czy to ddd? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » czy to ddd?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1 Ostatnio edytowany przez moo (2014-01-29 02:01:51)

Temat: czy to ddd?

witam,

mam problem z facetami. albo poznaję kogoś kto mi jest obojetny i wtedy nie chce się mi sie wchodzić w relacje albo poznaje kogoś kto mnie doprowadza do szału i działa na mnie tak niesamowicie - odczuwam bliskość dusz, pożądanie, ale też złość i niemoc - że kończe te znajomości - nim na dobra się zaczną bo emocjonalnie nie wytrzymuje.

ostatni jeden z panów którego poznałam powiedział ze jestem ddd - wychowywałam sie bez ojca, nie miałam łatwego życia, czuje się nadodpowiedzialna za innych - oczywiście nie wszystkich.

w dziecinstwie często traktowano mnie obojetnością, ignorancją i obrazano sie na mnie - ale mowiono ze jestem rozpieszczana i wyjatkowa i mądra i rezolutna i musze byc dorosła i rozumiec i być cierpliwa - piszę o rodzicach. w obecnej chwili faceci, ktorzy mnie najberdziej pociągają to Ci którzy opowiadają jaka to jestem wyjątkowa i prawie oswiadczaja sie na pierwszych spotkaniach - nawet gdy jeszcze nie spalam z nimi w sensie nie chodzi o zaciagniecie mnie do łozka - a potem nagle sie wycofuja, milczą nieodpisują, wystawiaja do wiatru, zapominaja ze byliśmy umowieni.
a w padam w furie gdy to sie dzieje - bo nie podoba mi sie ktoś rozmawia wtedy kiedy ma na to ochote, a ja nie mam tego prawa - bo książę nie ma nigdy czasu dla mnie. nie lubie byc zalezna od czyjegoś widzimisie - zakanczam takie znajomości - wtedy zawsze słyszę "jak mogłas?", "nie jesteś cierpliwa", "czego Ty oczekujesz?", "przecież się lubimy?" itp. - od czapy gadanie według mnie. bo gdy poznajesz kogoś to chcesz go po prostu poznac. nie wiem po co faceci opowiadaja mi "takie bajki" - dopoki opowiadaja a ja je puszczam mimo uszu to jest ok... choc nawet nie bo ciagle slysze ze jestem zimna i w ogole, tylko w momencie gdy ja zaczynam myslec ze moze rzeczywiscie powinnam sie zaangazowac w znajomosc i piszę pierwsza, wykazuję chec rozmowy ... i raz, drugi, trzeci jestem zlewana to wpadam we frustracje.

czy to ddd? - czytała ze tacy ludzie włąsnie dopasowują się pod względem swoich problemów i kontrukcji psychicznych.

i dlaczego mam wyrzuty, ze urywam znajomości z ludźmi, którzy są dziwni i zachowują się irracjonalnie?

jak sobie z takimi ludzmi radzic?

2 Ostatnio edytowany przez moo (2014-01-29 02:10:36)

Odp: czy to ddd?

wydaje mi sie ze mój problem polega na tym, że chciałabym naprawić swoja przeszłośc. chciałabym zeby ktoś "podobny do moich rodziców" mnie docenił, zauważył. zeby nie tylko mówił ale też działal odekwatnie do tego co mówi.

i oczekuję tego od tego - tego poczucia się docenioną od samego "typu" ludzi - jakby to miało swiadczyć o tym, że jestem cos warta, ze w końcu mi sie udało.


jak się pozbyć tej potrzeby - by zmienic drugiego człwieka - tego konkretnego typu człowieka?



chce przestać trafiać na takich ludzi. chce przerwać ten schemat. ze wszystkim w zyciu sobie radze ale nie z relacjami osobistymi.

3

Odp: czy to ddd?

Skuteczna ale bolesna metoda to realizacja (ale pod kontrolą) swoich nierozsądnych dążeń. Spróbuj poznać kogoś takiego, zmienić go. Doznasz przy tym szoku i tak zwanego wglądu. Zrozumiesz że to nic nie da i nie tędy droga. Oczywiście lepiej unikać tej metody i określić jakieś rozsądne cechy faceta, unikając tych nieodpowiednich, tylko że czasem nie da się tego zrobić i potrzebna jest terapia szokowa, czyli "ponowne przepracowanie dzieciństwa". Metoda stosowana w szkole psychoterapii humanistyczno-egzystencjalnej.

4

Odp: czy to ddd?

Szukasz faceta, czy rodzica-opiekuna?
To bardzo obciążające dla mężczyzny, stać się dla Ciebie rodzicem i naprawić Twoje dzieciństwo. W taki sposób bardzo łatwo możesz wejść w toksyczny związek, Trudne dzieciństwo nie tłumaczy, trudne dzieciństwo zobowiązuje. W moim odczuciu, na ten czas, potrzebujesz terapii, a nie związku. Niestety Ty sama musisz naprawić swoje dzieciństwo, nikt inny tego za Ciebie nie zrobi. Poczucie tego, że jesteś cos warta musi zrodzić się w Tobie.
Straciłaś dzieciństwo, nikt nie jest w stanie oddać Ci tej straty, trzeba się z tym pogodzić, by odnależć w sobie spokój.

5

Odp: czy to ddd?

wiesz co oznacza skrót DDD?? Piszesz że wychowywałas sie bez ojca , to jeszcze nie świadczy o tym że jesteś DDD
wydaje mi się że tutaj jest raczej problem osobowościowy
popadasz ze skrajnosci w skrajnośc, masz zaniżoną samoocene, tutaj raczej trzeba popracować

6

Odp: czy to ddd?

dorosłe dzieci rodzin dysfunkcyjnych.

napisałam na czym polegała moja dysfunkcja m/w. na tym ze moi rodzice sie na mnie obrażali, musiałam być odpowiedzialna i zrównoważona, nie mialam prawa sie mylic, popełniać błędów, zachowywac głupio, być dzieckiem bo od razu było milczenie i obrażanie się i pokazywano mi jak bardzo ranie tych co mnie kochają. nienawidziłam siebie. bardzo często chodzilam po psychologach z którymi rozmawialam o swoich problemach.. tylko ze to nie o sobie i o tym, ze mi sie nie układało - ja mialam problemy bo nie miala juz siły dzwigac na swoich ramionach rodziny i bałam sie ze sobie nie dadza rady, a chcialam po prostu zacząć swoje życie. mialam wyrzuty sumienia bo myslalam o sobie.

jednak nikt nigdy nie nazwał po imieniu mojej dysfunkcji. moze dlatego, ze w ogole nie chcialam o tym słuchać - bo mialabym wrazenie ze ktoś obraza moja rodzine - a ja sie tak starałam....


mariusz - byłam juz w kilku takich związkach. nieświadomie w nie weszłam i z kazdego uciekałam w momencie gdy wpadałam w depresje - bo widzialam ze komuś nie zależy na mnie, ale na byciu wyluzowanym i udawaniu ze wszystko jest ok. chyba faceta z kazdy uzależnieniem zaliczyłam /alkohol/hazard/trawka/sex/uzależnienie od mamy/ - nie którzy faceci byłi przynajmniej ogarnieci finansowo - tak ze to nie ja musialam sie martwic co "włozymy co garnka", pozostali nawet tego nie potrafili ogarnąć. nie mam juz siły na takie akcje po prostu a ciagle Ci ludzi sie pojawiają w okół mnie.

fioletowa kompletnie nie zrozumialas mojego postu - porównałam facetów na których wpadam z nieodpowiedzialnym i obrazajacymi sie na mnie rodzicami - patrz proszę globalniej - to forum chyba psychologiczne i ludzie to znajdujacy sie powinni sobie zdawać sprawe ze role przyjmowanie przez ludzi nie zawsze są rolami adekwatnymi do sytuacji.

ona czytaj ze zrozumieniem proszę. oczywiście ze mam problem z samooceną nad nia pracuje cięgle. w skrajnośći juz nie wpadam - chyba ze w momencie gdy spotykam osoby - o których pisałam - wtedy w ogóle nie ogarniam co sie dzieje czuję pożadanie i fascynacje pomieszane z lekiem i bezsilnością.

7 Ostatnio edytowany przez Filoletowa (2014-01-29 17:37:37)

Odp: czy to ddd?

Widzisz, właśnie tak patrzę na Twojego posta, takie wnioski wysunęłam. Tak własnie odbieram, to co napisałaś.
Poza tym edytowałaś posta.
Nie wiem, czy bycie psychiatrą, terapeutą uzależnień wystarczy, aby czytać Twoje posty i odpowiadać na nie, na tym właśnie forum psychologicznym smile
Wszystkiego dobrego! smile

8

Odp: czy to ddd?

fioletowa - zobacz proszę ze edytowane posty były zaraz po dodaniu - literówki smile godzina przy edycji jest umieszczona też masz problem widze bo od razu myslisz, ze ludzie cos robią za Twoimi placami.

jestem tu bo szukam odpowiedzi i zrozumienia. chcę porozmawiac z kimś kto ma problem podobny - niekoniecznie chodzi mi o udawadnie czegokolwiek i zabawe w "czyja jest racja".

9 Ostatnio edytowany przez Filoletowa (2014-01-29 17:34:13)

Odp: czy to ddd?

Nie, nie myślę, że ludzie robią coś za moimi plecami smile Wydawało mi się, że usunęłąś kilka zdań, ale rzeczywiście, nie zrobiłaś tego.
Zwyczajnie zapomniałam o tym, że pisałaś post pod postem i to wprowadziło mnie w błąd.
W pierwszym poście nie znalazłam tych kilku zdań, które są w poście drugim.
Nie jestem przyzwyczajona do pisania w takim stylu, zazwyczaj ludzie piszą, co mają do napisania w jednym poście.
Przepraszam za pomyłkę wink
Okropna agresja od Ciebie bije, aż jestem zła na siebie, że w ogóle odpisałam na Twojego posta smile
Absolutnie nie bawię się z Tobą w zabawę "Czyja racja" Uspokój się wink Wyraziłam swoje zdanie, które wcale nie musi być prawdą objawioną. To moje wnioski. Przecież nie muszą Ci się podobać. Bierzesz z wypowiedzi to, co Ci pasuje i tyle. Jeśli z czymś się nie zgadzasz, to nie musisz. Ja nie mam żadnej racji.
Trzymaj się!
Eot

10

Odp: czy to ddd?

nie chciałabym, żeby temat ucichł bo bardzo bym chciała porozmawiać z kimś kto przeszedł przez podobne i doświadczenia.

po napisaniu na forum dziś zdałam sobie sprawę, że nawet w pracy zachowuję się w podobny sposób... daję z siebie wszystko i liczę na to, że w końcu ktoś mnie doceni i dostanę premie itp. za dużo z siebie daje, czasem to zauważam i wtedy sztucznie zabraniam sobie takich zachowań. zmuszam sie się do zaprzestawania i do urywania kontaktów które mi szkodzą - praca nad sobą nie jest łatwa.

ciegle odsuwam od siebie ten określony typ ludzi a oni ciągle do mnie ciągne i ciągle wpadam w sytuacje z przeszłości - swiadomie z nich wychodze - ale mimo wszystko to zawsze są ludze - ludzie, którzy mają jakies uczucia - nieważne ze nie respektują moich - nie chodzi mi o odbijanie pileczki, nie chce być taka jak oni i nigdy nie zamkną sie w sobie i nie bede skupiac jedynie na sobie samej - więc jakoś mnie kole ze ranie uczucia innych ludzi.
nie oceniam ich bo nie jest to moją rolą ale oni czują sie oceniani, krytykowani, pogardzani przeze mnie - nie moge być w relacjach z ludzmi ktorzy ciągle strzelają fochy - dla swojego dobra, ale gdy odchodzę oni są na mnie wsciekli i jakby stają się innymi ludxmi - mówią takie rzeczy które nawet by mi przez mysli nie przeszły. tak jakby uśpione w nich były potwory, które ja wybudzam poprzez to ze chce rozmawiac normalnie, ze mówie o tym co czuję, czego potrzebuje a im się w głowach nie mieści ze rozmawiac mozna również o kimś innym niż o nich i ze ktoś innych też ma potrzeby.


nawet koleżanka powyżej pisze ze bije ze mnie agresja. o co chodzi? czy ta koleżanka tez nalezy do tego typu?

11

Odp: czy to ddd?

Akurat cechy DDD to nie bardzo u Ciebie widzę, bardziej jakieś zaburzenie osobowości, ale to ciężko ocenić po paru postach. A może z.o. I DDD..? Skoro chcesz się zmienić, sugerowałabym iść do poradni zdrowia psychicznego po fachową diagnozę i na poważną terapię.

12

Odp: czy to ddd?

a czy zaburzenie osobowości nie wynika z ddd? skąd wiadomo co jest ddd a co nie?
po czym w nosisz zaburzenie osobowości?


była u różnych terapeutów róznych kierunków - zwykłe terapie i gestalt. chcodziłam również do psychiatry bo swego czasu - mialam ostra nerwice. o zaburzeniu osobowości nikt nigdy mi nie mówił.

13 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-01-29 23:29:38)

Odp: czy to ddd?

No a DDD masz zdiagnozowane i byłaś na terapii? Ukończyłaś ją?

Przyczyny zaburzeń osobowości nie są jasno sformułowane, ale na pewno nie wynikają stricte wyłącznie z syndromu DDD/DDA, najprawdopodobniej mają też biologiczne podłoże a wydarzenia w życiu (nie tylko związane z rodzicami i nie tylko z dzieciństwa) sprzyjają ich rozwojowi.

A dlaczego wydaje mi się, że raczej zaburzenie osobowości niż DDD? Po prostu z Twoich postów nie rysuje mi się obraz DDD a raczej kogoś z zaburzeniem osobowości.

PS.
Ale jak powiedziałam - ciężko to ocenić po paru (czy choćby i parudziesięciu) postach na forum, dlatego doradzam wizytę u specjalisty.

14

Odp: czy to ddd?

wlaśnie VIAN  dokładnie to samo mysle że to są zaburzenia zachowania
moga wynikac z ciezkiego dzieciństwa, moga miec pewne cechy DDD
ale sądże że uczepiłaś się tego zbyt kurczowo
piszesz że sie zmuszasz do zachowań wbrew sobie a po co??
moze takie nieracjonalne zachowania, nieprzewidywalne, powodują że ludzie od ciebie odchodzą?
może w kazdym dopatrujesz się wroga i drugiego dna?
może szukasz na siłę zła w innych zamiast cieszyć ich obecnościa..
nie da sie uniknąć porażek one są wpisane w nasze życie
to tak jakbyś poszła do wróżki i za wszelką cenę tyrzymała się scenariusza jaki zobaczyła w kartach
tylko pytam po co>
po co sie zadręczasz? i nie jesteś sobą ?

15

Odp: czy to ddd?

ludzie nie odchodzą - sama ich wyrzucam
nie uważam ze są źli - ludzie są tacy jacy są, mogą mi nie psaować ich zachowania i postępowanie - ale jeśli działaja w dany sposób najwidoczniej to im do czegos potrzebne lub nie potrafią inaczej. 

wcale nie jest tak ze uważam ze wokól mnie sa wrogowie i zli ludzie. staram sie w ludziach widzieć dobro i zawsze doszukiwać się tego co pozytywne. ale na koncie mam kilka zwiazków z osobami uzależnionymi - od alkaholu czy trawki / w sensie przez wiele lat palenie codziennie po kilka razy/ i kazde rozstanie z takim człowoekiem byla dla mnie bardzo ciezkie - bo tacy ludzie są wrażliwi i ciepli i kochani i na rękach noszą ale bywaja na głodzie lub za bardzo pod wpływem i wtedy film im sie urywa - i ja nie chce przez to przechodzic po raz kolejny. i gdy poznaje kogoś kto mi mówi ze prawie codziennie pije bo lubie a czasem lubi sie spowalać, albo gdy ktoś mi mówi ze codziennie pali bo lubi i robi to od kilkunastu lat.... zmuszam sie by urywac takie znajomości za wczasu. a ten fakt wychodzi czasem wczesniej czasem po paru miesiącach.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » czy to ddd?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024