Nie każdy z nas może pochwalić się dobrą ręką do kwiatów, a jednocześnie chciałby posiadać trochę żywej zieleni w mieszkaniu.
Jakie w związku z tym kwiaty doniczkowe poradzą sobie z niesfornym hodowcą, który od czasu do czasu np. zapomni podlać kwiat, a ten mimo wszystko będzie się prezentował dobrze.
Ja jestem właśnie takim hodowcą, który ma dwie lewe ręce jeśli chodzi o kwiaty. Moja mama non stop coś mi hoduje, ja to przynoszę do domu i po kilku miesiącach wyrzucam ![]()
Tak więc to co ja mogę polecić to:
1. Storczyki (czasem 3 tygodnie nie podlewane i żyją i nawet kwiaty kwitną)
2. Fikus (kupiony w Ikei) - ale tu musze się przyznać, że mąż pilnuje jego podlewania.
3. Skrzydłokwiat - nie wymaga wiele, poza obfitym podlewaniem.