Witam was bardzo serdecznie!
Szczerze mówiąc postanowiłam założyć ten wątek, ponieważ potrzebuję poglądu obcej osoby, która mogłaby z boku spojrzeć na moje "przemyślenia".
Słuchajcie, od pewnego czasu zastanawiam się nad emigracją. I to dosyć poważnie. Mam ukończone 19 lat i obecnie studiuję niestacjonarnie ale coraz częściej zastanawiam się po co/na co? Skoro ukończę te studia i nadal nie będzie w Polsce pracy?
A jak już będzie to za 1 200zł w markecie, po studiach? Szczerze - nie widzę swojej przyszłości w tym kraju. Jestem patriotką, doceniam historię, kulturę Polski. Szanuję też tutejszych ludzi i nie chcę wyjechać ze względu na "polaczkowość" (jak co poniektórzy) tylko z myślą o chlebie. Chciałabym wrócić być może za 10 lat i pozwolić sobie na to żeby móc wybudować dom. Jestem jedynaczką, moi rodzice często wyjeżdżają do Niemiec więc praktycznie oprócz chłopaka jestem całymi dniami sama w domu. Na staz czekam już 6 miesiąc..
Chciałabym wyemigrować do UK/ Irlandii <- gdzieś w tamte rejony i podjąć jakąś pracę. Wcześniej myślałam, że wyjadę po studiach ale co polski papierek tam jest warty...
Co o tym myślicie? Zrobić studia czy wyjechać za pracą? W sumie studia mogę zrobić zawsze.