Powiedzcie mi proszę, bo nie rozumiem... Prawdopodobnie jestem w ciąży (test wyszedł pozytywny, ale wyniki z krwi są raczej dziwne, jutro idę potwierdzić), jak już może ktoś wcześniej przeczytał, chłopak zdradził mnie i się rozstaliśmy. O wyniku testu dowiedziały się cztery najbliższe mi osoby i każda z nich stwierdziła "o kurde, przesrane masz, jak Ty sobie poradzisz...etc.". Chociaż to są bliskie osoby, strasznie denerwuje mnie takie podejście, czy nie mogę się cieszyć pomimo tego że jestem sama? Ktoś może powiedzieć, trzeba racjonalnie myśleć, dziecko nie będzie miało ojca... wiele jest takich przypadków że dziecko nie ma ojca, sama nie mam ale moja Mama dała sobie radę z szóstką dzieci! Przecież słysząc taką informację nie myśli się już o życiu z tym dzieckiem, skupia się na życiu dziecka. Uwierzcie mi, każda młoda mama, nawet będąc samej Kocha swoje dziecko równie mocno jak każda inna i tak samo stara się aby temu szczęściu nic w życiu nie brakowało. Przepraszam że w taki sposób to nakreśliłam, ale mówiąc komuś o pozytywnym teście chce się usłyszeć "to cudownie, gratulacje", a nie "to jesteś w dupie...".
Mama samotnie wychowująca dziecko, w wielu przypadkach musi przejąć również rolę taty - to podwójna misja, i ogromna odpowiedzialność, żeby ukończyć ją z powodzeniem, i przy okazji nie zwariować. Człowiek dobrze zdaje sobie z tego sprawę, i stąd zamiast solidarnej radości, reakcja przez Ciebie niepożądana.
Ja to odbieram tak że ludzie z góry nastawieni są na porażkę w wychowaniu dziecka, ale sama nie raz słyszałam od znajomych że mąż nie pomaga w wychowaniu dziecka, że boi się cokolwiek przy nim zrobić, a jeżeli chodzi o utrzymanie to ludzie nie z takimi problemami sobie w życiu radzą. Czy nie lepiej powiedzieć, będzie dobrze, dasz radę, jesteś silna, tylko wchodzić od razu w rolę kata, czy jakiegoś czarnego wieszcza ![]()
Ludzie dzielą się na optymistów, pesymistów, i realistów. Realista i pesymista nigdy nie pomyśli jak optymista.
Nie możesz im mieć tego za złe. Ważne, że Ty się cieszysz, i jesteś dobrej myśli.
Nie chodzi tu tylko o mnie ale o ogół, ludzie są w takich a nie innych sytuacjach a wyrazy współczucia dodatkowo dołują... Jak na moje to za mało cieszymy się zarówno z małych, codziennych rzeczy jak i większych przyjemności, może tp tylko moje myślenie ale trzeba więcej doceniać drobiazgi ![]()
6 2014-01-31 01:35:40 Ostatnio edytowany przez Zusa (2014-01-31 01:36:53)
Jak na moje to za mało cieszymy się zarówno z małych, codziennych rzeczy jak i większych przyjemności
Też to zauważyłam. Wiecznie niezadowoleni dołujemy się, narzekamy, skupiamy na sprawach błahych, dowalamy innym, a życie przecieka nam przez palce... Zawsze mamy wybór, ale tak sobie trwać jest łatwiej, zamiast ruszyć tyłek z fotela, i coś zmienić.
Powiedzcie mi proszę, bo nie rozumiem... Prawdopodobnie jestem w ciąży (test wyszedł pozytywny, ale wyniki z krwi są raczej dziwne, jutro idę potwierdzić), jak już może ktoś wcześniej przeczytał, chłopak zdradził mnie i się rozstaliśmy. O wyniku testu dowiedziały się cztery najbliższe mi osoby i każda z nich stwierdziła "o kurde, przesrane masz, jak Ty sobie poradzisz...etc.". Chociaż to są bliskie osoby, strasznie denerwuje mnie takie podejście, czy nie mogę się cieszyć pomimo tego że jestem sama? Ktoś może powiedzieć, trzeba racjonalnie myśleć, dziecko nie będzie miało ojca... wiele jest takich przypadków że dziecko nie ma ojca, sama nie mam ale moja Mama dała sobie radę z szóstką dzieci! Przecież słysząc taką informację nie myśli się już o życiu z tym dzieckiem, skupia się na życiu dziecka. Uwierzcie mi, każda młoda mama, nawet będąc samej Kocha swoje dziecko równie mocno jak każda inna i tak samo stara się aby temu szczęściu nic w życiu nie brakowało. Przepraszam że w taki sposób to nakreśliłam, ale mówiąc komuś o pozytywnym teście chce się usłyszeć "to cudownie, gratulacje", a nie "to jesteś w dupie...".
Życie jest cudem. Gratuluję Ci! Ciesz się swoją radością. Otoczenia rzadko kiedy nas rozumie, nie można się uzależniać od opinii innych. A to, że myślą inaczej nie znaczy że życzą Ci źle. Może z czasem się przekonają, że podjęłaś słuszną decyzję.
Życzę Ci jak najwięcej pozytywów.
Mądra księga radzi: "Radujcie się z tymi, którzy się radują; płaczcie z tymi, którzy płaczą? (Rzymian 12:15).
pozdrawiam
Ja też serdecznie gratuluję i dużo zdrówka życzę.