Witam
Mam straszny problem.moja matka po 35 latach zwiazku przezywa totalna tragedie.konkubinat z facetem ktory zaczal sie nad nia znecac psychichnie od kilku lat. Moja mama jest na rencie ma 400 zl miesiecznie .nie jestem w stanie jej pomoc finansowo bo tez nie mam zbyt wiele. Oboje pracowalismy u ojczyma. Wymyslil ze moja mamma ukradla mu pieniadze i ze zdradzila go z okolo 20 osobami nic do niego nie dociera zadne tlumaczenia. Odbilo mu z tego powodu i wywallil moja mame z pracy i przy okazji mnie ja jakos sobie dalem rade ina jest w fatalnym polozeniu. Nie wiem co mam robic .z cakej tej sytuacji wyladowalem u psychiatry i leczylem sie z nerwicy 2 lata . Pomozcie. Facet jest biznesmenem z probkemem alkoholowym uzaleznil ja od siebie finansowo nie daje jej pieniedzy teraz na zycie co zrobic sam nie wiem .strasznie mnie to boli. Przepraszam za bledy ale pisze w nerwach bo nie wiem juz co mam zrobic
Z Twojej wypowiedzi nie wynika zupełnie nic. Jeśli oczekujesz od nas rady, której na pewno wiele osób chętnie Ci udzieli, postaraj się napisać jeszcze raz to samo, tyle tylko żeby tym razem wypowiedź miała ręce i nogi.
Odpowiedz też na moje pytania:
a) tu piszesz o ojczymie, tu o konkubencie mamy - więc jak to dokładnie wygląda? To jedna i ta sama osoba, czy różne?
b) uzależnienie finansowe - czy mężczyzna zabrania podjęcia matce pracy?
c) czy przetrzymuje siłą?
Jeśli chodzi o przemoc fizyczną - zostaje telefon na Policję. Mama może ubiegać się również o założenie niebieskiej karty (dla ofiar przemocy domowej) - de facto daje ona niewiele, ale jeśli dochodzi do takich scen, jest to pierwszy i najmniej inwazyjny środek, jaki powinna podjąć ofiara.