witam,
mam problem z facetami. albo poznaję kogoś kto mi jest obojetny i wtedy nie chce się mi sie wchodzić w relacje albo poznaje kogoś kto mnie doprowadza do szału i działa na mnie tak niesamowicie - odczuwam bliskość dusz, pożądanie, ale też złość i niemoc - że kończe te znajomości - nim na dobra się zaczną bo emocjonalnie nie wytrzymuje.
ostatni jeden z panów którego poznałam powiedział ze jestem ddd - wychowywałam sie bez ojca, nie miałam łatwego życia, czuje się nadodpowiedzialna za innych - oczywiście nie wszystkich.
w dziecinstwie często traktowano mnie obojetnością, ignorancją i obrazano sie na mnie - ale mowiono ze jestem rozpieszczana i wyjatkowa i mądra i rezolutna i musze byc dorosła i rozumiec i być cierpliwa - piszę o rodzicach. w obecnej chwili faceci, ktorzy mnie najberdziej pociągają to Ci którzy opowiadają jaka to jestem wyjątkowa i prawie oswiadczaja sie na pierwszych spotkaniach - nawet gdy jeszcze nie spalam z nimi w sensie nie chodzi o zaciagniecie mnie do łozka - a potem nagle sie wycofuja, milczą nieodpisują, wystawiaja do wiatru, zapominaja ze byliśmy umowieni.
a w padam w furie gdy to sie dzieje - bo nie podoba mi sie ktoś rozmawia wtedy kiedy ma na to ochote, a ja nie mam tego prawa - bo książę nie ma nigdy czasu dla mnie. nie lubie byc zalezna od czyjegoś widzimisie - zakanczam takie znajomości - wtedy zawsze słyszę "jak mogłas?", "nie jesteś cierpliwa", "czego Ty oczekujesz?", "przecież się lubimy?" itp. - od czapy gadanie według mnie. bo gdy poznajesz kogoś to chcesz go po prostu poznac. nie wiem po co faceci opowiadaja mi "takie bajki" - dopoki opowiadaja a ja je puszczam mimo uszu to jest ok... choc nawet nie bo ciagle slysze ze jestem zimna i w ogole, tylko w momencie gdy ja zaczynam myslec ze moze rzeczywiscie powinnam sie zaangazowac w znajomosc i piszę pierwsza, wykazuję chec rozmowy ... i raz, drugi, trzeci jestem zlewana to wpadam we frustracje.
czy to ddd? - czytała ze tacy ludzie włąsnie dopasowują się pod względem swoich problemów i kontrukcji psychicznych.
i dlaczego mam wyrzuty, ze urywam znajomości z ludźmi, którzy są dziwni i zachowują się irracjonalnie?
jak sobie z takimi ludzmi radzic?