Na początek zaznaczam, że liczę na zrozumienie ale jednocześnie szczerość, nie szukam pocieszenia, szukam przyczyny moich dolegliwości, tak to nazwijmy.
Witam, ogólnie o sobie-25 latek, trochę zagubiony, nieśmiały i wrażliwy, zero stworzonych związków, obecnie bezrobotny, chyba wystarczy :].
Powiedzcie mi jedną rzecz, czy to normalne, że można zakochać się w kimś przez internet, słuchając go, czasem oglądając przez kamerkę, oglądając zdjęcia?, pytanie retoryczne. Znacie pewnie te portale kamerkowe, np. w stylu sex kamerki, poznałem tam dziewczynę, która akurat nie zajmuje się pokazywaniem piersi tylko czym innym (nieważne czym), po prostu promuje siebie ze swoim hobby-niech to będzie malowanie. Pewnego dnia, chciałem po prostu sobie pogadać na chacie jak inni, żeby było ciekawie, dla zabicia nudy. Myślę sobie, jest ok, popisać można, większość lasek pokazuje dupy. Po czasie zaczęło mnie interesować z kim piszę, jak wygląda, gdy ją ujrzałem pomyślałem sobie-sądziłem, że mogła być ładniejsza, ma taki miły głos. Z czasem okazało się, że ma swoje wady, nie jest taka wyrozumiałą do końca, trochę wulgarna, pali, ma dzieci (!), dziewczyna w moim wieku. Ale sobie myślę, poklikać można nie, czasem było ciekawie czasem mnie irytowało gadanie o paleniu czy matce madzi jak by ciekawszych tematów nie było, no cóż kobiece zainteresowania :], trochę ludzi miała na chacie zawsze. Nie wiedzieć czemu z dnia na dzień zainteresowała mnie, wypytywałem ją o to i o tamto, szukałem po fb, gdzie mieszka, podstawowe fakty na jej temat.
Zmierzam do tego, że poczułem coś do niej, choć ja tego nie zakładałem, to nie portal randkowy, że tam wejdę i będę kogoś szukał, nie szukam czy wirtualnie czy nie...no i właśnie, zaczęło się. Jednoczesne pragnienie poczucia, poznania jej w realu i świadomość, że to nie ma kompletnej przyszłości sprawiła, że po raz kolejny poczułem ten jakże dotkliwy ból, myśli o niej zapełniły większość mojego czasu, najgorzej jest kiedy wstaje rano, pierwsze co myślę, to co ona teraz robi etc. Oczywiście nie przeszkadza mi to, że ma dzieci, ma swoje wady, nie jest najpiękniejsza, ale ma w sobie jakich cholerny urok, który zmasakrował moją stabilność emocjonalną, która i tak do tej pory była w nie najlepszym stanie. Jestem osobą zamkniętą w sobie, lękliwą, popadającą w skrajne nastroje, być może o skłonnościach depresyjnych (nerwicowych), tego na 100% nie wiem ale zamierzam odwiedzić specjalistę.
Doszło do tego, że jednej nocy, i to nie jest żart, dostałem silnych skurczy jamy brzusznej, a w końcu pewnego razu utrzymywały się praktycznie całą noc, pamiętam wtedy obudziłem się 2 razy, nie mogłem nawet zaznać spokoju przez sen. Oczywiście jest raz lepiej raz nie, ale cały czas to we mnie tkwi, pogubiłem się totalnie, zamiast zająć się problemami rzeczywistymi, teraz cofnąłem się o kolejne milion kroków, nie wiem w jakim punkcie jestem, czy jeszcze nie zwariowałem.
Jednak co jest najlepsze to 3 taki przypadek w moim życiu, w tym, uwaga-2 w przeciągu ostatniego roku (schemat b. podobny), wtedy mogłem o tym zapomnieć, bo pracowałem, ale powiedziałem sobie-nigdy internetowych znajomości! i sądziłem, że jak już kogoś poznam przez internet to będę to jednak trzymał w ryzach nic w mojej głowie nie zakwitnie.Ale do cholery ja tam nie wszedłem, żeby kogoś zapoznawać, chodziło o rozrywkę na chacie.
W życiu zdarzały mi się zawody miłosne, ale nie myślcie, że miałem to co chwila. Na studiach, kiedy wystarczyło, że poznałem korepetytorkę, kompletnie nie dawała mi znaków, że jest zainteresowana znajomością bliższą, a ja swoje, tylko, że wtedy byłem totalnie przekonany, że coś we mnie widzi, coś mi odbiło a inny przypadek? dziewczyna była dla mnie miła i często wpadała do pokoju, co prawda tutaj, nawet znajomy powiedział, że ona coś ode mnie chce, ja się tylko tym podbudowałem, skutki były opłakane...
Czy ja jestem normalny ?
Czy sądzicie, że moja osobowość, moje skłonności o których pisałem są tego przyczyną?, czy aby nie jest tak, że po prostu "trafiło na podatny grunt" i dlatego ma to u mnie taki ostry przebieg?, proszę was o opinię, chociaż nie wiem czemu najbardziej o opinię kobiet.