Dylemat co robić. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dylemat co robić.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Dylemat co robić.

Witam wszystkich forumowiczów/ki. Zacznę od tego że z moim problemem zawitałem na to forum gdyż wydaje mi się najbardziej odpowiednie.

Jestem młodym chłopakiem, który pracuje jako kierowca w stabilnej firmie. Jako że często zjeżdżam na jedna ze stacji benzynowych znam tam wszystkich pracowników. Jakiś czas temu zaczęła pracować tam pewna kobieta. Jesteśmy z jednego miasta, różnica wieku między nami to 5 lat (jestem młodszy). Ona jest mężatką, ja nie jestem jeszcze zobowiązany małżeństwem. Ze swoją partnerką jestem od 5 lat (ona 3 lata starsza). Niestety jak to z biegiem czasu bywa nasze życie popadło w monotonie spotkań, ja zmęczony po pracy, ona po uczelni, rozmawiamy ze sobą. Współżycia już można powiedzieć nie ma. Żyjemy na relacjach bardziej przyjacielskich ale wciąż jesteśmy razem. Nigdy nie byłem idealny i zdaje sobie sprawę że obecna sytuacja w połowie jest moją winą. Teraz o osobie z którą mam problem.. Dziewczyna o której mowa wyżej tak jak wspominałem jest starsza o 5 lat. Podoba jej się to że jako młoda osoba potrafiłem ułożyć sobie życie, to że jestem zaradny i przede wszystkim odpowiedzialny. Ona jest od 2 lat mężatką. Nie mają dzieci a o plany w tej kwestii jej nie pytałem. Ostatnio rozmawialiśmy szczerze. Powiedziała że do ślubu w pewnym sensie zmusiła ją teściowa. Oboje wiemy że mamy kogoś. Przy szczerej rozmowie gdy zapytałem ją o pożycie z mężem czy po ślubie jest gorzej odpowiedziała że tak. Że nie ma już tej iskry. Tak samo jak u mnie. Że w jej życie weszła monotonia. Tak samo jak u mnie. Rozmawia nam się rewelacyjnie. Po pierwszym spotkaniu gdy ją poznałem udało mi się skraść buziaka w policzek. Gdy była na noc w pracy spędziłem z nią rewelacyjne 7 godzin. Puszczaliśmy stare kawałki na laptopie. Gdy prosiłem ją żeby mnie przytuliła robiła to bez wahania. Jej uśmiech jest piękny. Ona uważa jest ma za dużo ciałka a jest na prawdę szczupła. Gdy pierwszy raz ją zobaczyłem wiedziałem od razu że ona mogłaby być moją żoną. Ona jest moim ideałem kobiecości.  Ona ma piękny głos. Ona jest na prawdę rewelacyjną kobietą. Z każdej rozmowy przy każdym spotkaniu w jej pracy gdy pytam ją czy jest szczęśliwa z mężem widzę po jej oczach i sposobie zachowania że chyba nie czuję się dobrze. Gdy zaproponowałem jej że chętnie wezmę ją w trasę powiedziała że oczywiście. Wiem że rozbijanie czyjegoś małżeństwa jest potworne ale ja na prawdę się zakochałem. Na prawdę żałuję że nie poznałem jej wcześniej ale los tak chciał. W takich sytuacjach krzywdzę 4 osoby. Ją, jej męża, moją partnerką i siebie ale na prawdę czuję że to jest to czego poszukiwałem całe życie. Powiedzcie co mogę zrobić!? Liczę na odpowiedzi szczególnie kobiet ponieważ chcę dobra szczególnie jej. Ja na prawdę widzę że ona nie jest szczęśliwa. Wiem że zostanę tutaj zrównany z błotem i liczę się z tym ale proszę o troszkę wyrozumiałości bo na prawdę mi na niej zależy.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez wiktoRR (2014-02-16 18:43:56)

Odp: Dylemat co robić.

wszystko przemawia za tym ze rozwalicie swoje zwiazki wink ciekawe tylko kiedy ty jej sie znudzisz skoro maz znudzil sie po dwoch latach smile mysle ze duzo szybciej skoro obecna partnerka tez sie toba znudzila smile


ps. swoja droga super kandydatka na zycie haha mezatka przytula sie do obcego faceta i chetnie z nim pojedzie w trase smile

Powodzonka smile

3

Odp: Dylemat co robić.

Kolego powiem Ci że faktycznie nie wygląda to za dobrze. Ale w momencie kiedy się spotykamy wygląda to na prawdę inaczej. Ciężko opisać to słowami. Generalnie kojarzę jej męża. Ona powiedziała wprost że została zmuszona do ślubu..

4

Odp: Dylemat co robić.
onkrakow napisał/a:

Kolego powiem Ci że faktycznie nie wygląda to za dobrze. Ale w momencie kiedy się spotykamy wygląda to na prawdę inaczej. Ciężko opisać to słowami. Generalnie kojarzę jej męża. Ona powiedziała wprost że została zmuszona do ślubu..

kolejny fakt ktory powinien odstraszac faceta smile ale nie moj cyrk smile bedziesz z nia chwile pobawisz sie ale postawilbym wiele ze zwiazku na lata  z tego nie bedzie smile)

5

Odp: Dylemat co robić.

Powiem Ci że to miejsce jako pierwsze dowiedziało się o tej sytuacji. Nie miałem odwagi z nikim o tym pogadać wcześniej. Możesz mi wierzyć że na prawdę chciałbym żeby udało się to wszystko ułożyć na długie lata. W obecnym związku dojrzałem i mimo wszystko zrozumiałem wiele rzeczy aczkolwiek nie uważam się przez to za "profesora". Ta kobieta wzbudza we mnie na prawdę silne uczucia. Nawiązałem z nią bardzo dobry kontakt. Póki co jestem zadowolony że nie doszło między nami do żadnego zbliżenia w sferze intymnej bo boję się co by z tego wyszło. Ale pociąga mnie niemiłosiernie!

6

Odp: Dylemat co robić.

Czy są tu jeszcze osoby które mogą coś doradzić? Czy mieliście podobne sytuacje? Czy komuś z Was udało się ułożyć związek po takich przeżyciach?

Odp: Dylemat co robić.

W Twoim poście brakuje informacji o tym że ona rozważa odejście od męża... więc nie wiem na jakiej podstawie snujesz takie plany, ale śledząc to forum sądzę że nic takiego nie powiedziała. Ty planujesz Waszą przyszłość a ona się pewnie tylko żali jak to ją teściowa (komiczne) zmusiła do ślubu i że nie sypia z mężem. 
Zgadzam się też z WiktoRR w kwestii tego jak sie zachowujecie ciekawe czy Ty byś się czuł dobrze z myślą że kiedy będziecie już razem inny kierowca będzie ją zabierał w trasy, powodzenia...
Jeżeli się naprawdę kochacie to powiedzcie prawdę i bądzcie razem bo i tak skrzywdziliscie już swoich partnerów. Ty będąc w związku piszesz że chcesz przede wszytskim dobra nowo poznanej kobiety... daj więc lepiej spokoj obecnej niech znajdzie kogoś dla kogo będzie najważniejsza na swiecie, a nie tylko opcją jakby tamta nie odeszła od męża.
Jak każdy kto rozważa odejscie od obecnego patnera porownujesz życie pod jednym dachem po 5 latach do wspólnego puszczania starych piosenek kompletnie bez sensu... wiadomo że to co nowe jest bardziej interesujące ale każdego dopadnie rutyna.

Nie rozumiem dlaczego ludzie po kilku latach zamiast postarac sie troche na nowo rozbudzic iskrę w związku wszytskie emocje poswiecaja osobie ktore dopiero poznali bo tak łatwiej, no ale w Twoim przypadku to już za poźno na zastanawianie się możesz mieć tylko nadzieję ze ona tez sie w Tobie zakochała a nie tylko wypełnia sobie czas w pracy...

8 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-02-16 19:59:52)

Odp: Dylemat co robić.

Hmm bidulka pod przymusem wyszła za mąż, naprawdę wierzysz w taki kit???
Załóżmy będzie po Twojemu, rozwód+rozstanie i będziecie razem. Za lat parę pojawi się nr 3 i będzie się bidulka żaliła, że "zmusiłeś" ją do rozwodu, zresztą trafił swój na swego.

PS Wasze ewentualne szanse oceniam na jakieś 5%. I daj spokój swojej obecnej dziewczynie...

9

Odp: Dylemat co robić.
onkrakow napisał/a:

Ostatnio rozmawialiśmy szczerze

za każdym razem gdy słyszę ten komunał, nie mogę oprzeć się pokusie zapytania: A SKĄD WIESZ???

10

Odp: Dylemat co robić.

Oczywiście że nie mam pojęcia czy te rozmowy są szczerze bo ciężko mi to sprawdzić. Łudzę się że tak. O rozwodzie nic nie wspominała ale żaliła się na podejście męża który po ślubie zmienił się o 180 stopni. Wiem że to co robię jest godne potępienia ale uważam że nawet najbardziej porządna osoba czasami nie potrafi opanować emocji i uczuć. Za każdym razem się zobaczymy widzę to jak się uśmiecha i choćbym nie wiadomo jak chciał się odwrócić to nie potrafię..

11

Odp: Dylemat co robić.
pitagoras napisał/a:
onkrakow napisał/a:

Ostatnio rozmawialiśmy szczerze

za każdym razem gdy słyszę ten komunał, nie mogę oprzeć się pokusie zapytania: A SKĄD WIESZ???

Ma przenośny wariograf... smile Nie wiedziałeś?

Autorze krew nie woda ok. A może po prostu zmień stację...

12

Odp: Dylemat co robić.
onkrakow napisał/a:

Oczywiście że nie mam pojęcia czy te rozmowy są szczerze bo ciężko mi to sprawdzić. Łudzę się że tak. O rozwodzie nic nie wspominała ale żaliła się na podejście męża który po ślubie zmienił się o 180 stopni. Wiem że to co robię jest godne potępienia ale uważam że nawet najbardziej porządna osoba czasami nie potrafi opanować emocji i uczuć. Za każdym razem się zobaczymy widzę to jak się uśmiecha i choćbym nie wiadomo jak chciał się odwrócić to nie potrafię..

Żalenie sie na męża to troche mało jak na zaczynanie nowej znajomości jak dla mnie to jesteś dla niej taka odmianą bo czuje Twoje zainteresowanie. 90% moich znajomych w pracy żali się na swoich mężów ale nie sądzę żeby którakolwiek miała odwage od nich odejść... więc jak dla mnie troche za bardzo wybiegasz swoimi myślami w przyszłość
zawsze możesz jej powiedzieć ze się zakochałes i co ona na to? bedziesz wiedzial na czym stoisz...

13

Odp: Dylemat co robić.

Myślę że jest to bardzo dobre rozwiązanie ale póki co nie mam odwagi tego zrobić. Widzę że muszę to wszystko przemyśleć i dojść sam do tego co jest dla mnie na prawdę ważne i o co muszę walczyć...

14 Ostatnio edytowany przez bałałajka (2014-02-16 21:10:20)

Odp: Dylemat co robić.

Mam dla Ciebie dwie propozycje...

1. Przeznacz te godziny ktore spędzasz sluchajac rzępolenia z ową 'damą' i jedzenia sobie z dziubków, na pozbycie sie monotonii, rutyny tudzież nudy w swoim zwiazku...popracuj nad tym aby to co przygasło między Wami -rozżarzyć...pogadaj ze swoja dziewczyną zaplanujcie sobie tak czas, aby znów miedzy Wami zaiskrzylo, nie wiało nudą, było interesujaco, ciekawie, zabawnie, namiętnie i goraco...

2. Spotkaj się jutro ze swoją nową fantazją i powiedz Jej, ze to co robicie jest godne potępienia, ze krzywdzicie ludzi ktorzy nie zaslugują na to aby traktowac ich w tak  perfidny sposob, ze nie chcesz oszukiwac, kłamać.
Powiedz Jej zeby wracała do domu i zeby zakomunikowała swojemu małzonkowi, iż chce rozwodu, Ty wracasz do swojej dziewczyny i mowisz Jej ze nie chcesz byc już z Nia...

Jak poweźmiesz ktorych z w/w krokow daj znać, to będemy radzić dalej.

...a poki co polecam szklankę wody zamiast ...to tak mega pokrotce i na szybko.

15

Odp: Dylemat co robić.

Zawsze to co nowe wydaje nam się bardziej atrakcyjne. Dlaczego myślisz, że po 5 latach z nią nie dopadłąby Cię rutyna?

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dylemat co robić.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024