POMOCY - mobbing - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: POMOCY - mobbing

Mój kierownik jest cholerykiem, człowiekiem chaotycznym, który niewiedzę nadrabia krzykiem. Taki typ. Kiedy ma tzw. zły dzień wyżywa się. W biurze pracuję ja - 26 letnia osoba, pan X - w wieku kierownika (długoletni pracownik, kumpluje się z kierownikiem), pan Y również w podobnym wieku ale nie kolegujący się z kierownikiem.

Gdy kierownik ma ochotę się wyżyć, wszystko spada na mnie. Przecież na kumplu nie będzie, ani na panu Y, który ma taki staż i tyle już widział więc jest znieczulony na takie akcje.

Ja mam sporo zajęć i nie mam nawet czasu na przerwę. Mimo to dzisiaj usłyszałam, że on będzie rozgłaszał wszem i wobec że ja wg niego nie jestem oddana pracy, że olewam itp. Zareagowałam oburzeniem pytając po czym tak wnosi skoro zostaję po pracy gdy jest taka potrzeba wg niego, biorę pracę do domu lub nic innego nie robię tylko pracuję. Odpowiedział że taka jest jego opinia i koniec.

Okropnie się zdenerwowałam takim potraktowaniem. Ja oczekuję atmosfery "do pracy" a nie ciągłych kłótni. Poszłam do kierownika pionu. Powiedział że mi bardzo współczuje, że kierownik taki jest. Że jeżeli usłyszy że on coś o mnie mówi to zareaguje bo ma inne zdanie.

Wkurzyłąm się jeszcze bardziej.

Nikt mi nie pomoże. Wychodzi na to że mam cierpliwie znosić obrażanie mnie, poniżanie itp kto wie co dalej? Przecież to co on robi to mobbing, szantaż.

Nie chcę przyzwalać na takie traktowanie mnie. Prosze o pomoc.
Ten człowiek się syci takimi sytuacjami kiedy on wrzeszczy a inni to widzą i słyszą. Jeśli będę się z nim kłócić... będę robić mu dobrze, a rada w stylu "rób swoje - pracuj" też nie będzie użyteczna ponieważ on znęca się nade mną tez w taki sposób, że mi wydaje dyspozycje - przynieś to, naciśnij ten guzik.... i on uważa że jeśli tego nie wykonam to nie wykonuję jego poleceń a to jest niedopuszczalne bo on jest moim przełożonym.

Może poniższa informacja okaże się przydatna:
Co do mojego stanowiska - jestem specjalistą ds. zamówień publicznych oraz srzedaży. Jestem mgr, mam podyplomówkę. Kierownik ma wykształcenie średnie. Pozostali w dziale bez studiów.


Jeszcze raz apeluję o pomoc! czy ja muszę to znosić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: POMOCY - mobbing

Nie musisz. Szukaj nowej pracy. W międzyczasie udawaj, że to po tobie spływa, może się uspokoi.

3

Odp: POMOCY - mobbing

powinnas znalezc nowa prace, kazdy dzien sprawia ze bedziesz czula sie coraz gorzej, za rok bedziesz miala depresje. znam to, rzuc to kiedy tylko bedziesz mogla

4

Odp: POMOCY - mobbing

Nie daj się. Zacznij szukać innej pracy. A odchodząc powiedz mu co o nim myślisz. Dasz radę.

5

Odp: POMOCY - mobbing

"Nie daj się. Zacznij szukać innej pracy. A odchodząc powiedz mu co o nim myślisz. Dasz radę."

Ja mu na bieżąco mówię co myślę. Może to błąd. Dzisiaj na przykład powiedział do mnie, że to już moje drugie spóźnienie w tym tygodniu (7 minut - mój autobus się spóźnił) i że mam coś z tym zrobić. Ja na to, że on wczoraj sam się spóźnił. To on z kolei uznał, że na takie bezczelne teksty mogę sobie pozwolić jeżeli awansuję i będę ponad nim.
Odpowiedziałam, że po pierwsze nie zamierzam awansować, a po drugie bycie czyimś przełożonym nie opoważnia do wygłaszczania bezczelnych uwag w kierunku pracowników.

Jeszcze mała ciekawostka. Gdy on dzwoni do córki (13 lat) , ta krzyczy przez telefon "czego Ty znowu chcesz ode mnie człowieku"?

6

Odp: POMOCY - mobbing

Szanowna Pani, sytuacja którą Pani opisuje w polskim prawie określana jest mianem mobbingu. Najogólniej rzecz ujmując działania muszą polegać na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołując u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej.a
Pani kierownik, wpisuje się w profil psychologiczny ?mobbera? tj. osoby, która wykorzystując sytuację zależności dopuszcza się działań lub zachowań skierowanych przeciwko pracownikowi, będących  niezgodnymi z polskim prawem.
Punktem wyjścia powinna być pisemna skarga złożona dyrektorowi. Przyniesie to dwa pozytywne skutki. Pierwszym z nich będzie pisemny dowód w sądzie, że takie praktyki miały miejsce i Pani starała się na nie reagować. Ponad to, dyrektor tak poinformowany powinien wezwać pracownika na rozmowę, nie chcąc dalszych problemów.
Jeżeli nie przyniesie to oczekiwanych skutków, należy znaleźć pomocy w przepisach prawa.
Uregulowań, które znajdują w tym przypadku zastosowanie, należy szukać w Kodeksie Pracy, Kodeksie Cywilnym oraz Kodeksie Karnym.
Na ich mocy ma Pani prawo wystąpienia na drogę sądową z pozwem przeciwko pracodawcy, na którym według przepisów prawa pracy ciąży szczególny i prawny obowiązek zapobiegania takim praktykom w swoim przedsiębiorstwie, a który obowiązku tego nie wypełnia.
Kodeks pracy przewiduje dwie sytuację w których ofiara mobbingu jest uprawniona do wniesienia pozwu:
1)    Rozstrój zdrowia związany z mobbingiem
2)    Rozwiązanie umowy o pracę z tytułu mobbingu.
W związku z tym, że ofiara mobbingu, jest osobą która czerpie z faktu skutki prawne, zgodnie z dyspozycją art. 6 Kodeksu Cywilnego to na niej, w tym przypadku na Pani, spoczywa ciężar udowodnienia faktu, tzn. stosowania praktyk mobbingowych. Pani pracodawca będzie mógł się ograniczyć jedynie do podważania Pani twierdzeń.
Jako ofierze mobbingu przysługuje pani roszczenie o zadośćuczynienie bądź odszkodowanie z tytułu poniesionych strat na skutek stosowania psychicznego terroru.

7

Odp: POMOCY - mobbing

No tak ale wejście z spór z pracodawca na drodze sądowej to wg mnie już ostateczność. Ja bym przy okazji kolejnej nieuzasadnionej uwagi pana kierownika, zapytała go czy wie,że jego zachowanie wyczerpuje znamiona mobbingu? Słowo mobbing na wielu przełożonych działa paraliżująco. Niech on ma świadomość tego,że ty wiesz co on robi i  nie zawahasz się walczyć o godne traktowanie w pracy. Wiesz, często mężczyźni- przełożeni miewają potworne kompleksy -on wie,że ty jesteś  dla niego konkurencją- posiadasz odpowiednie kwalifikacje i właśnie nabierasz doświadczenia,. To takie typowe złośliwe zachowanie, które ma na celu jedynie podniesienie ego samego  pseudo szefa.. Dlatego  głowa do góry.

8

Odp: POMOCY - mobbing

Firma w której pracowałem po użyciu słowa mobbing na anonimowym forum dla pracowników wszczęła postępowanie wyjaśniające na poziomie zarządu. Pracownik musiał wszystko odszczekać. Z tym, że tam żadnego mobbingu nie było. Za to dużo sfrustrowanych ludzi. Podałem jako przykład tego, że niektóre firmy poważnie podchodzą do takich oskarżeń.

9

Odp: POMOCY - mobbing
marietta87 napisał/a:

Dzisiaj na przykład powiedział do mnie, że to już moje drugie spóźnienie w tym tygodniu (7 minut - mój autobus się spóźnił) i że mam coś z tym zrobić. Ja na to, że on wczoraj sam się spóźnił. To on z kolei uznał, że na takie bezczelne teksty mogę sobie pozwolić jeżeli awansuję i będę ponad nim.

I ma rację.Jak przełożony wytyka ewidentny błąd (spóźnienie takowym jest) to buzi na kłódkę i uszy po sobie.
Od opieprzania jego są inni.

10

Odp: POMOCY - mobbing

Ja zaczelam pracowac w pewnej pracy jako rpacownik fizyczny,a pech chcial ze  po kilku dniach zachorowalam,bojac sie zwolnienia poszlam do pracy w wysoka goraczka i tylko uslyszalam pod moim adrese bo rpaca mi nie szla gdyz bylam chora cytuje Z ZYCIEM  Z ZYCIEM BO CIE ZWOLNIE,zaznacze ze to byl brygadzista,pozniej nastawil wszystkich przeciwko mnie ,byly glupie usmieszki i docinki  do mojej osoby.Jakby tego bylo malo zwolal  czy jak to zwal wyzsza range nie wiem po coi czemu,zeby zobaczyli czy zerzywiscie jestem chora?Jedna osoba mi poweidziala ze w takim stanie nie mgoe pracowac bo sie zle to dla mnei skonczy.Posluchalam jej i poszlam do lekarze ktory dal zwolnienie.Gdy wyzdrowialam zanioslam do kierownika papierek od lekarza ,i powiedzialam o moich obawach...mowil ze nie musze sie bac nikt mnei nie zwolni..ale docinek pod moim adresem i usmieszkow bylo coraz wiecej.Nie wytrzymalam tej presji i sie sama zwolnilam za porozumieniem stron...jakby to bylo malo dostalam ochrzan w domu ktorzy sa pazerni na kase poniewaz mi zabierali..ze jak moglam sie zwolnic...Nie bylo nigdzie lekko neistety ale wtedy jeszcze nie bylo przepisu dotyczace mobbingu.Teraz bym sie inaczej zachowala,i zrobilabym co trzeba majac na wzgledzie ze po zgloszeniu do danej instytuacji o mobbingu pewnie i tak skonczylo by sie zwolnieniem.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024