Poradze was się pierwszy raz. bo nie wiem co mam zrobić albo jak to zrobić.
Pracuje ze mną fajna dziewczyna, podoba mi się , jest rozwiedziona z dzieckiem. NO ale jest właśnie to ale .....
Kiedyś była panienką bez dziecka, chciałem ją poderwać, próbowałem na różne sposoby lecz ona nie chciała, tłumacząc się : ona szuka kawalera a ja oczywiście jestem rozwodnikiem.
Po wielu staraniach po prostu sobie odpuściłem, no bo ile można. Po jakimś czasie wyszła za mąż.
Obecnie sama stała się rozwódką, bardzo w szybkim tępie bo raptownie po 1,5 roku małżeństwa.
To co się dowiedziałem , to jej priorytety się zmieniły.
Wcześniej szukała księcia i myślała ,że takiego znalazła z bajki a okazał się najgorszą zmorą jej życia.
I szkopół w tym, czy jeszcze raz startować, czy sobie odpuścić. Oczywiście razem pracujemy. Wiem, że jest sama od 3 lat.
Mogę powiedzieć , że między nami jest duża różnica wieku, 13 lat.
Co z tym fantem zrobić? Co doradzicie? Wiadomo ja podejmę decyzję, ale jak wy to widzicie.
startuj
nie masz nic do stracenia. Tylko może póki co na zasadzie kumpla. Nie wiadomo co ona teraz czuje do mężczyzn po rozstaniu. Niektóre kobiety potrzebują czasu aby dojść do równowagi.
Startuj ;)
Jak ma poczucie humoru to możesz nawiązać do tego, że szukała kawalera, a że sama jest z odzysku już, to postanowiłeś spróbować jeszcze raz XD
No tak , startować.
Łatwo powiedzieć, gorzej to zrobić.
Nie chcę aby w pracy o nas wiedzieli, a przynajmniej na początku.
Nie pracuję w firmie 8 osobowej tylko w dużo większym gronie.
Jest jeszcze moją przełozoną (może nie bezpośrednio), kiedyś byliśmy na tym samym stanowisku, ale udało się jej przypadkowo zmienić przez okoliczności. Po prostu fart.
Nie wiem jak ją zaczepić. macie jakieś pomysły.
Stała się rozwódką, więc priorytety jej się zmieniły... chciała księcia, wtedy Ty byłeś poniżej jej oczekiwań, a teraz będziesz w sam raz? Czyli z braku laku i kit dobry... Nie startowałabym do takiej osoby.
Moim zdaniem powinieneś sobie dać z nią spokój. Jeżeli już kiedyś zabiegałeś o nią i teraz chcesz to powtórzyć ona może to odebrać jako szanse na zabawienie się, tymczasową opcje. Powinieneś mieć swoją godność, zasady i odpuścić ![]()
Moim zdaniem powinieneś sobie dać z nią spokój. Jeżeli już kiedyś zabiegałeś o nią i teraz chcesz to powtórzyć ona może to odebrać jako szanse na zabawienie się, tymczasową opcje. Powinieneś mieć swoją godność, zasady i odpuścić
o to to, dokładnie.
jeżeli ci się podoba to czemu masz nie spróbować później możesz żałować
Zdecydowanie odpuścić
Czyli radzicie mi odpuścić.
A można wiedzieć dlaczego tak myślicie?
W sumie można na to patrzeć dwojako.
1. Warto spróbować, tylko po to, żeby później nie pluć sobie w brodę, że znów jest zajęta (w momencie jak się z kimś zwiąże), przy tej opcji musisz liczyć na to, że faktycznie kobieta się przewartościowała i ma teraz inne priorytety, no i jeżeli faktycznie wcześniej przeszkodą był tylko Twój stan cywilny, chociaż wydaje mi się, że to mogła być dobra wymówka i prosty argument.
2. Odpuścić ... dlaczego? Ponieważ wcześniej nic z tego nie było to i teraz może być podobnie. Rozmawiacie ze sobą, widujecie się to widzisz jaki ma stosunek do Ciebie.
Krótko podsumowując, zbliżyłabym się do niej, bardzo delikatnie i wyczuła całą sytuację, zobaczysz jakie ma do Ciebie podejście. Jak coś ma z tego wyniknąć to wyjdzie samo, nic na siłę i ekspresem.
Dziewczyna miała swoje założenia co do związku, ewentualnego kandydata. Te założenia okazły się być nietrafne. Dziewczyna swoje przeszła, doświadczyła, czegoś się nauczyła, dojrzała.
Uważam, że jeśli wciaż Ci na niej zależy to warto spróbować. Jedynie co to zachowałabym pewną ostrożność abyś nie stał się kimś do wypłakania, kimś do powspierania jej, kimś do poprawienia jej samopoczucia. A jak jej się polepszy to znajdzie na faceta innego. Do tej relacji dobrze by było podejść po mału, ostrożnie, zaczynając od kumpla, przyjaciela, małymi kroczkami. Aby nie myślała, że Ciebie już ma, że to taki pewnik, że jej chcesz, na nią czekasz. Aby zaangażowanie było obustronne.
Kurcze.. co z tego że Cię kiedyś olała.. widocznie coś do niej czujesz skoro chcesz jeszcze raz spróbować.. może to przeznaczenie że ona jest teraz sama <bez partnera >.. Warto spróbować.... <<< Lepiej spróbować i żałować niż żałować że się nie spróbowało>>> zawalcz o nią jeszcze raz.. jeżeli ona Cię oleje to będziesz wiedział że nie warto... Powodzenia ![]()
Kurcze.. co z tego że Cię kiedyś olała.. widocznie coś do niej czujesz skoro chcesz jeszcze raz spróbować.. może to przeznaczenie że ona jest teraz sama <bez partnera >.. Warto spróbować.... <<< Lepiej spróbować i żałować niż żałować że się nie spróbowało>>> zawalcz o nią jeszcze raz.. jeżeli ona Cię oleje to będziesz wiedział że nie warto... Powodzenia
Nie wiem czy coś czuje, po prostu mi się podoba.
Jest to spokojna dziewczyna, raczej kobieta. W pracy jest ok. Jak w domu , nie znam, dowiedzieć sie można tylko w jeden sposób, tworzyć relacje. Najfajniejsze w tym wszystkim, że rodziców znam, fajni ludzi.
Kiedyś nawet kolega mi powiedział bierz się za Age, bo jest fajna i wolna. Szkoda jak była wolna i sama bez dziecka nie chciała. No, ale miała do tego prawo jak każda panienka.
Zastanawia mnie jak mam to uruchomić.
Czy ją gdzieś zaprosić czy po prostu może podać nr telefonu i powiedzieć "zadzwoń".
Nie chciała Cię wcześniej, bo była sama i wolna i rozwodnik był ble. Teraz jeśli Cię ''weźmie'' to jak się poczujesz? Skoro nie podobałes się jej na tyle, by zechciała rozwodnika, to teraz jeśli zechce Cię, to raczej nie bezinteresownie. Panienki też kochają rozwodników. Rozumiem, że byłeś dla niej wcześniej mężczyzną drugiej kategorii, a teraz nagle zapali się gorącym uczuciem? Nie sądzę. Ale widać, że powziąłeś już decyzję, więc nie ma sensu więcej pisać.
zgadzam się z decou. Dodam tylko, że na mój gust wcześniej potraktowała Cię mało wymyślną wymówką bo albo jest tak płytkim człowiekiem, że stan cywilny jest dla niej wyznacznikiem, albo po prostu nie byłeś w jej typie i zamiast Ci to powiedzieć jak człowiek to stchórzyła i użyła pierwszej z brzegu wymówki. Tak czy siak, ja bym z taką osobą wiązać się nie chciała. no ale Twój wybór.
Miałem okazję z nią porozmawiać, myślę iż ona sama nie wie czego tak naprawdę by chciała. Wiem na pewno że nie ma nikogo, ale różnica wiekowa między nami jest spora, no i jestem dla niej za stary wywnioskowałem.
Więc chyba trzba sobie dać spokój.