Jakiś czas temu piłam regularnie soje bo przeczytałam że dzieki fitoestrogenom w niej zawartych powiększę swój biust. Zadziałało i to bardzo mocno
Nie widziałam jakiś innych zmian w moim ciele, ale rodzina mi powiedziała że mi się mięśnie rozrosły i zaraz bede wyglądała tragicznie. Wszyscy się ze mną kłócili żebym przestała pić napoje sojowe (piłam 1 szklanke dziennie). Jak już uzyskałam biust taki jak chciałam (jakies niecałe 2 miesiace) przestałam. Teraz jednak zaczełam ćwiczyć codziennie i daje sobie niezły wycisk, dlatego boję się że zmaleje mi biust z ktorego jestem dumna na chwilę obecną
Myślałam nad tym żeby zacząć pić znowu soję i ćwiczyć. Piłabym może co 2 dzień żeby nie przesadzić. Jak myślicie nie roztyję się przez soję ? Nie wywoła stałych zmian w organizmie ?
W końcu są tam hormony.
Zastanawia mnie jeszcze czy można pić mleko sojowe i brac tabletki antykoncepcyjne (chociaz nie mam takie problemu w tym momencie)
1 2014-01-12 17:05:18 Ostatnio edytowany przez bialarr (2014-01-12 17:24:27)
Z soją jest problem. Każdy mówi coś innego o jej właściwościach i szkodliwości, bo działają różne grupy wpływu. Trudno stwierdzić co jest prawdą..
Pisałam właśnie, że hoduję kiełki
Sojowe też, jakoś zachęcają mnie właściwości odżywcze tych roślinek. Czytałam, że te sojowe są m.in. dobre na skórę, cerę, cholesterol. O fitoestrogenach też jest, ale w temacie łagodzenia menopauzy, więc pewnie i inne zalety też mają. Nie zaszkodzi na pewno uzupełnić o nie dietę.
edit: nie mogę jeszcze podać źródła wiedzy, ok, innym razem zaspokoję swoje zboczenie polonistyczne ![]()