Według słownika :hipokryzja, obłuda, fałszywość,czyli dwulicowość.
W dzisiejszym świecie ,spotykamy często tę przywarę u ludzi,bądź to bliskich,bądź obcych.Trudno na pierwszy rzut oka ,rozpoznać,czy ktoś mówi prawdę,czy kłamie w żywe oczy.Jaki cel stawiają sobie ludzie odznaczający się dwulicowością?Czy łatwiej im żyć?Czy można rozpoznać i po czym dwulicowca?
W moim życiu napotykałam niestety takich ludzi.Nie umiałam od razu się na nich poznać. A oni krzywdzili mnie i bliskich.
Obym nie musiała już nigdy więcej napotykać na fałsz,obłudę.
A ,czy Wam zdarzało się być "ofiarami" ludzi o dwu twarzach?
Trochę nostalgii w ten świąteczny czas...
ja niestety mialam okazje spotkac takie osoby..... były to dziewczyny ktorym zaufałam i myslalam ze sa moimi przyjaciolkami. niestety okazalo sie ze tylo udawaly... kazda byla w innym czasie , najpierw jedna zranila mnie strasznie.... jak juz zaleczylam serce, pojawila sie druga i zrobila to samo.... tylko ze tym razem bolalo bardziej.... nie mam szczescia do przyjazni ktorej tak bardzo pragne... zreszta kiedys mi wrozka powiedziala ze moim jedynym przyjacielem bedzie moj mąż ... i chyba rzeczywiscie tak zostanie....
najgorsze jest to ze czlowiek ponoc uczy sie na wlasnych bledach, ja sie do nich nie zaliczam... zawsze robie te same.. i pomimo ze zostalam skrzywdzona nie potrafie zyc nienawiscia bo jak to powiedziala moja siostra jestem za dobra i za miękka....
Dla mnie to są ludzie którzy nie potrafią odnalezć własnego szczęścia i zazdroszczą go innym.Miałam do czynienia z taką osobą,która moim zdaniem jest wprost mistrzem w tym co robi.Uchodzi za delikatną starszą panią,po niewiarygodnych przejściach,pokrzywdzona przez los,licząca na ludzką litość.Prawie doprowadziła do rozpadu mojego małżeństwa,na szczęście mąż otworzył w końcu oczy jaka jest jego kochana ciocia gdy mu pokazałam dowody na jej obłudę.I dosłownie wyrzuciłam ją z naszego domu ostrzegając aby nigdy więcej do nas nie przychodziła jak również aby nie doszło do sytuacji abyśmy się kiedykolwiek spotkały na ulicy.Ale cóż jest na tyle bezczelna,że mojego męża rodzinę nastawiła przeciwko mnie,ale to też załatwię jak tylko będę w Polsce.
Tacy ludzie są jak pijawki wysysają z ciebie wszystko co dobre,niszczą przy tym twoje dobre imię,mówią historie z palca wyssane lub zdradzają najskrytsze tajemnice.
Że też tacy chodzą po tym świecie i są gorsi od jakiejkolwiek zarazy.
Marzenixx po raz kolejny to napisze kto ma miękkie serce powinien mieć twardą du**..niestety ..
i ja także spotkałam sie z takimi ludźmi... jedna jest moją siostrą, ale chyba zazdrości mi tego co ja mam aczkolwiek nie mam prawie nic.. tylko tyle wspaniałego przyszłego męża przy którym nie zginę i pomaga mi jak nie wiem ... i myślę że ona mi tego zazdrości i naszych wypadów gdziekolwiek przed siebie ... spontanicznych i w ogóle chyba tego szczęścia bo każdy gada że promienieje z dnia na dzień..
a także z koleżankami .. ja też nie potrafię żyć nienawiścią zawsze wierze że ktoś sie poprawi ,zmieni,albo postara sie być lepszym .. a ja żyje nadzieją że tak będzie .. ostatnio postanowiłam być twarda i sie nie dać,być zimną suką ale znowu nie robić nikomu krzywdy
myślę że na razie mi sie udaje .. nie mam wielu koleżanek.. czasem nie ma z kim iść na spacer gdy sie nie widzę z moim T a ładna pogoda wieczorem i nie ma co robić, ale jak nad tym pomyśle ze nawet dobrze ze tu nie ma kolo mnie takich ludzi co są fałszywi i mili są dla nas a potem du** obrobią że hej !
próbuje uczyć się na błędach i staram sie z dystansem podchodzić do ludzi a gdy już mi ktoś"spasi" ze tak to napisze potrafię sie naprawdę otworzyć i przeżyć z tą osobą fajne chwile. niestety nie ma recepty, sposobu jak poznać taką osobę.. wszystko wyjdzie w praniu i niestety odczujemy to na sobie bądź na bliskich ...
Smutne,że takich ludzi dwulicowych jest wokół nas dużo,zbyt dużo.Szkoda,że nie można ich przejrzeć od razu lub "ukarać" w przyszłości.Ale warto ostrzegać otoczenie-przed takimi fałszywymi ludźmi.
Dobrej nocy dziewczyny.
Selenko od kiedy istnieje ludzkość obłuda , dwulicowość , kłamstwo było i będzie . Tego nie da się zmienić , ludzie są za bardzo zapatrzeni w siebie i nawet jak ranią innych mają to gdzieś bo uważają się za coś lepszego , piękniejszego i jak by byli bardziej wartościowi niż ta druga osoba . Pracuję po 12 , 14 godzin mam do czynienia przez ten czas z różnymi ludźmi i uwierz są ludzie naprawdę podli kiedy byłam młodsza nie zwracałam na to uwagi ale z biegiem lat jestem tym coraz bardziej zmęczona a tu trzeba się głupio uśmiechać . Pozdrawiam .
Ile ja spotkalam w zyciu takich ludzi, i ile razy zostalam zraniona. Teraz zrozumialam, ze takich ludzi powinno traktowac sie jak powietrze bo niszcza wszystko, co jest dobre...jedyne co mi pozostalo, to bardzo duzy problem z zaufaniem. Takimi ludzmi kieruje zazdrosc i zawisc, to wszystko. Czesto jestem szczera az do bolu, tak samo moj ukochany. I chociaz czasami ktos sie obrazi za to co powiem lub napisze, to wiem, ze jesli to przemysli to doceni moja szczerosc, tak jak ja ja doceniam, gdy moj misiaczek jest ze mna szczery, az do bolu.
Mam nadzieję,że w czasie Świąt-większość ludzi nas otaczających-jest miła i szczera.
Wesołych,rodzinnych Świąt.
Moja kumpela od podstawówki okazała sie taka... i jutro rok mija jak zerwałam z nią przyjaźń...
Selena w czasie świąt każdy sie stara(?) być lepszym i milszym ale po świętach czar pryska a nawet tego czaru w święta nie ma, nic na to nie poradzimy byóło jest i będzie tak ... ehhe.. ![]()
Przynajmniej w czasie Świąt bądźmy szczerzy,wolni od zakłamania....a inni-to ich sumienie i sami odpowiedzą za swoje czyny.
Miłego dnia życzę.
niestety..i ja sie z takimi ludzmi zetknelam..ostatnio pare dni temu..