Witam!
Pierwszy raz pisze na takim forum. Mam problem nie wiem co mam zrobić. Może zacznę od początku. Jakiś czas temu kupiłam mieszkanie zaznaczam, że mieszkanie jest tylko na mnie. Zamieszkał ze mną chłopak, który najpierw twierdził, że jesteśmy razem później, że nie jesteśmy razem i znalazł sobie inną kobietę. Poprosiłam go aby się wyprowadził bo to była chora sytuacja dla mnie bo ja się w nim zakochałam i cierpiałam z tego powodu. Nie chciał się wyprowadzić ale zmuszony przez moich rodziców to zrobił nie było to przyjemne. Później wrócił do mnie, że on mnie tylko kocha i chce ze mną być. Zaproponowałam mu, że ok możemy spróbować ale narazie ma mieszkać tam gdzie mieszka. Lecz po jakiś 2 miesiącach stracił pracę i nie miał z czego opłacać tamtego mieszkania, więc zaproponowałam mu, żeby ze mną zamieszkał. Wszystko było wporządku przez pól roku dopóki nie zaczął znowu jeździć zapomniałam dodać, że jest kierowcą. W listopadzie założył kod na ekranie telefonu i hasło na komputerze. Jak się go zapytałam o co chodzi? nie odpowiedział mi powiedziałam mu, że mam obawy co do naszego związku po doświadczeniach z poprzedniego roku z powodu tego co pisałam wcześniej, że znalazł sobie wtedy inną kobietę i właśnie teraz zaczynał się zachowywać tak samo jak w tamtym okresie za każdym razem jak chciałam na ten temat porozmawiać on mnie zbywał. Poprosiłam go aby się wyprowadził on stwierdził że może w lutym w połowie może w marcu. A ja nie mam siły już bo ta dziewczyna dzwoni do niego w nocy, a mnie to boli. Znajomi mi poradzili, żebym go spakowała i zmieniła zamki. Został jego samochód więc wszystko tam włożyłam i zamek wymieniłam. Poinformowałam go o tym, że wszystkie rzeczy ma w aucie. Niestety zaczoł mi grozić, że ja zaczęłam wojenne to on skończy dziś wraca z trasy i się obawiam co on może zrobić. Czy on faktycznie może coś zrobić? I co ja mogę zrobić aby poczuć się bezpieczna?