Witam już się kiedyś przedstawiłem ja dziwadło wystarczy zerknąć na mój wątek, co nie znaczy że nie mogę zrozumieć i doradzać tym co nienawidzą zdrady.
Więc do rzeczy zanim wybaczysz zdradę wiedz że :
1. Wybaczenie zdrady nie oznacza zapomnienia co znaczy drogę przez mękę.
2. Warto się zastanowić czy ta osoba nie zdradzi cię kolejny raz.
3. Najważniejsze o czym wiele kobiet zapomina WAŻNE CZY PARTNER BĘDĄC NA TWOIM MIEJSCU WYBACZYŁ BY CI ZDRADĘ JEŚLI NIE ZOSTAW GO, a najlepiej jeszcze zemścij się na nim np po rozwodzie wysyłając zdjęcia z nowym partnerem, pokazując jak jesteś szczęśliwa by nie próbował brać cię na litość zatruwając twój umysł toksyną fałszywego obrazu partnera oraz toksyną przyzwyczajenia.
Więc jeśli 3 punkt wypalił to OK jeśli nie to rozwód koniecznie z winy partnera, NIE WMAWIAJCIE SOBIE ŻE JEST TO ZBĘDNE. wiele kobiet to sobie niepotrzebnie odpuszcza ponieważ taki rozwód z reguły trwa długo oraz wyciągane są wszystkie brudy ale warto ponieważ w razie pogorszenia sytuacji materialnej macie wtedy prawo do alimentów !!!
1 2014-02-08 23:45:03 Ostatnio edytowany przez MarekP (2014-02-08 23:45:56)
a najlepiej jeszcze zemścij się na nim np po rozwodzie wysyłając zdjęcia z nowym partnerem, pokazując jak jesteś szczęśliwa by nie próbował brać cię na litość zatruwając twój umysł toksyną fałszywego obrazu partnera oraz toksyną przyzwyczajenia.
A możesz wyjaśnić po co zachowywać się jak niedojrzała gówniara?
Nie koniecznie gówniara,w wszyscy moi znajomi tak postąpili niewiernymi żonami, nie mówiąc już o przebitych oponach czy innych tym podobnych karach.
Skoro Twoim zdaniem tak zachowuję się dorosły i dojrzały człowiek to ja nie mam więcej pytań.
5 2014-02-09 01:05:03 Ostatnio edytowany przez MarekP (2014-02-09 01:05:47)
Zrozum jak już wspomniałem prawie każda zdradzona musi się mierzyć z jechaniem na emocjach, my faceci jesteśmy bardziej na to odporni i już po miesiącu taka osoba najczęściej ulatuje nam z głowy. A u was jest z tym gorzej, co znam z własnego doświadczenia a dodatkowo moją tezę potwierdzają te wszystkie wątki o powrocie i walkę o partnera, stąd też ta rada by po prostu zniechęcić faceta do siebie by odpuścił i ułożył albo nie sobie życie z kimś innym.
Jeśli kobieta ma taki problem to zniechęcenie faceta do siebie tego nie rozwiąże, będzie ryczeć w poduszkę raz z powodu zdrady, dwa z powodu tego, że obrzydziła mu swoja osobę. W takim wypadku lepiej dołożyć wszelkich starań do bycia konsekwentną i całą energie przeznaczyć na to by wytrwać w decyzji o zakończeniu takiego związku. Zachowywanie się jak zraniona małolata, przebijanie opon, wysyłanie zdjęć z nowym partnerem to tylko dowód na to, że nie poradziłyśmy sobie z tym co się stało.
A jeśli tak postępują 30-40 latkowie w garniturach pracujący na stanowiskach menedżerskich.
Dojrzałość nie jest tożsama z dorosłością, noszeniem garnituru, czy piastowaniem menadżerskiego stanowiska.
agnik , czy zdajesz sobie sprawe jak taki eks potrafi zatruć zycie i deptać po pietach po rozwodzie? Dostał kopa w dupe i została urażona jego ambicja a może był tak pewny siebie że może robić wszystko co mu sie podoba a zona i tak wybaczy? a tu nagle niespodzianka -zona sie postawiła .
Taki typek bedzie próbował mącic, wrócic mamic obietnicami-zrażenie go do siebie to ekstra pomysł.
Ekstra jeśli ktoś lubi zniżać się do poziomu gierek rodem z telewizyjnej opery mydlanej. Czy zwyczajne ułożenie sobie życia po rozstaniu nie jest lepsze od odstawiania melodramatu?
11 2014-02-09 14:59:17 Ostatnio edytowany przez MarekP (2014-02-09 15:12:54)
Dobra może odchodzimy od najważniejszego punktu 3, według mnie ten punkt należy omawiać ponieważ to jest klucz do wybaczenia.
I dlatego tego typu osobie która opisałem ie należny wybaczać zdrady jeśli w przyszłym związku to ona zdradzi.
Dodam jeszcze punkt 4 zdradzający musi w z związku z tym czuć skruchę i zrozumieć że jak chce zostać to nigdy już nie będzie tak jak na początku a humory żony będą nieodłączną domeną nowego związku tak to ujmę
.
Wiec nie może wymagać tego przez co związek się rozpadł, jeśli tu chodziło o seks.
Administracjo proszę dorzućcie punkt 4 do tej listy, bo obecnie nie mogę już edytować tego postu ![]()
Tworzysz jakiś anty-poradnik.
Gdzie tu logika, wybaczam facetowi zdradę i jest to tożsame z wypominaniem mu tego przez następne kilka lat, przy każdej nadarzającej się okazji. W skutek czego u niego umacniam poczucie winy a u siebie poczucie krzywdy. To piękny przepis na toksyczny związek.
A w rzeczywistości stworzenie zdrowej relacji po zdradzie to umiejętność zostawienia tego incydentu za sobą, odbudowanie zaufania do partnera. Jeśli na nowo nie możemy stworzyć normalnie funkcjonującego związku to najlepszym rozwiązaniem jest rozstanie.
13 2014-02-09 18:21:41 Ostatnio edytowany przez MarekP (2014-02-09 18:22:29)
To akurat co piszesz agnit jest tzw życzeniowym myśleniem, ten punkt jest nie do uniknięcia chyba że ktoś nie kocha małżonka a kocha jego pieniądze wtedy nie będzie mu tego wypominał.
To jest konsekwencja zdrady, zobacz na inne watki i zobacz tez na inne portale szukając portal ludzi zdradzonych.
Cały czas uważam że powinnaś skupić się na 3 punkcie.
Co do reszty masz rację bo tak najczęstszej jest.
To nie myślenie życzeniowe tylko jedyne "zdrowe" wyjście z sytuacji.
Nie koniecznie gówniara,w wszyscy moi znajomi tak postąpili niewiernymi żonami, nie mówiąc już o przebitych oponach czy innych tym podobnych karach.
To w jakim kregu trzeba sie obracac by miec tylu znajomych gdzie ich ZONY ZDRADZAJA. Masz chyba jakies osobiste pobutki by sie tak roztkliwiac nad tym tematem .jedno pamietaj te kobiety to robia i robia to z mezczyznami
Ja wiem rozumiem, sam jestem inny (przeczytaj pierwszy mój wątek) a zobaczysz że ja mam zupełnie inne podejście do zdrady...
Ja tego nie popieram ale uważam że kobiety tez powinny pokazać pazury szczególnie gdy zdrada jest bezczelna.
Wlas ie przeczytalam o twoich upodobaniach .dla mnie to jest chore .tobie nie potrzeba normalnej szanujacej sie kobiety tylko ...dokoncz sam .jeszcze kase bedziesz z tego mial .zglos sie do jakiegos lekarza moze ci jeszcze bedzie w stanie pomoc.ty przede wszystkim sam dla siebie nie masz szacunku .wez wyzwol jakas prostytutke z pod opieki przydroznego alfonsa i zwiaz sie z nia .taka ma juz we krwi to czy tamto wiec bedzie ci wymykala sie z domu by zrobic to czy tamto .byc moze zrobi sobie z ciebie ochrone to jeszcze zza krzakow bedziesz mogl popatrzec na to czy tamto .jeszcze biznes mozesz na tym zrobic i zza krzakow filmiki nagrywac.dodatkowa kasa .jeszcze dalszy biznes lokalizowac panow z filmikow i zona doeczac dowody zdrady .ZENADA NAPRAWDE CO W TYM PODNIECAJACEGO ?ze rogi masz dostawiane .???lezec bedziesz w lozku i upajac sie bedziesz jak ona to robi z innym .brak ci realnosci???
witajcie, mam problem ze swoim byłym partnerem i chciałabym się poradzić. rozstaliśmy się miesiąc temu bo w ostatnim czasie ciągle się kłocilismy nie mogliśmy dojść do porozumienia aż mu powiedziałam, że mam dość tego i jeśli ma być takim chamem to mam dość tego, przestałam odbierać telefon, odpisywać na sms totalna cisza z mojej strony. Miałam dość nerwów po każdej kłotni mówiłam mu, że mnie to boli, że nerwowo już nie mogę bo czasami to już mnie serce bolało z nerwów a on nic wraz to samo albo obojętny albo chamski. W końcu powiedziałam dość mam już dość przestałam się odzywać licząc na to, że się opamięta przemysli i zmieni. Czekałam na to a zamiast tego jak się odezwał to się zapytał czy się spotkamy czy nie bo on już kogos nowego poznał. Wtedy już mnie to dobiło:/ Nie wiedziałam co już myśleć 2 lata byłam mu wierna żadnych imprez bez niego żadnych chłopaków innych żadnego podawania swojego nr telefonu nic kompletnie nic a on mi mówi, że przypadkiem poznał dziewczyne ale to wykorzystał i wziął od niej numer i ona chce żeby on się z nia spotykał. Szlak mnie strzelił nie wiedziałąm co mam zrobić bo powiedział, że to moja wina, że ja poznał. Nie wiedziałm co mam myśleć o tym przepłakałam 2 dni zmieniłam numer telefonu przeprowadziałam się i jestem nadal załamana. Nie wiem czemu to zrobił czy to powiedział specjalnie żeby mnie "wkurzyć i wpędzić w poczucie winy" czy zrobił to po to żebym wróciła do niego będąc zazdrosna nie wiem:/. Ja się tym załamłam bo byłam mu wierna 2 lata nic nigdy nie odwaliłam wiedział, że nienawidzę zdrady że nie wybaczę tego nigdy a jednak zadowolony napisał mi że poznał kogos wykorzystał to wziął numer i dla niego to moja wina. Teraz pisze do mnie maila i na Fb, że chce się spotkać, że mu zalezy żebym się do niego odezwała ja nie odzywam się nie odczytuje wiadomości na Fb i tak mysle po co on to robi czy mnie nadal kocha i chce wrócic i to naprawić czy po prostu szuka " rozgrzeszenia" i czeka aż się odezwe powiem mu, że nie chce go znać nie chce spotykać i wtedy z czystm sercem będzie mógł się spotykać z innymi bo powie, że to ja przecież nie chciałąm się z nim spotkać i to moja wina. co o tym myślicie? proszę pomózcie bo jestem załamana już tym:/
Wlas ie przeczytalam o twoich upodobaniach .dla mnie to jest chore .tobie nie potrzeba normalnej szanujacej sie kobiety tylko ...dokoncz sam .jeszcze kase bedziesz z tego mial .zglos sie do jakiegos lekarza moze ci jeszcze bedzie w stanie pomoc.ty przede wszystkim sam dla siebie nie masz szacunku .wez wyzwol jakas prostytutke z pod opieki przydroznego alfonsa i zwiaz sie z nia .taka ma juz we krwi to czy tamto wiec bedzie ci wymykala sie z domu by zrobic to czy tamto .byc moze zrobi sobie z ciebie ochrone to jeszcze zza krzakow bedziesz mogl popatrzec na to czy tamto .jeszcze biznes mozesz na tym zrobic i zza krzakow filmiki nagrywac.dodatkowa kasa .jeszcze dalszy biznes lokalizowac panow z filmikow i zona doeczac dowody zdrady .ZENADA NAPRAWDE CO W TYM PODNIECAJACEGO ?ze rogi masz dostawiane .???lezec bedziesz w lozku i upajac sie bedziesz jak ona to robi z innym .brak ci realnosci???
Myszko, to nie jest "chore", to po prostu "inna inność" i nie ma w niej nic złego, dopóki realizują ją dwie dojrzałe, kochające się osoby. Wiem, że nie jest to łatwe do zrozumienia, tak jak niektórzy nie rozumieją wspinaczki po wysokich górach
Niemniej w świetle innych wypowiedzi MarkaP, powątpiewam czy rzeczywiście chce związku ZK.
20 2014-02-10 21:04:18 Ostatnio edytowany przez MarekP (2014-02-10 21:06:32)
myszka50 napisał/a:Wlas ie przeczytalam o twoich upodobaniach .dla mnie to jest chore .tobie nie potrzeba normalnej szanujacej sie kobiety tylko ...dokoncz sam .jeszcze kase bedziesz z tego mial .zglos sie do jakiegos lekarza moze ci jeszcze bedzie w stanie pomoc.ty przede wszystkim sam dla siebie nie masz szacunku .wez wyzwol jakas prostytutke z pod opieki przydroznego alfonsa i zwiaz sie z nia .taka ma juz we krwi to czy tamto wiec bedzie ci wymykala sie z domu by zrobic to czy tamto .byc moze zrobi sobie z ciebie ochrone to jeszcze zza krzakow bedziesz mogl popatrzec na to czy tamto .jeszcze biznes mozesz na tym zrobic i zza krzakow filmiki nagrywac.dodatkowa kasa .jeszcze dalszy biznes lokalizowac panow z filmikow i zona doeczac dowody zdrady .ZENADA NAPRAWDE CO W TYM PODNIECAJACEGO ?ze rogi masz dostawiane .???lezec bedziesz w lozku i upajac sie bedziesz jak ona to robi z innym .brak ci realnosci???
Myszko, to nie jest "chore", to po prostu "inna inność" i nie ma w niej nic złego, dopóki realizują ją dwie dojrzałe, kochające się osoby. Wiem, że nie jest to łatwe do zrozumienia, tak jak niektórzy nie rozumieją wspinaczki po wysokich górach
![]()
Niemniej w świetle innych wypowiedzi MarkaP, powątpiewam czy rzeczywiście chce związku ZK.
Nie nie o to chodzi ja po prostu umiem oceniać z czyjeś perspektywy co dla większości ludzi jest bardzo trudne, więc rozumiem osoby dla których zdrada jest czymś niewybaczalnym
witajcie, mam problem ze swoim byłym partnerem i chciałabym się poradzić. rozstaliśmy się miesiąc temu bo w ostatnim czasie ciągle się kłocilismy nie mogliśmy dojść do porozumienia aż mu powiedziałam, że mam dość tego i jeśli ma być takim chamem to mam dość tego, przestałam odbierać telefon, odpisywać na sms totalna cisza z mojej strony. Miałam dość nerwów po każdej kłotni mówiłam mu, że mnie to boli, że nerwowo już nie mogę bo czasami to już mnie serce bolało z nerwów a on nic wraz to samo albo obojętny albo chamski. W końcu powiedziałam dość mam już dość przestałam się odzywać licząc na to, że się opamięta przemysli i zmieni. Czekałam na to a zamiast tego jak się odezwał to się zapytał czy się spotkamy czy nie bo on już kogos nowego poznał. Wtedy już mnie to dobiło:/ Nie wiedziałam co już myśleć 2 lata byłam mu wierna żadnych imprez bez niego żadnych chłopaków innych żadnego podawania swojego nr telefonu nic kompletnie nic a on mi mówi, że przypadkiem poznał dziewczyne ale to wykorzystał i wziął od niej numer i ona chce żeby on się z nia spotykał. Szlak mnie strzelił nie wiedziałąm co mam zrobić bo powiedział, że to moja wina, że ja poznał. Nie wiedziałm co mam myśleć o tym przepłakałam 2 dni zmieniłam numer telefonu przeprowadziałam się i jestem nadal załamana. Nie wiem czemu to zrobił czy to powiedział specjalnie żeby mnie "wkurzyć i wpędzić w poczucie winy" czy zrobił to po to żebym wróciła do niego będąc zazdrosna nie wiem:/. Ja się tym załamłam bo byłam mu wierna 2 lata nic nigdy nie odwaliłam wiedział, że nienawidzę zdrady że nie wybaczę tego nigdy a jednak zadowolony napisał mi że poznał kogos wykorzystał to wziął numer i dla niego to moja wina. Teraz pisze do mnie maila i na Fb, że chce się spotkać, że mu zalezy żebym się do niego odezwała ja nie odzywam się nie odczytuje wiadomości na Fb i tak mysle po co on to robi czy mnie nadal kocha i chce wrócic i to naprawić czy po prostu szuka " rozgrzeszenia" i czeka aż się odezwe powiem mu, że nie chce go znać nie chce spotykać i wtedy z czystm sercem będzie mógł się spotykać z innymi bo powie, że to ja przecież nie chciałąm się z nim spotkać i to moja wina. co o tym myślicie? proszę pomózcie bo jestem załamana już tym:/
Skór@@@ i tyle nie mysl o tym myśl o sobie a co powiesz na moją propozycję trochę podbudujesz swoje ego ![]()
witajcie, mam problem ze swoim byłym partnerem i chciałabym się poradzić. rozstaliśmy się miesiąc temu bo w ostatnim czasie ciągle się kłocilismy nie mogliśmy dojść do porozumienia aż mu powiedziałam, że mam dość tego i jeśli ma być takim chamem to mam dość tego, przestałam odbierać telefon, odpisywać na sms totalna cisza z mojej strony. Miałam dość nerwów po każdej kłotni mówiłam mu, że mnie to boli, że nerwowo już nie mogę bo czasami to już mnie serce bolało z nerwów a on nic wraz to samo albo obojętny albo chamski. W końcu powiedziałam dość mam już dość przestałam się odzywać licząc na to, że się opamięta przemysli i zmieni. Czekałam na to a zamiast tego jak się odezwał to się zapytał czy się spotkamy czy nie bo on już kogos nowego poznał. Wtedy już mnie to dobiło:/ Nie wiedziałam co już myśleć 2 lata byłam mu wierna żadnych imprez bez niego żadnych chłopaków innych żadnego podawania swojego nr telefonu nic kompletnie nic a on mi mówi, że przypadkiem poznał dziewczyne ale to wykorzystał i wziął od niej numer i ona chce żeby on się z nia spotykał. Szlak mnie strzelił nie wiedziałąm co mam zrobić bo powiedział, że to moja wina, że ja poznał. Nie wiedziałm co mam myśleć o tym przepłakałam 2 dni zmieniłam numer telefonu przeprowadziałam się i jestem nadal załamana. Nie wiem czemu to zrobił czy to powiedział specjalnie żeby mnie "wkurzyć i wpędzić w poczucie winy" czy zrobił to po to żebym wróciła do niego będąc zazdrosna nie wiem:/. Ja się tym załamłam bo byłam mu wierna 2 lata nic nigdy nie odwaliłam wiedział, że nienawidzę zdrady że nie wybaczę tego nigdy a jednak zadowolony napisał mi że poznał kogos wykorzystał to wziął numer i dla niego to moja wina. Teraz pisze do mnie maila i na Fb, że chce się spotkać, że mu zalezy żebym się do niego odezwała ja nie odzywam się nie odczytuje wiadomości na Fb i tak mysle po co on to robi czy mnie nadal kocha i chce wrócic i to naprawić czy po prostu szuka " rozgrzeszenia" i czeka aż się odezwe powiem mu, że nie chce go znać nie chce spotykać i wtedy z czystm sercem będzie mógł się spotykać z innymi bo powie, że to ja przecież nie chciałąm się z nim spotkać i to moja wina. co o tym myślicie? proszę pomózcie bo jestem załamana już tym:/
po co ci to?za miesiac bedziesz ciagnac swoj nowy watek ,,WROCILAM JESTEM NIESZCZESLIWA,,ile ty masz lat ?sama nie wiesz co chcesz ?zle ci bylo wiec w czym problem?gula skacze bo idiota przygruchal nowea dziewczyne ktora moze tak cierpiec jak ty
myszka50 napisał/a:Wlas ie przeczytalam o twoich upodobaniach .dla mnie to jest chore .tobie nie potrzeba normalnej szanujacej sie kobiety tylko ...dokoncz sam .jeszcze kase bedziesz z tego mial .zglos sie do jakiegos lekarza moze ci jeszcze bedzie w stanie pomoc.ty przede wszystkim sam dla siebie nie masz szacunku .wez wyzwol jakas prostytutke z pod opieki przydroznego alfonsa i zwiaz sie z nia .taka ma juz we krwi to czy tamto wiec bedzie ci wymykala sie z domu by zrobic to czy tamto .byc moze zrobi sobie z ciebie ochrone to jeszcze zza krzakow bedziesz mogl popatrzec na to czy tamto .jeszcze biznes mozesz na tym zrobic i zza krzakow filmiki nagrywac.dodatkowa kasa .jeszcze dalszy biznes lokalizowac panow z filmikow i zona doeczac dowody zdrady .ZENADA NAPRAWDE CO W TYM PODNIECAJACEGO ?ze rogi masz dostawiane .???lezec bedziesz w lozku i upajac sie bedziesz jak ona to robi z innym .brak ci realnosci???
Myszko, to nie jest "chore", to po prostu "inna inność" i nie ma w niej nic złego, dopóki realizują ją dwie dojrzałe, kochające się osoby. Wiem, że nie jest to łatwe do zrozumienia, tak jak niektórzy nie rozumieją wspinaczki po wysokich górach
![]()
Niemniej w świetle innych wypowiedzi MarkaP, powątpiewam czy rzeczywiście chce związku ZK.
To nie jest chore?!?!?TO ODBIEGA OD NORM NORMALNEGO CZLOWIEKA
Myszko
co dla Ciebie jest normą, np. lubisz koty, dla innych może być nienormalne, bo woli psy ![]()
Nie wydaje mi się, byś miała uprawnienia do oceny, co jest normą nie dla Ciebie ![]()
Homoseksualizm też jest "inną innością" i na szczęście coraz mniej jest postrzegany jako coś "chorego".
Nie musisz wszystkiego rozumieć, ja też nie wszystko nie rozumiem, ale proszę nie nazywaj zjawiska, którego nie pojmujesz "chorym" lub "nienormalnym".
to waszym zdaniem co takie zachowanie jego może oznaczać?
Oznacza tylko to że cię nie chce i prawdopodobnie on może w ogóle miec problem ze znalezieniem partnerki dla siebie ponieważ traktuje kobiety bardzo egoistycznie.
26 2014-02-11 10:26:16 Ostatnio edytowany przez myszka50 (2014-02-11 11:01:05)
Myszko
co dla Ciebie jest normą, np. lubisz koty, dla innych może być nienormalne, bo woli psy
Nie wydaje mi się, byś miała uprawnienia do oceny, co jest normą nie dla Ciebie
Homoseksualizm też jest "inną innością" i na szczęście coraz mniej jest postrzegany jako coś "chorego".
Nie musisz wszystkiego rozumieć, ja też nie wszystko nie rozumiem, ale proszę nie nazywaj zjawiska, którego nie pojmujesz "chorym" lub "nienormalnym".
Ty mowiszz kto gdzie ma jakie prawo?a jakim prawem ty mi dyktujesz co ja mam zrobic .dla mnie to jest nienormalnym zjawiskiem i lubienie kotow czy psow nie ma nc wspolnego ze zboczeniem .a po drugie to jest forum dla kobiet i mysle ze taki post zakloca pamujace tu zasady .tu pisza ludzie ktorzy walcza z takimi wlasnie zjawiskami.
Myszko ![]()
Absolutnie niczego Ci nie dyktuję, gdybyś przeczytała uważnie mój wpis, zauważyłabyś, iż użyłam słowa "proszę" ![]()
Więcej uprzejmości w dyskusjach, nawet jeśli mamy odmienne zdanie.
Serdecznie Cię pozdrawiam ![]()
Myszko
Absolutnie niczego Ci nie dyktuję, gdybyś przeczytała uważnie mój wpis, zauważyłabyś, iż użyłam słowa "proszę"
Więcej uprzejmości w dyskusjach, nawet jeśli mamy odmienne zdanie.
Serdecznie Cię pozdrawiam
Ja tobie nie kaze zebys lubila to czy tamto .ale nie twierdz ze cos jest normalne gdzie wiekszosc spoleczenstwa zyje wedlug norm czlowieczenstwa ,gdzie jeden dla drugiego ma szacunek i te jego zdrady ktorych oczekuje od swojej kobiety.to jest bardzo zwierzece .na temat homoseksualizmu tez zapewne mam odmienne zdanie jak ty .mianowicie niech sobie ci ludzie zyja ale niech nie domagaja sie krzykliwie swoich praw do slubow czy adopcji dzieci .swiat na psy schodzi .
Co do punktu 3 to masz rację nie ma co wybaczać gdy partner by zdrady nie wybaczył.
30 2014-02-11 11:38:48 Ostatnio edytowany przez hw_ (2014-02-11 11:39:13)
Myszko ![]()
Troszeczkę wybiórczo czytasz moje wpisy, rozumiem Twoje emocje i nie oczekuję zrozumienia spraw dla Ciebie niezrozumiałych. Więcej uprzejmości w dyskusjach, a życie stanie się milsze
Proszę o wybaczenie Moderatorów, za zejście z tematu głównego ![]()
31 2014-02-11 12:51:42 Ostatnio edytowany przez myszka50 (2014-02-11 13:22:19)
Myszko
Troszeczkę wybiórczo czytasz moje wpisy, rozumiem Twoje emocje i nie oczekuję zrozumienia spraw dla Ciebie niezrozumiałych. Więcej uprzejmości w dyskusjach, a życie stanie się milsze![]()
Proszę o wybaczenie Moderatorów, za zejście z tematu głównego
No coz domagac sie od ciebie kiedy ciebie to samo pociaga co Marka
Cyt twoj post,,..Chciałbyś być obecny na spotkaniach swojej wybranki z kochankiem czy wystarczą Ci opowieści, zdjęcia, filmik?
Szkoda, że nie odezwałeś się na maila, wskazałabym Ci miejsce w sieci, gdzie sama "urzęduję", znalazłbyś wielu sobie podobnych Cuckold nie cieszy się akceptacją społeczną, uważają nas na zboczeńców, nienormalnych, itp.
Jest was naprawde niewielki promil z spoleczenstwie wiec ciezko domagac sie akceptacji spoleczenstwa .stad twoja teoria o poeskach czy kotakach .zenada. Zycie milsze ?dla kogo ?chyba dla ciebie bo ja na zycie nie narzekam bo zyje zgodnie z zasadami dla wiekszosci spoleczenstwa .ladnie przybrana nazwa z angielskiego dla promila ludzi odmiennie zyjacych nie czyni z was wielkich .
Terminem cuckoldry skracanym popularnie do cuckold określamy związek (najczęściej małżeństwo), w którym strona dominująca (zazwyczaj kobieta, określana jako HotWife lub bardziej swojsko Hotka) posiada prawo do swobody seksualnej, a strona uległa (zazwyczaj mężczyzna, zwany właśnie cuckoldem lub rogaczem) czerpie satysfakcję z niewierności partnera.
Cuckold często pojawia się w relacjach BDSM, ponieważ jest to zjawisko dość silnie powiązane z masochizmem rogacza (upokarzanie poprzez zdradę, porównywanie go z kochankami, udowadnianie, że nie jest 'dość dobry', żeby zaspokoić Hotkę) i podkreśla dominującą rolę kobiety. To do niej należy decyzja, czy rogacz ma prawo do jakichkolwiek kontaktów seksualnych z nią, czy jej kochankiem (w nieco rzadziej spotykanych relacjach biseksualnego cuckoldu), czy też Hotka współżyje - kolokwialnie mówiąc - 'z kim chce', a rogacz pomimo bycia jej partnerem życiowym/mężem pozostaje w celibacie. I uwazasz to za normalne???mysle ze nie macie dzieci !!!bo nie chcialabym miec matki co daje innym na oczach ojca.to jak cichodajka ale maz tylko o tym wie i sie karmi tym.
Myszko, Myszko ![]()
Napisałam powyżej, że nie oczekuję zrozumienia od Ciebie, niepotrzebnie się denerwujesz
i zdaje się to nie temat, by rozmawiać o ZK. Jak widzę zapoznałaś się z moim niewielkim dorobkiem wpisowym i jak sama zapewne zauważyłaś, nie założyłam tutaj tematu o tym zjawisku. Po pierwsze dlatego, by nie wzbudzać takich emocji, jakim właśnie dałaś upust, po drugie mamy z kim o tym rozmawiać ![]()
Ja również zapoznałam się z Twoimi postami i jest mi przykro, że Twoje życie nie potoczyło się tak, jak sobie wymarzyłaś, a przemoc ze strony Twojego męża budzi moje najwyższe potępienie.
Nie atakuj mnie proszę tylko dlatego, że żyję w taki, a nie inny sposób ![]()
I jak do tej pory pozdrawiam Cię serdecznie ![]()
33 2014-02-11 13:29:59 Ostatnio edytowany przez myszka50 (2014-02-11 13:35:20)
Myszko, Myszko
Napisałam powyżej, że nie oczekuję zrozumienia od Ciebie, niepotrzebnie się denerwujeszi zdaje się to nie temat, by rozmawiać o ZK. Jak widzę zapoznałaś się z moim niewielkim dorobkiem wpisowym i jak sama zapewne zauważyłaś, nie założyłam tutaj tematu o tym zjawisku. Po pierwsze dlatego, by nie wzbudzać takich emocji, jakim właśnie dałaś upust, po drugie mamy z kim o tym rozmawiać
Ja również zapoznałam się z Twoimi postami i jest mi przykro, że Twoje życie nie potoczyło się tak, jak sobie wymarzyłaś, a przemoc ze strony Twojego męża budzi moje najwyższe potępienie.
Nie atakuj mnie proszę tylko dlatego, że żyję w taki, a nie inny sposób
I jak do tej pory pozdrawiam Cię serdecznie
Czyje ty posty czytasz ???napewno nie moje i jeszcze masz
Tupet pisac ze moj maz cos tam ze mna zle postapil .ty naprawde jak juz chcesz pisac glupoty to pisz prawde .chcialabys miec tak szczesliwa rodzine i kochanego meza jak ja .wiec odszczekaj to co napisalas o mojej rodzinie .jestem na forum tu po to by probowac pomoc kobietom ktore tej pomocy potrzebuja .wiec nie wypisuj glupot bo 31 rocznice obchodzilam teraz w lutym i tobie zycze tego samego z mezem rogaczem
Myszko ![]()
Chyba Twoje
http://www.netkobiety.pl/search.php?search_id=746231342&p=16
Powtórzę, niepotrzebnie się denerwujesz, a stres osłabia odporność na infekcje.
Tak więc spokoju Ci życzę i zdrowia, a także tolerancji dla ludzi, którzy żyją w nieco inny sposób niż statystyczne małżeństwo, nie czynią jednak tym krzywdy innym ![]()
Wyłączę się z dalszej rozmowy z Tobą, gdyż nie zarejestrowałam się na tym forum po to, by wdawać się w nic nie znaczące dla mnie dysputy.
Wszystkiego dobrego Myszko! ![]()
35 2014-02-11 16:28:49 Ostatnio edytowany przez myszka50 (2014-02-11 17:18:33)
Myszko
Chyba Twoje![]()
http://www.netkobiety.pl/search.php?search_id=746231342&p=16
Powtórzę, niepotrzebnie się denerwujesz, a stres osłabia odporność na infekcje.
Tak więc spokoju Ci życzę i zdrowia, a także tolerancji dla ludzi, którzy żyją w nieco inny sposób niż statystyczne małżeństwo, nie czynią jednak tym krzywdy innymWyłączę się z dalszej rozmowy z Tobą, gdyż nie zarejestrowałam się na tym forum po to, by wdawać się w nic nie znaczące dla mnie dysputy.
Wszystkiego dobrego Myszko!
widzisz jaka jestes !!wrzucasz linka ktory nie chce sie otworzyc .nie kazdy jest rogaczem i nie kazdy jest taki jak ty .ja nie twoj maz zebys mi rogi doprawiala .nie moja sprawa co ty robisz ze soba ale dla mnie to nadal przykrywka do tego by miec wielu partnerow i jednoczesnie meza by rodxina i srodowisko cie palcami nie wytykalo.mysle ze twoja rodzina to o niczym nie wie .i to ze nie jest to etyczne nie tyczy sie tylko ciebie ale weszlas ze mna w dyskusje wiec odbierasz to jednostkowo.
Gdybys troche wnikliwiej czytala posty to bys od razu wiedziala ze z tego konta korzystaja 3 osoby -jedna z nas tu jest 8lat druga 10 a trzcia rok wiec trafilas w zonka .milego dnia
36 2014-02-11 19:00:54 Ostatnio edytowany przez MarekP (2014-02-11 19:01:15)
To jest jest chyba niezgodne z regulaminem wróćcie do tematu.
quote]Gdybys troche wnikliwiej czytala posty to bys od razu wiedziala ze z tego konta korzystaja 3 osoby -jedna z nas tu jest 8lat druga 10 a trzcia rok wiec trafilas w zonka .milego dnia
Zdaje się Myszko, że złamałaś regulamin forum, a dokładnie:
8. Zabronione jest udostępnianie konta innym osobom, co każdorazowo może skutkować nałożeniem bana. Ponadto każda użytkowniczka może posiadać tylko jedno konto w serwisie. Zakładanie więcej niż jednego konta jest równoznaczne z usunięciem przez Redakcję wszystkich dodatkowych kont i pozostawieniem wyłącznie tego, które zostało założone jako pierwsze. W przypadku nagminnego łamania tej zasady, użytkowniczka może zostać zbanowana we wszystkich "wcieleniach" bez możliwości powrotu na forum.
Korzystanie w kilka osób z jednego profilu wprowadza w błąd innych użytkowników oraz ułatwia nadużycia w postaci negowania własnych wcześniejszych wypowiedzi.
Mam nadzieję, że Moderatorzy wezmą ten fakt pod uwagę, bo jak dyskutować o Twoich wypowiedziach, skoro przypisujesz je innym osobom?
38 2014-02-11 21:02:17 Ostatnio edytowany przez myszka50 (2014-02-11 21:04:07)
myszka50 napisał/a:quote]Gdybys troche wnikliwiej czytala posty to bys od razu wiedziala ze z tego konta korzystaja 3 osoby -jedna z nas tu jest 8lat druga 10 a trzcia rok wiec trafilas w zonka .milego dnia
Zdaje się Myszko, że złamałaś regulamin forum, a dokładnie:
8. Zabronione jest udostępnianie konta innym osobom, co każdorazowo może skutkować nałożeniem bana. Ponadto każda użytkowniczka może posiadać tylko jedno konto w serwisie. Zakładanie więcej niż jednego konta jest równoznaczne z usunięciem przez Redakcję wszystkich dodatkowych kont i pozostawieniem wyłącznie tego, które zostało założone jako pierwsze. W przypadku nagminnego łamania tej zasady, użytkowniczka może zostać zbanowana we wszystkich "wcieleniach" bez możliwości powrotu na forum.
Korzystanie w kilka osób z jednego profilu wprowadza w błąd innych użytkowników oraz ułatwia nadużycia w postaci negowania własnych wcześniejszych wypowiedzi.
Mam nadzieję, że Moderatorzy wezmą ten fakt pod uwagę, bo jak dyskutować o Twoich wypowiedziach, skoro przypisujesz je innym osobom?
zdaje sie ze nie trzymasz sie tematu.ty sie nie martw o moje konto to moj problem i jeszcze raz ci mowie ze jak bys czytala to bys wiedziala ze nie ja tylko pisze .i jak bys wiedziala ze osoby korzystajace z tego samego komputera nie moga sie zarejestrowac na tym samym IP .ty piszesz mi o lamaniu regulaminu a pomysl o lamaniu przysiegi .zreszta trzymaj sie tematu jak marek prosil .dzis na twoje zyczenie dojdzie 4osoba mezczyzna .milego wieczorku ci zyczymy.
jakieś przysięgi jeśli ktoś na to pozwala to znaczy że wierność rozumie jako zostanie i kochanie tejże osoby.
A jeśli jest zgoda na seks pozamałżeński to nie jest to zdrada w normalnym rozumieniu tego słowa.
40 2014-02-11 22:45:43 Ostatnio edytowany przez myszka50 (2014-02-11 22:46:24)
Marku na co wam sluby koscielne ?co z przykazaniami?wiem pomyslisz ze jakas dewota ze mnie !otoz nie .wierze ale nie chodze do kosciola.ale mniejsza z tym .dla mnie jest to obce zebym mogla robic to na oczach mojego faceta .nie potrafie tego zrozumiec .oswiec mnie .jak to si znosi .jest to dla mnie ciezkie do zrozumienia.tu pisza ludzie ktorzy sa zdradzani cierpia i nie mam jakiegos uprzedzenia do tego ani do ludzi ktorzy to robia .czy latwiej jest jak sie widzi to naocznie a nie jakbys sie dowiedzial ze twoja zona ci rogi doprawia ???i jeszcze jak czesto organizujecie takie orgie???
Zrozum jak już wspomniałem prawie każda zdradzona musi się mierzyć z jechaniem na emocjach, my faceci jesteśmy bardziej na to odporni i już po miesiącu taka osoba najczęściej ulatuje nam z głowy. A u was jest z tym gorzej, co znam z własnego doświadczenia a dodatkowo moją tezę potwierdzają te wszystkie wątki o powrocie i walkę o partnera, stąd też ta rada by po prostu zniechęcić faceta do siebie by odpuścił i ułożył albo nie sobie życie z kimś innym.
Chyba masz mało znajomych
.
Ja na tym forum poznałem tylu zdradzonych facetów dla których Twój miesiąc przeciąga się w miesiące.
Cierpią, płaczą starają się aby partnerka wróciła.
Dlatego proszę nie wydawaj opinii na jednym, czy dwóch przykładach.![]()