Odechciało mi się seksu... a kiedyś tak nie było - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Odechciało mi się seksu... a kiedyś tak nie było

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1 Ostatnio edytowany przez annaxyz (2014-02-20 19:40:07)

Temat: Odechciało mi się seksu... a kiedyś tak nie było

Witajcie.

Jak w temacie: przestałam mieć ochotę na seks ze swoim partnerem. Myślę, że po prostu znudziło mi się ciągłe zabieganie o ten seks, to, że zawsze ja musiałam inicjować, że zawsze było tak samo: seks oralny w jego stronę, zero pieszczot i minetki dla mnie - on tego "nie lubi" - i 5-10 minut stosunku jak z pornoli (których za dużo się chyba w młodości naoglądał), on leży, a ja jestem stroną aktywną. Kiedyś jeszcze robiłam podchody, przebierałam się w sexy ciuszki, ale po wielu miesiącach powtarzania tego samego schematu i odmowach z jego strony w większości przypadków (bo zmęczony, bo głodny, bo przejedzony, bo wieczór i za późno, bo rano i za wcześnie i tym podobne bzdurne tłumaczenia) mam już dosyć. Orgazm z nim miałam może z 5 razy przez 2 lata, od ostatnich wakacji ani razu. Nie chce mi się już wysilać, starać, a i tak prawdopodobnie usłyszę znów jakąś wymówkę. Przez jakiś czas radziłam sobie filmami porno i masturbacją, ale ostatnio nawet na to nie mam ochoty. Jemu to na rękę, mógłby w ogóle się nie kochać. Zawsze miałam ogromny temperament, lubiłam seks, miałam partnerów, którzy potrafili o mnie zadbać w łóżku, mój orgazm też się liczył, zawsze były pieszczoty oralne mnie przed albo po stosunku. Z obecnym tego nie ma, to, co on ma mi do zaoferowania, jest tak ubogie, że aż wstyd opowiadać, taka męska wersja zimnej kłody. Czy któraś z Was miała podobnie? Macie jakieś rady, sugestie?

Poza seksem wszystko gra w codziennym życiu, nie chciałabym rozwalać tego tylko z tego powodu, że nie potrafi (czy też nie lubi) mnie zadowolić....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Odechciało mi się seksu... a kiedyś tak nie było

Seks do bani. Poza seksem wszystko gra w codziennym życiu.

To jest zupełnie standardowy przypadek. Co gorsze -- przypadek bez rozwiązania. "Ten model tak ma". Nie pomogą (1) rozmowy (2) kolacje (3) łzy (4) ciuszki (5) awantury (6) szantaże.

Wg mnie może pomóc wyzwolenie swojej głowy, zwrócenie uwagi na zainteresowanie seksualne innych facetów, poznanie nowych facetów, kolegów, przyjaciół. Będziesz krok od zdrady. Wtedy (1) albo twój facet się zreflektuje i poprawi się seks, (2) albo zrozumiesz, stojąc na krawędzi innego świata, że jednak nie chcesz psuć swojego związku, ale będzie Ci lepiej (3) zdradzisz.

3

Odp: Odechciało mi się seksu... a kiedyś tak nie było

Dzięki za odpowiedź, rada jest sensowna... tylko jak tu zainteresować się innymi facetami, nikt w moim otoczeniu mnie nie kręci, podoba mi się mój partner, ale nie czuję w ogóle ochoty na seks, nawet na masturbację...

4

Odp: Odechciało mi się seksu... a kiedyś tak nie było
annaxyz napisał/a:

Dzięki za odpowiedź, rada jest sensowna... tylko jak tu zainteresować się innymi facetami, nikt w moim otoczeniu mnie nie kręci, podoba mi się mój partner, ale nie czuję w ogóle ochoty na seks, nawet na masturbację...

skoro nie masz ochoty na seks to problem niejako rozwiązał się sam. skup się na pozytywnych cechach partnera i ciesz się tym że dogadujecie się. może twoje libido zrównało się z jego. naturalnie je zahamowałaś. to wyczytałam z twojego postu. natomiast czuję że prawda jest lata świetlne od tego wyżej wymienionego przekazu jest samooszukiwaniem się by nie musieć podejmować decyzji służących by problem rozwiązać. generalnie temat rzeka. szczerze współczuję.

5

Odp: Odechciało mi się seksu... a kiedyś tak nie było

A czy rozmawiałaś w ogóle z partnerem na ten temat? Seks nie musi być najważniejszy, ale bliskość to też dopełnienie związku i miłości. Jak napisałaś, nawet na początku to zawsze Ty byłaś tą stroną aktywną, a on tylko leżał jak kłoda. Nigdy nie poruszałaś z nim tego tematu, pasowało Ci bycie tą jedyną zaangażowaną? Bo mimo, że nie zerwałabym z mężczyzną ze względu na seks, to jednak wkurzałoby mnie gdyby facetowi po prostu na nim nie zależało, bo to tak jakby mu się to nie podobało co robię i jakbym to ja się nie podobała. Tym bardziej, że na początku zaznaczyłaś również, że kiedyś miałaś ogromny temperament i potrzeby - potrafiłaś iść aż na tak wielkie ustępstwo, że Twoje libido spadło praktycznie do zera? Związek to zaangażowanie obustronne i powinnaś o tym pamiętać i że nie tylko Ty powinnaś ustępować.

6 Ostatnio edytowany przez annaxyz (2014-02-22 07:41:11)

Odp: Odechciało mi się seksu... a kiedyś tak nie było
daisy20 napisał/a:

A czy rozmawiałaś w ogóle z partnerem na ten temat?

OCZYWIŚCIE, że rozmawiałam, wielokrotnie. Z czasem przestałam, on to obracał w żart, a jak za dużo "trułam", to się wkurzał.


daisy20 napisał/a:

na początku zaznaczyłaś również, że kiedyś miałaś ogromny temperament i potrzeby - potrafiłaś iść aż na tak wielkie ustępstwo, że Twoje libido spadło praktycznie do zera? Związek to zaangażowanie obustronne i powinnaś o tym pamiętać i że nie tylko Ty powinnaś ustępować.

Nie traktuję tego jak ustępstwo, nie faszerowałam się niczym, żeby obniżyć libido. Samo zeszło praktycznie do zera, bo przestałam mieć chęć na taki seks. Na w ogóle jakikolwiek seks, nawet solo. Kiedyś niewiele wystarczyło, żebym się podnieciła, teraz nic mnie nie rusza, nawet filmy erotyczne mnie brzydzą i nic nie czuję, gdy jakiś włączam.

Inna sprawa, że po lekturze tego (i nie tylko tego) forum dochodzę do wniosku, że faceci coraz częściej są w seksie wybrakowani i beznadziejni, to już prawie plaga, więc jest bardzo prawdopodobne, że zmieniając partnera trafię podobnie albo gorzej.

7

Odp: Odechciało mi się seksu... a kiedyś tak nie było

I tu zawsze jest dylemmat jak wszystko gra poza sexem ktory i tak jest wazny w jakims stopniu jak okazywanie uczuc inaczej jedna ze stron bedzie sie czula odrzucona jakby. A czy nowy partner bylby gorszy czy lepszy nigdy nie wiadomo mozesz  trafic i na duzo lepszego. Napewno bedzie cie to coraz bardziej meczylo i wogole i kiedys trzeba podjac decyzje nawet jak stwierdzisz ze jakos bedzie ale to sie moze razcej nie zmienic. Co innego jak sex jest chodzby zadko ale jest i widac ze facet chce a nie jak nie wykazuje wiogole zainteresowania i nawet nic nie tlumaczy czremu nie chce sexu. Jak ci wroci chcec a sex co zapewne tak bedzie po chwilowej niecheci to znowu sie zacznie problem. Poroznawiaj z partnerem i powiedz ze potrzebujesz czuosci i stosunkow ale nie rob sama popatrz czy on zacznie , jak nie to pozostanie ci zmiana partnera chyba ze zaakceptujesz zwiazek bez sexu chadz watpie.

8

Odp: Odechciało mi się seksu... a kiedyś tak nie było
annaxyz napisał/a:

Nie traktuję tego jak ustępstwo, nie faszerowałam się niczym, żeby obniżyć libido. Samo zeszło praktycznie do zera, bo przestałam mieć chęć na taki seks. Na w ogóle jakikolwiek seks, nawet solo. Kiedyś niewiele wystarczyło, żebym się podnieciła, teraz nic mnie nie rusza, nawet filmy erotyczne mnie brzydzą i nic nie czuję, gdy jakiś włączam.

Tak się teraz zastanawiam, czy może on po prostu nie jest dla Ciebie nieodpowiedni wyłącznie w łóżku, ale także w życiu codziennym? Może po prostu ten brak chęci na jakiekolwiek igraszki, solo czy z nim, zniechęcają Cię, bo po prostu to ON Cię zniechęca swoim całokształtem zachowania? Co prawda napisałaś, że na codzień wszystko gra, ale zobacz przez jak długi czas te jego wymigiwania się, ten jego brak zaangażowania nawarstwiał się, Ty się rozczarowywałaś i trochę jakby zamykałaś na seks do tego stopnia, że teraz na samą myśl wracają pewnie te wszystkie sytuacje i skutkiem jest brak ochoty na cokolwiek. Wydaje mi się, że gdyby partner nagle o 180 stopni zmienił swój stosunek do seksu i zabiegał o niego, starał się, to chyba jedyne co mogłoby Cię powoli 'rozbudzić' od nowa.

9

Odp: Odechciało mi się seksu... a kiedyś tak nie było
annaxyz napisał/a:

Inna sprawa, że po lekturze tego (i nie tylko tego) forum dochodzę do wniosku, że faceci coraz częściej są w seksie wybrakowani i beznadziejni, to już prawie plaga, więc jest bardzo prawdopodobne, że zmieniając partnera trafię podobnie albo gorzej.

Chcesz parę linków do męskich for dyskusyjnych, gdzie to mężczyźni mają takie zdanie o kobietach? Nie patrzysz na siebie, tylko oskarżasz mężczyzn - uwierz mi, nie jedno o kobietach można się dowiedzieć od facetów - niestety nie każdy od razu się do tego przyzna, dla wielu mężczyzn oziębła, drewniania w łóżku kobieta to wstyd i ujma - wszak mamy być zdobywcami i tylko najlepsza zdobycz się liczy.

Kolejny wątek, w którym (do wyboru):
a) kobieta nie chce seksu - facet jest beznadziejny
b) face nie chce seksu - facet jest beznadziejny

Powodzenia w takim sposobie rozwiązywania problemów.

10

Odp: Odechciało mi się seksu... a kiedyś tak nie było
kathon napisał/a:

Nie patrzysz na siebie, tylko oskarżasz mężczyzn

Przeczytaj mój pierwszy post i porównaj sobie, co ja mam (a raczej miałam, bo już mi się nie chce) jemu do zaoferowania w seksie, a co on oferuje mi. I niejeden raz od poprzednich partnerów słyszałam, że jestem świetną kochanką.

Wczoraj próbowałam coś zaaranżować (seksu nie było kilkanaście dni). Jakbym z klocem drewna leżała w łóżku. W pewnym momencie zaczęłam się śmiać z całej tej żałosnej sytuacji, wyglądało to, jakbym go torturowała, jakbym robiła mu coś nieprzyjemnego. Poszłam spać, a on grać na kompie - nie jestem wcale taka pewna, czy grał.

11

Odp: Odechciało mi się seksu... a kiedyś tak nie było

Nie potrafię sobie wyobrazić, żeby facet nie chciał... Mój zawsze chce wink 2 czy 3 razy się zdarzyło, że był tak padnięty, że dałam sobie spokój, ale poza tym to zawsze chce  wink

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Odechciało mi się seksu... a kiedyś tak nie było

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024