bo tak wypada. Zadzwoń, zaproś go gdzieś, zaskocz. Oczywiście, kobieta pozostanie kobietą, a facet facetem ? i takich sytuacjach jak Dzień Kobiet, zaręczyny, przyniesienie wiadra węgla czy przetykanie kanalizacji role są jasne i ciężko w nie ingerować, ale w innych ? zmiana inicjatywy jest wręcz wskazana i działa uzdrawiająco na psychikę obojga bliskich ludzi, uwierz mi. Nie mam tutaj na myśli tego, żebyś sztucznie zaaranżowała i doprowadziła do jakiegoś intymnego zbliżenia, chodzi mi raczej o jakieś drobne posunięcia z Twojej strony na początek. Cała reszta przyjdzie sama, naturalnie. Wydaje mi się, że Twój kolega bada Cię, Twoje reakcje, zaangażowanie i bez Twoich ?zapewnień? o akceptacji podejmowanych przez niego kroków, nie utwierdzasz go w przekonaniu, że powinniście być razem. Piszesz o huśtawce nie do zniesienia, ale sądzę, że on również może takową mieć, jeśli o jego emocje chodzi. Jeżeli częściej jako pierwsza zaczniesz coś proponować (zwykły kontakt, wyjście itp.), to dasz mu jasny sygnał o tym, że Ci zależy i nie jesteś obojętna. Jeśli to jest prawidłowa diagnoza ?choroby? Waszego związku i zastosujesz się do proponowanych przeze mnie sugestii, to szybko zobaczysz pozytywne zmiany - nakręcisz go, zmotywujesz i jego starania o Ciebie wrócą na oczekiwany poziom, a w przeciwnym razie ? upewnisz się, że nie warto się angażować. Sam byłem kiedyś w takiej relacji, więc wiem co piszę. Daj sobie i jemu szansę, spróbuj, ryzykujesz prawie tyle co nic. Najgorsze w takich sytuacjach, jest to, że dwoje bliskich, być może szczerze kochających się ludzi, oczekuje od siebie tego samego, ale żadne nie potrafi zrobić właściwego kroku. Ty, po miłych chwilach, oczekujesz jako kobieta dalszej adoracji i inicjatywy ze strony przyjaciela, a on w tym czasie tępo patrzy na swoją komórkę czy odświeża różne aplikacje na komputerze, licząc, że po udanym spotkaniu, które zainicjował - to Ty się teraz skontaktujesz...
I jeszcze jedno. Nie pytaj go non-stop o powody, nie pytaj się go czy będzie dobrze jak zaczniesz częściej pisać jako pierwsza, nie tłumacz się, bo możesz go tym zawstydzać i krępować, po prostu zmień swoje nastawienie i działaj nieco inaczej, a efekty powinny przyjść same.
Trzymam kciuki, powodzenia!

13

Odp: Huśtawka emocjonalna

Myślę ze masz w tym wiele racji tylko popatrz kiedy zaczęłam go przepraszać napisalam mu ze "przepraszam Cię ostatni raz bo nie chce sie wiecej tak czuc a Ty zrobisz z tym co zechcesz i że go kocham. pa"wczesniej że "i tak go kocham", że "skoro nie psize to chce zeby on zatesknil" on w pewnym momencie napisal "Przestań truć mi dupe bo jestem teraz w pracy" a ja jakbym w twarz dostała. I od tamtego czasu nasz kontakt sie urwał. Więc uwazasz, że powinnam teraz jak gdyby nigdy nic napisac "hej co tam u Ciebie " ? Boje sie ze napisze mi spieprzaj, powiedzialem zebys mi dala spokoj etc. Nie chce się nikomu narzucac i być uciążliwa bo pomysli ze jestem desperatka ktora go blaga na kolanach zeby nie odchodzil. Może rozwiązaniem było by napisanie w imieniu mojego znajomego/ znajomej cos w stylu "walcz dalej jej na Tobie zalezy" tylko z drugiej strony to jest dzialanie na poziomie gimnazjum a ja potem moge jeszcze wieksza bure dostac ze mieszam w to osoby trzecie sad

14

Odp: Huśtawka emocjonalna

Mmsss. Hmm, nie doczytałem wcześniej o tej jego chamskiej opryskliwości, być może wtedy w ogóle bym się nie odezwał w tym wątku. Chciałem tylko pomóc swoim doświadczeniem Waszemu związkowi, bo wydawało mi się, że powinienem zwrócić Twoją uwagę na pewne aspekty, których, mam wrażenie, że wcześniej nie doceniałaś.
Cóż, nawet jeśli tym razem Wam się nie uda, to życzyłbym sobie, żebyś wnioski płynące z moich rozważań wzięła sobie jednak do serca w przyszłości, tak samo jak i inne kobiety - może uda się kiedyś naprawić jakiś inny związek w naprawdę prosty sposób. Pozdrawiam

15

Odp: Huśtawka emocjonalna

Ano opryskliwość była z jego strony ale jak to napisal "wk**ł sie tym ze sie nie odezwalam" być może był nie miły bo sie zirytowal a moze znowu ja go tlumacze ... Napisz mi jakie wg Ciebie są te przeslanki ze jemu chociaz troche zalezy ?Boje sie odrzucenia z jego strony i wlasnej kompormitacji przy tym że latam za nim jak idiotka chociaz to on powinien sie starać ...

16

Odp: Huśtawka emocjonalna

Słuchaj, nie chciałbym występować tutaj w roli jego adwokata, bo teraz już sam nie mam pewności, że to dla Ciebie dobra partia i nie chciałbym za wszelką cenę Cię o tym zapewniać. Nie toleruję takich odzywek wobec kobiet, szczególnie już z takich błahych powodów, chociaż nie wiem co dokładnie w nim siedzi i jakie emocjonalne spustoszenie mogła w nim wywołać ewentualna jego "huśtawka" spowodowana Waszymi relacjami, co do których miał inne oczekiwania.
Swoje przypuszczenia oparłem na tym, że pewnego rodzaju przewrotności z jego strony, sondowaniu Twoich zachowań w obliczu pewnych informacji i potrzeba wzbudzania zainteresowania się swoją osobą. Nie wiem na ile prawdą była wizja tego zagranicznego wyjazdu, a na ile potrzebą zaobserwowania wtedy Twojego zachowania i poznania głębokości, szczerości uczucia. Fakt, że uszanował Twoją wolę w zakresie narzuconych granic intymności, też nie świadczy o nim najgorzej. Gdyby nie chciał "czegoś" zaakcentować, to i w same walentynki mógł się nieco mniej zaangażować i "zgasić" rangę tego dnia jakimś smsem. Ewidentnie macie problem z tzw. "ciągiem dalszym", ponieważ jak czytam - w jednym dniu jest miło, psuje się z biegiem czasu i w tym właśnie upatrywałem różnych Waszych oczekiwań w zakresie kontaktu. Aha i nie wdrażałbym w życie żadnych sugestii typu blokowanie na FB itp. pomysły, bo takie ostentacyjne działanie z Twojej strony szybko zostanie odczytane jako "zamach" na jego osobę, zamknie się w sobie i będzie jeszcze gorzej. Zmiany z Twojej strony powinny być naturalne, niezauważalne i poparte niestety sporą cierpliwością w oczekiwaniu na efekt. Oprócz wskazówek co do zmiany Twojego zachowania co do kontaktu, ogólnej inicjatywy itd., o jakich wspomniałem Ci w pierwszej wiadomości, odwiedź go kiedyś z jakimś samodzielnie przygotowanym posiłkiem w domu czy w pracy, kup bilety na jakiś 5-ligowy mecz siatkówki, koszykówki, piłki ręcznej, czegokolwiek czym się interesuje i pójdźcie razem, zamów jakiś śmieszny, ale i podłechtujący jego ego artykuł w gazecie (są takie oferty, niedrogie, musisz mieć zdjęcie, piszesz coś fajnego i przysyłają Ci "prawdziwą" gazetę np. Fakt czy jakiś inny lokalny dziennik), pomysłów jest bez liku. Najważniejsze, to spróbuj nienachalnie i delikatnie przejąć inicjatywę i na pewno tym wygrasz - albo odwzajemnienie i powrót Waszego związku do normalności, albo jasną odpowiedź na nurtujące Cię wątpliwości czy w ogóle warto, Mmmsss.

17

Odp: Huśtawka emocjonalna

Nie no przecież nikt nie każe występować w roli adwokata ja tylko chciałabym porady co w takiej sytuacji zrobic i jak się zachować . Czy próbować czy dać sobie siana bo gra nie jest warta świeczki . A niestety obawiam się, że bardziej to drugie bo on ignoruje moje wiadomości ...tak więc nie bardzo mu chyba zależy co akurat bardzo boli

18

Odp: Huśtawka emocjonalna

Dziękuje bardzo wam za wszelkie odpowiedzi. Misja zakończona cel okazał się idiotą smile. Nasza znajomość się zakończyła przedwczoraj po długiej i nierównej walce "mój" kolega stwierdził że on mi niczego nie obiecywał, że ma na mnie wywalone do kwadratu i jak zwykle że to ja się zachowuje mega dziecinnie. Być może tak obecnie są postrzegane kobiety zakochane okazujące to co czują. No cóż teraz staram się zapomnieć i mam nadzieje że przejdzie mi szybciej niz mi sie wydawało...

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Huśtawka emocjonalna

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024