Witam, mam do Was pytanie na temat... no właśnie... powiedźcie czy jeżeli pomiędzy 'świeżymi' znajomymi, którzych relacja nie jest jeszcze sprecyzowana, dojdzie do sexu, to czy jest szansa na normalną znajomość, czy zakochanie? Czy to poprostu będzie się tylko opierać na relacjach łóżkowych?
Na wszystko jest szansa... można uprawiać seks z kolega, potem się wnim zakochać, chodzić z nim, potem przestać chodzić, dalej uprawiać seks, potem z kim innym chodzić, a ze starym przyjacielem czasami się przespać. Dwie osoby to kształtują -- Ty i twój kochanek. Od tych dwóch osób wszystko zależy. Problem jest taki, że ludzie boją się zakochania, nie wiedzą jak relacje ułożyć, asekurują się "co będzie w przyszłości", zamiast skupić się na tym co jest tu i teraz.
Zatem wyluzuj -- spotykajcie się, jak się zakochasz, to mu to możesz powiedzieć (może nie ucieknie???), a jak nie będziecie mieli ochoty na spotkania, to się nie spotykajcie. Nie zakładajcie związku, nie planujcie, nie obiecujcie.