Witam, mam problem wiąże się z moim byłym mężem a raczej z jego kontaktami z naszym synem a właściwie ich brakiem. kwestia dotyczy tego, iż ojciec syna już od 2 lat a właściwie od zakończenia sprawy rozwodowej nie kontaktował się z synem w żaden sposób. od momentu rozstania ojciec dziecka nie łożył w żaden sposób na dziecko dopiero po uprawomocnieniu się zabezpieczenia alimentacyjnego na czas trwania rozprawy a potem alimentów w kwocie 300 zł. posiadam zaświadczenia ze szkoły że ojciec nigdy nie był na żadnym zebraniu od derektora ani na żadnym przedstawieniu czy innych imprezach okolicznościowych od wychowawcy przez 3 lata nauki. mam też zaświadczenie z poradni psychologicznej iż ojciec dziecka nie wyraził chęci na spotkanie z psychologiem w czasie kiedy przestał interesować sie dzieckiem i to tak bardzo to przeżywało, że konieczne były wizyty u psychologa. w czasie rozwodu, byliśmy też z dzieckiem w RODK, ponieważ w pewnym momencie mój były maż zasugerował ze jestem zła matką, w opinii stamtąd mam iż były mąż ma problemy emocjonalne jest osobą niedojrzałą i nadmiernie podległa wpływom innych. dodam iż nie utrudniam mężowi kontaktów z synem i wielokrotnie widzac jak dziecko na początku cierpiało go do tego namawiałam, niestety nie skutkowało. Udało mi sie tylko na niego wplynąć i to dopiero przez jego matkę aby pojawił się na komunii syna. syn utrzymuje też kontakty z siostrą byłego męża oraz z innymi członkami jego rodziny. problemem który skłania mnie do napisania wniosku o ograniczenie lub odebranie praw rodzicielskichjest to, iż nie mam możliwości skontaktowania sie z ojcem i rodzi to duże problemy przy zapisywaniu dziecka do szkoły czy kwestii zajęć dodatkowych, upoważniania do odbierania ze szkoły innych osób, nie mówiąc już o niemożliwości wyrobienia dziecku dowodu zeby wyjechać gdzieś na wakacje. ojciec nie odbiera telefonów na sms nie odpisuje, chociażby ostatnio kiedy chciałam wyrobić dowód synowi żeby pojechac z nim na narty do Słowacji na ferie. w żaden sposób nie chodzi mi o zwiekszenie alimentów i tak płaci symboliczne biorąc pod uwagę jego sytuację materialna ani też o ograniczenie mu kontaktów czy widzeń z dzieckiem, chodzi mi jedynie o trudnosć a wręcz niemożliwość decydowania w sprawach istotnych dla dziecka, bo ono go zupełnie nie obchodzi i nie wypełnia on żadnej władzy rodzicielskiej wzgledem niego od ostatnich 2 lat... czy taka sprawa ma szanse powodzenia czy też jestem skazana na załatwianie każdorazowej zgody na zapisanie dziecka do szkoły, wyrabianie dowodu czy na kurs karate, zawody sportowe, konkursy miedzyszkolene przez sąd? prosze o jakaś poradę w tej sprawie
Lenko,
w zaistniałym stanie faktycznym jak najbardziej istnieją podstawy do ograniczenia ojcu dziecka, a nawet pozbawienia go władzy rodzicielskiej. Zaniedbuje on swoje obowiązki względem syna rażąco i długotrwale. Twoje uzasadnienie odnośnie możliwości samodzielnego decydowania o dziecku bez konieczności wymuszania kontaktu na obojętnym ojcu jest argumentem rozsądnym i konkretnym, zorientowanym na dobro dziecka, a sąd ma obowiązek na rzecz tego dobra działać. Prawo ojca do kontaktów z dzieckiem, nawet pomimo pozbawienia władzy rodzicielskiej pozostanie nienaruszone. Ponadto, jeżeli ojciec wykaże zaangażowanie w bycie rodzicem na nowo, będzie mógł się postarać o przywrócenie pełni praw. Uważam więc, że ze swoimi argumentami masz bardzo duże szanse na powodzenie w tej sprawie. Zbierz wszystkie dowody, o jakich napisałaś, do tego możesz powołać przynajmniej jednego świadka na poparcie swoich słów. We wniosku napisz to, co napisałaś wyżej. Gwarancji na przychylne Tobie stanowisko sądu nie ma, ale moim zdaniem sprawa zakończy się pomyślnie dla dziecka ![]()
3 2014-01-11 01:03:45 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2014-01-11 01:04:22)
Biorac pod uwage wszystko to o czym mowisz-masz przeslanki, aby sad przychylil sie do ograniczenia wladzy rodzicielskiej.
edit. Majac tyle dokumentow z roznych instytucji zlozylabym wniosek o odebranie wladzy rodzicielskiej oraz o przeprowadzenie sprawy nawet podczas nieobecnosci ojca dziecka.
rowniez zlozylabym wniosek o odebranie praw rodzicielskich bo to najlepsze tozwiazanie dla ciebie. Jesli maz zmieni zdanie za kilka lat i zdecyduje sie na odwiedziny to mozesz mu tego nie zabraniac pomimo tego ze bedzie mial odebrane prawa. jak bedzie mial tylko ogranicxone to bedzie za kazdym razem potrzebna jego obecnosc tak jak pisalas np. przy wyrobieniu paszportu, wyjezdzie itp.
Wydaje mi sie ze masz na tyle dowodow by odebrac calkiem mu prawa rodzicielskie.
dziękuję bardzo za odpowiedzi, właśnie zaczęłam pisanie wniosku o odebranie praw, tylko nie wiem czy może zmienić to na wniosek o ograniczenie praw do możliwości dowiadywania się o stanie zdrowia dziecka, wtedy chyba nie potrzebowałabym na nic jego zgody a może byłoby to łatwiejsze do uzyskania
dziękuję bardzo za odpowiedzi, właśnie zaczęłam pisanie wniosku o odebranie praw, tylko nie wiem czy może zmienić to na wniosek o ograniczenie praw do możliwości dowiadywania się o stanie zdrowia dziecka, wtedy chyba nie potrzebowałabym na nic jego zgody a może byłoby to łatwiejsze do uzyskania
Nie jest powiedziane, że o ograniczenie praw będzie w sądzie łatwiej, niż o ich pozbawienie. A samo ograniczenie bywa problematyczne, gdyż nawet, jeśli w postanowieniu będzie zawarte wyłącznie prawo do decydowania o zabiegach medycznych, czy szkole, to w praktyce wiele przepisów szczególnych i tak wymaga zgody drugiego rodzica, jeżeli nie jest on pozbawiony zupełnie władzy rodzicielskiej.
Ale oczywiście decyzja należy do Ciebie.
W takim razie jestem już pewna, że chce aby było to ograniczenie.
jeszcze raz dziękuję za pomoc
Witam. Mam takie pytanie. Jestem 24 letnią matką wychowującą samotnie czteroletniego syna. Jego ojciec zostawił mnie samą w piątym miesiącu ciąży, i kompletnie się nie interesował jej przebiegiem. Gdy syn się urodził on przyznał się do dziecka jednak ono ma moje nazwisko. Pierwszą wizytę zrobił dopiero gdy Syn miał miesiąc czasu. Ma przyznane alimenty, których nie płaci, jednak otrzymuje je z funduszu alimentacyjnego. Do tej pory nie fatyguje się by kontaktować się z dzieckiem. Od czasu do czasu napisze smsa z pytaniem co tam u niego. Faktem jest to że jego ojciec mieszka ze swoimi rodzicami czyli dziadkami mojego syna którzy interesują się bardziej niż on sam. Często zabierają go do siebie i wtedy tylko tatuś ma z nim kontakt. Jednak ze swojej strony nie bierze żadnego udziału. Ogólnie nie interesuje się niczym. Czy jest zdrowe, jak się rozwija, nie przebywa z nim praktycznie wcale nawet gdy Syn jest u jego rodziców. Potrafi nawet wcale nie zwrócić uwagi na to że Syn jest u niego. Sam on ma złą opinie. Był na leczeniu w zakładzie dla uzależnionych od alkoholu. Przebywał w zakładzie karnym i odsiadywał wyrok. Jest alkoholikiem. NIe posiada dobrego towarzystwa. Nie pracuje i jednym słowem jest na utrzymaniu rodziców. Ma duża kartotekę na policji. Jego kurator też nie posiada dobrej opinii na jego temat. A ja jako matka jego dziecka też nie mam z nim doskonałego kontaktu. Problemem jest to że chciała bym wyrobić dowód Synowi, jednak on nie wyraża na to zgody. Pytając o przyczynę nie umie jej podać, i jednym słowem robi mi na złość. Z początku chciałam załatwić z nim sprawę polubownie jak i w sprawie dowodu tak i w sprawie kontaktu i odwiedzin, jednak tak jak napisałam on zgody nie wyrazi a w sprawach kontaktowania się i interesowania to jest jego wyłaczna sprawa i raczej nie da rady zmienić jego podejścia. Nie wiem tylko czy mogę z takimi argumentami założyć mu sprawę o ograniczenie, czy może te argumenty pozwoliły by na to bym mogła całkiem pozbawić go praw do Syna. Kieruje się na pewno jego dobrem, jednak boli mnie fakt że ojciec nie poczówa się do jakiej kolwiek odpowiedzialności w wychowaniu i nie bierze żadnego udziału w syna życiu. Bardzo proszę by mógł ktoś mi co kolwiek na ten temat doradzić.
Izabela,
możesz się starać zarówno o ograniczenie, jak i pozbawienie władzy rodzicielskiej. Argumentów masz sporo, a ojciec dziecka rażąco zaniedbuje wykonywanie owej władzy. Najistotniejsze są dowody, zwłaszcza że może się tak zdarzyć, iż ojciec nagle "poczuje się do wszystkiego", gdy dostanie odpis wniosku z wezwaniem na rozprawę.
W sprawie dowodu dla syna - możesz również złożyć wniosek do sądu opiekuńczego o zgodę na wyrobienie owego dokumentu bez zgody ojca. Sąd ten jest właściwy dla wszelkich spraw dotyczących małoletnich, gdzie rodzice nie mogą sami dojść do porozumienia. Jeżeli ojciec dziecka nie wyraża zgody na dokument złośliwie i to działa na niekorzyść dziecka - sąd wyrazi zgodę, która zastąpi zgodę ojca. Można tak postępować w każdej sprawie, jednak zdecydowanie lepiej jest uporządkować sytuację prawną syna za jednym zamachem.
Witam
Chciałam sie dowiedzieć jak to jest z odebraniem praw rodzicielskich. Czy odbierając prawa ojcu płaci nadal alimenty? Wychowuję sama synka , mały ma skonczone 4 latka . Ojciec dziecka w ogóle nim sie nie interesuje .Gdy wyprowadziłam się od niego mały miał 1,5 roczku. Nie jestesmy po ślubie a wyprowadziłam się gdyż nadużywał przemocy wobec mnie i dziecka oraz wchodziły również narkotyki. Obecnie wynajmuje mieszkanie , on w ogóle nie interesuje się dzieckiem a alimenty otrzymuje z funduszu alimentacyjnego. Ponieważ komornik w żaden sposób nie może od niego wyegzekwować ani złotówki. Dziś dowiedziałam się , że wyjechał za granicę. Poradźcie co mam zrobić .
zrozpaczona mama
Witam, w skrócie moja historia : będąc w ciąży rozstałam się z ojcem dziecka, przez pierwszy rok odwiedzał małego średnio raz na miesiąc bywały przerwy 3 miesięczne. W listopadzie 2011roku był ostatni raz, nie płacił alimentów więc złożyłam wniosek do sądu o alimenty, których i tak nie płaci, sprawa jest u komornika, alimenty dostaje z Funduszu.
Teraz moje pytanie brzmi : czy mogę ojca dziecka pozbawić, ewentualnie ograniczyć praw rodzicielskich z tytułu "zniknięcia" z życia dziecka? ( od ww. listopada ni widu ni słychu po "tatusiu") dziadkowie chcą wnuka wziąć za granice na wakacje, a małemu nie mogę wyrobić paszportu. ![]()
poradźcie czy mam jakieś szanse na ułatwienie synowi i sobie życia?
Pamiętajcie tylko o jednej sprawie. Jak pozbawicie ojca praw rodzicielskich.
to jak by, odpukać coś się Panom stało (choroba, śmierć czy inne okoliczności kiedy faktycznie nie możeci sprawować opieki nad dzieckiem) - dziecko trafi do rodziny zastępczej z racji braku opiekuna prawnego.
Witam, dawno Mnie tutaj nie było, ale w końcu jest finał. Dzisiaj odbyła się spraw i ojciec ma ograniczone prawa do możliwości dowiadywania sie o stanie zdrowia dziecka. Wszystko stało się na pierwszej rozprawie, trwającej 15 minut.
Jeszcze raz bardzo dziekuję za pomoc i pozdrawiam
Kasia
witam chcialam zapytac o rade tych ktorzy wiedza cos na temat pozbawienia wladzy rodzicielskiej. Otoz jestem opiekunem prawnym wnuka oczekuje na sprawe o ustalenie ojcostwa i inne roszczenia w tym rowniez o ograniczenie lub pozbawienie wladzy rodzicielskiej ojca dziecka. z tego co wiem jesli ojcostwo zostanie ustalone to ja jako opiekun prawny automatycznie trace opieke nad wnukiem na rzez jego ojca co mnie zszokowalo poniewaz jest to strasznie nie odpowiedzialny czlowiek ktory jest juz po kilku terapiach mam tu na mysli uzywki. teraz nagle znalazl prace w Niemczech i sie podobno zmienil w co absolutnie nie wierze bo juz widzialam te cudowne zmiany czego efektem byl pobyt w szpitalu mojej corki nieletniej zreszta po spozyciu doalaczy. co mam zrobic zeby wnuk mogl zostac ze mna? pomozcie prosze
z tego co wiem jesli ojcostwo zostanie ustalone to ja jako opiekun prawny automatycznie trace opieke nad wnukiem na rzez jego ojca
Nieprawda. Ustalenie ojcostwa oznacza dokładnie to co oznacza. Wnuk będzie synem Twojego zięcia. I ma z automatu prawo do alimentów i oczywiscie dziedziczenia.
Wnosiłaś o pozbawienie praw rodzicielskich jeśli dobrze zrozumiałam.
tak dokladnie o to wnosilam. martwi mnie jednak fakt ze on i jego rodzina probuja przez moja corke pokazac mnie w zlym swietle
17 2015-09-23 00:26:27 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-09-23 00:30:39)
tak dokladnie o to wnosilam. martwi mnie jednak fakt ze on i jego rodzina probuja przez moja corke pokazac mnie w zlym swietle
Zakładam, że jako opiekun prawny ustanowiony przez sąd jesteś pod swojego rodzaju kontrolą instytucji, której zadaniem jest stać niejako na straży dobra dziecka.
Podejrzewam, że teraz jesteś pełna obaw. O przyszłość dziecka. I rozumiem co czujesz, bo słowa innych mogą mieć zatrważający wydźwięk. Niemniej jednak proszę byś była dobrej myśli.
Pamiętaj, że oni rzucając oskarżenia muszą udowodnić swoje tezy. Bo ciężar udowodnienia czegokolwiek spoczywa na osobie, która z tego wywodzi skutki prawne.