Witam!
W szybkim skrócie z Panem X znam sie od wielu lat, ale nasza znajomość rozkwitła w okresie ostatnich 3 lat. Na poczatku sympatia była po dwóch stronach. Ja jednak zakochalam sie w nim. Nie miałam odwagi nic z tym zrobic przez 2 lata. Rok temu odważyłam sie mu powiedziec. Powiedział ze on rownież chciałby byc kimś wiecej niż przyjacielem. I tak stwierdziliśmy ze jesli cos z tego ma byc to samo wyjdzie. Do wakacji było strasznie. Aż w końcu w wakacje sie zaczęło - każdy dzien razem wakacje razem przyjeżdżał na noc pisał kochanie ze tęskni. Wszystko super zaczal sie wrzesień zmienił środowisko juz go nie widywałam w pracy codziennie zmienił ja na inna. I zmieniła sie nasza relacja. Juz nie odzywa sie tak często nie pisze kochanie rzadko sie widujemy brak w nim emocji i tego "zakochania". W końcu postanowiłam z nim porozmawiać bo przeciez mieliśmy byc razem jak to wyjdzie. I wyszło w wakacje. Powiedział ze on teraz ze mna byc nie chce. Ok przyjęłam do wiadomości. Próbowałam sie odczepić. Problem w tym ze strasznie go kocham. Jest strasznie niekonsekwentny. Najpierw mowi ze nie chce ze mna byc itd potem pisze ze nie chce byc tylko przyjacielem nie wiem co zrobic jak obudzić w nim znowu te uczucia? Prosze pomóżcie mecze sie z tym 3 lata.
Temat: Trzy lata bez sensu - doradzcie
Zobacz podobne tematy :
Odp: Trzy lata bez sensu - doradzcie
Witam!
Wybacz, ale kompletnie nie widzę możliwości rozbudzenia w nim emocji i uczuć. No chyba, że sztuczki manipulacyjne odpalenie kotwic emocjonalny, podkręcanie submodalności, hipnoza etc.
Pozdrawiam