Witajcie:)
Pilnie potrzebuję Waszej pomocy/rady.
Jestem z chłopakiem już od jakiegoś czasu.
Straciłam z nim dziewictwo , ale wcześniej się pieściliśmy itp.
Dzisiaj, w trakcie seksu, opadł mu... Uprawialiśmy seks czwarty raz. Wcześniej za każdym razem było ok,i podczas seksu i w trakcie pieszczot.
Niebardzo wiedziałam jak się zachować. Nie chciałam komentować. Brałam go do buzi, dotykałam,całowałam po szyi... Stawał na chwilę ale jak tylko próbował go włożyć , opadał. Za którymś razem już nie chciałam próbować. Nic nie powiedziałam, nie skomentowałam tego. On również. W zasadzie zachował się tak jakby nic się nie stało. Zdjął prezerwatywę i leżeliśmy przytuleni.
Czy to ja go nie podniecam?:C
Bo przyznam ,że czuje się niefajnie i boję się,że kolejny seks skończy się tak samo :C
Dodatkowo, zanim mnie poznał, miał 'seks przyjaciółkę'...I ja mam poczucie ,że jestem od niej gorsza:C Zerwał z nią całkowicie kontakt, ona już niby ma faceta, wiem ,że mojego kiedyś kochała.
W seksie jestem zupełnie niedoświadczona, nie umiem praktycznie nic:C Może z nią było fajniej, a ,że ja się niczym nie popisałam to podniecenie mu minęło??:C
Zawsze się obawiałam,że nie będę potrafiła zadowolić faceta przez to,że nic nie umiem jeśli chodzi o seks:C Nie wiem co i jak:C
Proszę, błagam poradźcie co mam myśleć:C