Mój pierwszy krok - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez sanities1979 (2014-02-05 18:41:40)

Temat: Mój pierwszy krok

Szukałem innego forum odnośnie tej tematyki, nie ograniczonego do jednej płci, niestety nie znalazłem, dlatego piszę tutaj. Nie oczekuję porad, ani pomocy. Domyślam się, że kobietom zwłaszcza w ogóle jest trudno zrozumieć mój problem. Dzwoniłem dziś do grupy AS żeby się zapisać. Tym którzy nie wiedzą - Anonimowi Sexoholicy. Tak, jestem uzależniony od patrzenia na obrazki z nagim, kobiecym ciałem. Moje poczucie wartości jako mężczyzna jest poniżej zera. Mimo tego, że zdaję sobie sprawę, że moje życie jest mocno nadszarpnięte przez to, dalej to robię. Mogę stracić firmę, znajomości. Obiecywałem sobie wiele razy, że już mam dosyć, że działa to źle na moją psychikę, że w rezultacie pozbawia mnie energii i ochoty do życia. Ale, nie, wciąż przychodzi pragnienie, żeby to zobaczyć, a gdy przyjdzie to zapominam o swoich przyrzeczeniach, o tym co sobie tłumaczyłem, że ranię samego siebie, a być może i inne osoby. Jestem jak narkoman, bezsilny wobec nałogu. Rozumiem, jeśli myślicie że jestem obrzydliwy, świnia, zboczeniec. Nie wiem co było pierwsze, czy poczucie samotności i odrzucenia, czy pornografia a później powstało poczucie samotności. Czy oglądam to bo czuję się nikomu nie potrzebny, czy jestem nikomu nie potrzebny bo to oglądałem?

Gdy jest czas na randkowanie, chodzenie na imprezy, poznawanie się - mniej więcej wiek 16-23 lata, ja siedziałem zamknięty w pokoju w domu i czytałem książki. Nie znałem nikogo, nie miałem żadnego przyjaciela, a tym bardziej przyjaciółki. Musiałem trafić na porno, to było kwestą czasu, teraz tego jest pełno wszędzie.

Ostatnim tygodniem zacząłem się modlić, proszę Boga o pomoc, bo sam nie mam siły i motywacji dostatecznej aby z tego się wydostać. Proszę go o to, żeby pojawiła się osoba w moim życiu, która zapełni tę pustkę i samotność w mojej duszy.
Zawsze czułem się nie kochany, nie atrakcyjny. Wszystkie znane mi kobiety miały coś ważniejszego niż znajomość ze mną. Nigdy nie wszedłem w żaden związek, nigdy nie układało się. Bardzo silny trądzik to był dla mnie gwóźdź do trumny. Wyleczyłem się z niego, ale rana odrzucenia pozostała.

Wyrażam więc tutaj swoją bezsilność, jako pierwszy z 12 kroków, nie potrafię kierować swoim życiem, jestem uzależniony, chory.

Jeśli czytasz jeszcze te słowa, i jesteś osobą wierzącą, to proszę pomódl się za mnie. To dla mnie bardzo wiele.
Dziękuję.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mój pierwszy krok

jestem z Tobą smile odważne przyznanie się do swojej słabości to bardzo ważna kwestia.
świetnie, że idziesz na terapię, tam znajdziesz metody i środki, które Ci pomogą.
Nie jestem wierząca, ale z całego serca życzę powodzenia smile

3

Odp: Mój pierwszy krok

dziękuję, spodziewam się raczej głosów potępienia niż pochwał, dzięki za wsparcie.

ale nie wiem czy dam radę. tłumaczę sobie, że gdybym miał dziewczynę, (lub żonę) to tak bym się nie zachowywał. gdy potrzebuję bliskości wtedy dopada mnie zwątpienie, że nie mam nikogo, i że nie znajdę, bo nigdy mi się to nie udało.
kobiety które znam nie potrzebują bliskości ze mną, kontakt tylko związany z pracą. gdziekolwiek nie wyjdę dopadają mnie uczucia przygnębienia, gdy widzę pary na ulicy, małżeństwa, grupki roześmianych randkujących nastolatków. Każdy taki widok od razu wywołuje we mnie całą kaskadę pognębiających uczuć, złości, smutku, beznadziei - że jestem bezwartościowy, że nie podobam się kobietom, że nie mam tego czego ode mnie oczekują że przegrałem, dręczące mnie myśli dlaczego ja nie potrafiłem tak jak oni. I wtedy uciekam od tego świata - do świata fantazji, gdzie kobiety są namiętne i otwarte. Wydaje mi się wtedy że tam jestem, że to ja gram na tej scenie, zapominam o problemach ze sobą samym.

to chore, pułapka w którą dałem się złapać, szeregowiec rządzi generałem.
pocieszam się tylko tym, że nigdy nie zapłaciłem za ani jeden film tego rodzaju, że nigdy nie kupiłem subskrybcji strony, nie chce dawać jeszcze tym ludziom pieniędzy na to co robią przed kamerą.

nie winię nikogo, a szczególnie kobiet. to nie jest wina żadnej z tych osób które spotkałem, nie da się tego wytłumaczyć komuś czy prosić o zrozumienie. każdy ma prawo wyboru, jeśli jestem gorszy to odpadam, takie jest życie. 

trudno mi uwierzyć, że pozostało mi coś innego niż ta iluzja. jestem słaby.

4

Odp: Mój pierwszy krok

proszę moderatora o usunięcie moich wiadomości i tego tematu z forum,
dziękuję

5

Odp: Mój pierwszy krok

to nie jest tak, ze kazdemu sie wiedzie
ile jest usmiechnietych i calujacych par na ulicy, a ile klocacych sie i nienawidzacych wzajemnie malzonkow w domu?
widzisz tylko część a nie calość rzeczywistosci.

6

Odp: Mój pierwszy krok

bardzo mi przykro, jeśli jest to Twoim doświadczeniem


onna napisał/a:

to nie jest tak, ze kazdemu sie wiedzie
ile jest usmiechnietych i calujacych par na ulicy, a ile klocacych sie i nienawidzacych wzajemnie malzonkow w domu?
widzisz tylko część a nie calość rzeczywistosci.

7

Odp: Mój pierwszy krok

Bądź dobrej myśli. Zły los się odmieni Zobaczysz

8

Odp: Mój pierwszy krok

znalazłem forum slaa, więc tam się przenoszę, nic tu po mnie.
proszę o usunięcie tego tematu z forum.

dziękuję

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024