Witam,kiedys to forum wyrwało mnie z toksycznego związku,to znaczy potrzymywało na duchu żeby wyjsć z chorej ,wyniszczającej mnie relacji,ktora zniszczyła mi 6 lat.Ale teraz inny problem,długo wachałam sie czy napisać ,w końcu zdobyłam sie na odwage.Po moim długoletnim zwiazku poznałam chłopaka Artura,zakochałam sie z wzajemnością,byłąm szczęsiwa chodż nie do konca,bo mieszkam i pracuje we Włoszech,wiec z moim chłopakiem dzieliła nas odległosc,ale przyjeżdżałam na urlopy,skyp,gg i jakoś dawaliśmy rade byliśmy szczęsliwi,cieszyłąm sie ze po tamtym chorym związku moge być z tak wspaniałym chłopakiem.Umowiliśmy sie,ze wroce do polski,miałam kredyt do spłacenia więc wczesniej nie mogłam wrócić.Wiadomo odległosć bardzo nam doskwierała ,czułąm sie mimo wszystko samotna.I tak to wszystko trwało około dwóch lat,do momentu kiedy nie zjawił sie on Dawid,przyjechał po prostu do pracy.Przyjazniliśmy,codzienny kontakt w pracy,wspólni znajomi.Nie wiem kiedy ale przyjazn zaczeła sie przeradzać w coś innego,czuje że sie zakochałam,on wie że mam chłopaka,powiedział mi wprost co do mnie czuje,i że mam wybrać.A ja najzwyczjeniej w świecie pogubiłam sie:(moze to sie wydać wam śmieszne ale ja nie wiem co do kogo czuje.Czy mozna kochać dwie osoby?wiem ze nie to jak to wytłumaczyć,nie chce nikogo ranić a to jest nieuniknione.Tez nie chce jak małolata pojść za uczuciem z ktorego mogą wyniknąć tylko łzy.Bardzo sie boje bo juz raz byłam z draniem.Jak mądrze podjąć decyzje zeby póżniej nie żałować:(nie zdradziłam fizycznie Artura z Dawidem ,po prostu czuje ze sie zakochałam,ale nadal czuje cos do Artura,ale to nie jest tak silne jak do Dawida:(nie umiem sie rozpoznać w tych uczuciach czuje sie jak głupia małolata ktora nie wie co dalej robic ze swoim życiem.Wiem ze za mnie nie podejmiecie decyzji,ale prosze was o jakies porady,moze ktos miał równie beznadziejny przypadek,pomózcie kochani bo ja odchodze od zmysłow.Całymi dniami myśle co zrobic i nie wiem nic.
Temat: ZAGUBIONA prosze napiszcie
Zobacz podobne tematy :