Jak płacicie w internecie? Wiadomo, że jest do dyspozycji kilka opcji od przelewu bankowego, poprzez kartę kredytową i inne formy. Odnoszę wrażenie, że teraz każdy płaci kartą kredytową. Ale to przecież nie jest takie bezpieczne. Może jestem przewrażliwiona. Co o tym myślicie?
2 2014-01-10 17:27:46 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-01-10 17:28:40)
W polskim Internecie płacę zazwyczaj przez Płacę z Inteligo/PayU, przelewem, a w ostateczności kartą. Przy płatnościach zagranicznych PayPal lub karta, a sporadycznie przelewy lub procesory płatności. Co do płatności kartą to może być niebezpieczne, ale zazwyczaj bez problemu można odzyskać kasę od banku. Poza tym warto ustawić odpowiednio niskie limity i nie trzymać całej kasy na koncie do którego przypisana jest karta. Warto też wybierać banki, które dbają o bezpieczeństwo udostępniając oddzielny limit dla płatności w Internecie np.: Inteligo.
płacę przelewem
Samo płacenie kartą jest bardzo bezpieczne, bo można łatwo odzyskać pieniądze za pośrednictwem banku w razie niewywiązania się sprzedawcy/usługodawcy z umowy, a tym bardziej w przypadku oszustwa. Największe ryzyko to możliwość skopiowania przez sprzedawcę w sklepie kodu CVV (te 3 cyfry z tyłu). Wtedy może sobie zamówić różne rzeczy w Internecie na nasz koszt...
Nie wiem czy nikt się nie przyczepi, ale warto ten kod zamalować lub zdrapać, a wcześniej oczywiście zapisać, bo inaczej sami nie zapłacimy w Internecie.
Karta kredytowa u mnie by nie wchodzila w gre, bala bym sie kradzieży danych, jak już płacic w sieci to zazwyczaj wybieram prepaid albo za pobraniem
Karta kredytowa u mnie by nie wchodzila w gre, bala bym sie kradzieży danych, jak już płacic w sieci to zazwyczaj wybieram prepaid albo za pobraniem
A korzystać z bankomatu czy w ogóle chodzić po mieście z gotówką się nie boisz?
Wbrew pozorom płatności w Internecie są bezpieczne o ile nie ujawnia się kodu CVV. Poza tym jak kasa z konta zniknie to wypełniasz formularz reklamacji, wysyłasz do swojego banku i niedługo masz kasę z powrotem na koncie.
W Internecie płacę tradycyjnym przelewem, poprzez PayU, a czasem, zwłaszcza jeśli zależy mi na szybkości transakcji, a nie mam innej możliwości, to kartą Debit mBanku - to karta bankomatowa z możliwością dokonywania płatności za zakupy w sieci. Tradycyjną kartę kredytową ma mąż i czasem też z niej korzystamy. Przy zachowaniu minimum ostrożności te transakcje są w pełni bezpieczne, a przede wszystkim, o czym wspomniał już marioosh666, mają gwarancję banku, czyli w przypadku utraty środków, to bank odpowiada za jej zwrot.
NIby tak ale jakoś płacenie w sieci do mnie nie przemawia, nie chcialabym sie musieć pózniej bawić w odzyskiwanie kasy, tak jak powiedzialam jeśli juz wogóle to albo za pobraniem ale paysafe ![]()
No nie wiem, dokonałam już setek transakcji internetowych, nigdy nie zdarzyło się, żebym musiała dochodzić swoich praw i "bawić się" w odzyskiwanie wpłaconych środków. Mało tego, nie wyobrażam sobie, aby w dobie płatności elektronicznych biegać z gotówką czy dopłacać za pobranie. Transakcje są przecież coraz bezpieczniejsze, wystarczy zachować minimum zdrowego rozsądku i ostrożności.
Płacę przelewem, powoli myślę, czy by sie nie przekonać do PayPala dla zakupów zagranicznych szczególnie.
Płacę przelewem, powoli myślę, czy by sie nie przekonać do PayPala dla zakupów zagranicznych szczególnie.
Przelewy szczególnie poza Europę są bardzo drogie i wolne. Lepiej skorzystać z karty lub PayPal' a. Bezpieczniejsze!
O PayPalu duzo sie ostatnio slysza, jak wygląda ochrona kupojącego? Bezpieczne to jest?
Bardzo długo płaciłam paypalem. Firma bierze przykładowo odpowiedzialność za tranzakcje do 500 euro na zakupach w ebay. Zdarzyło mi się wygrać na aukcji używaną kamerę. Zapłaciłam wtedy przez paypal i sprzedawca nie chciał mi jej wysłać. Przedłużał wysyłkę trzy tygodnie i podałam go w końcu do paypal. Zareagowali w ciągu tygodnia. Dali mu określony czas na wysyłkę. W przeciwnym wypadku zdebetowanoby mu jego konto na sumę, którą zapłaciłam i zwrócono mi moją zapłatę. Całkiem sensowne. Tyle tylko, że ściągają pieniądze z konta bankowego jak karta kredytowa na początku miesiąca. Zakupując towary traci się szybko rachubę wydatków. Trzeba je gdzieś zapisywać i to regularnie- na co nie mam ochoty. Dlatego też w moim wypadku sensowniejsza jest paysafe. Wydajesz tyle, ile zakupisz i nie musisz się o nic martwić.
Brzmi to trochę zawile, za dużo zamieszania jak dla mnie, zwlaszcza ze często się słyszy o nieuczciwych sprzedawcach/ kupujących..