Wiele kobiet mówi, że ich facet jest idealny, nigdy by czegoś takiego nie zrobił, nie odszedłby, nie zdradziłby. Hmm, ja też zawsze tak myślałam, wszyscy tylko nie on. Z moim narzeczonym mieszkam prawie dwa lata, zawsze układało nam się dobrze, nigdy nie zauważyłam jego ciągotek w stosunku do innych kobiet, może poza incydentem z sex kamerkami( wszedł na pare dziewczyn), którego potem już nie zaobserwowałam. Wczoraj kiedy wyszedł z domu, weszłam na jego historię w laptopie, nie wiem po co, z ciekawości chyba. Spojrzałam, a pare dni temu był na profilu na fb swojej byłej. Było widać, że oglądał jej 3 zdjęcia. Może to dziecinne, ale przez takie zachowania, tracę do niego zaufanie i nabieram dystansu. On ją zostawił, to po co wchodzi, żałuje? Dodam, ze jest on wg niego atrakcyjna, tak myślę. Powinnam to zbagatelizować, czy powinna mi się zaświecić czerwona lampka?
Nie martw sie na zapas.
Jestescie ze soba dwa lata.To on ja zostawił.Dlugo po rozstaniu byl sam ? Chodzi mi o to, czy nie bylas klinem,czy przerobil te milosc ? Czy to co ich laczylo, to byla prawdziwa milosc ?
Klinem raczej nie byłam, bo nie byli ze sobą chyba ponad rok, kiedy się ze mną związał. To była jego pierwsza miłość, czy prawdziwa nie wiem. Zawsze mówił, że ją nienawidzi, co było dla mnie dziwne, bo powinna mu byc obojętna. Z tego co wiem ona go nie szanowała, a nawet raz go uderzyła, co dla niego było juz ostatecznym powodem do rozstania. Ale wiadomo jak to jest jak tylko jednej strony sie słucha. Co prawda to samo mowia jego rodzice i znajomi, którzy też niby jej nienawidzą, bo bardzo intrygowała. Przez myśl przeszlo mi to, że może ze mną ma za spokojnie, może za bardzo go sznuje i zaczyna mu sie nudzić. Może woli właśnie tego typu wrażenia.
Wszedł z ciekawości. Zwyczajnie. Bez żadnych zamiarów.
Sama czasami tak robię/sporadycznie bardzo ale tak jest/.
Przez myśl przeszlo mi to, że może ze mną ma za spokojnie, może za bardzo go sznuje i zaczyna mu sie nudzić. Może woli właśnie tego typu wrażenia.
I wszystko to wywnioskowałaś po tym, że on wszedł na profil byłej? ![]()
Scenariusze powinnaś pisać.
Nie przesadzaj. Zbyt mocno pojechałaś ze swoją wyobraźnią i analizą.
Może macie racje. Chyba mnie fantazja ponosi i to zwykła ciekawość.
mysle ze nie masz czego sie obawiac
moze tak zwyczajnie z ciekawosci wlasnie wszedl. ![]()
8 2014-01-15 12:20:34 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2014-01-15 12:21:54)
mysle ze nie masz czego sie obawiac
moze tak zwyczajnie z ciekawosci wlasnie wszedl.
Może i z ciekawości... Fakt, ktoś, z kim się kiedyś tam było w jakiś sposób pozostaje w naszej pamięci. Nie mniej trochę to dziwne i mimo wszystko zastanawiające: bo po co? Co go obchodzi życie jakiejś byłej? Skoro się rozstał, skoro nie utrzymują "przyjacielskich" stosunków, skoro nie są znajomymi? Rozumiem Autorkę, mnie też coś takiego by zastanawiało i trochę niepokoiło. Może wyobraźnia Autorkę tutaj trochę poniosła, ale coś jest "na rzeczy". To wszystko jest kwestią osobowości. Jedni (jak np. ja) nie potrzebują wracać do przeszłości, śledzić, przeglądać w necie życia kogoś z przeszłości, a inni - tego potrzebują z sobie tylko wiadomych względów. Cóż, gdyby w związku Autorki działo się źle, a jej partner zapałał potrzebą powrotu w pamięci do poprzednich związków, po kryjomu szukał i przeglądał w necie informacji (NK, Facebook itp.) i nagle zaczął ją porównywać (na jej niekorzyść) do swojej/swoich byłych - byłoby niemiło... Nawet bardzo ![]()
Ale w opisanej sytuacji chyba nie ma czego się doszukiwać - ot, taka jego ...głupia ciekawość.
Sama już nie wiem. Zdziwiło mnie to, gdyż on nie zajmuje się na ogół takimi bzdurami. Nie siedzi na fb, nie przegląda zdjęć obcych ludzi. Kiedyś miała miejsce podobna sytuacja, ale miał on ją wtedy w znajomych jeszcze, a ona dodała nowe zdjęcie i je zobaczył( potem założyła drugie konto i odrzucił jej zaproszenie). Wtedy urządziłam aferę, ale mieliśmy wspólnego kompa i mogłam wpaść na to przypadkiem. Teraz on ma swojego, a ja swojego i choć chciałabym mu powiedzieć, że widziałam to nie mogę bo to by oznaczało że grzebałam w jego kompie. Nie wiem czy szukał jej na tym fb, czy po prostu pojawiła mu się z boku jako potencjalna znajoma. Nie wiem czego można się spodziewać, tym bardziej, że wiem, że w przypadku najmniejszego jego gestu nie poszłoby mu trudno z nią (bardzo go prześladowała po rozstaniu). Chyba muszę się przemóc i udawać ze wszystko ok. Bo wczoraj zobaczył ze jest nie tak i dzis rano tez i chce to ze mnie wydusic. Rano napisał mi "Czy Ty mnie jeszcze kochasz?"
Zaraz sie spotkamy. Powinnam zachowywac sie normalnie? Nie wiem czy bede umiec, czy moze naklamac ze zle sie czuje?
Wiesz ile razy wchodziłam na profile byłych? Nawet po latach można zerknąć jak potoczyło się życie osób z którymi byliśmy. Z żadnym nie chciałabym być znowu. No ale myślę, że ponosisz konsekwencje twojego "sprawdzania". Jak ktoś chce coś zobaczyć to zobaczy to nawet jeśli to nie istnieje.