Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

Temat: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Witajcie.
Pół roku temu rozstałam się z mężem, mamy trójkę dzieci. Powodów naszego rozstania było wiele - jeden przebija się na czoło i powoduje kolejne. Mój mąż jest notorycznym kłamcą. Kłamał od kiedy go znałam, nie tylko mnie. Najgorsze jest to, że nadal kłamie.
Jak byliśmy razem, kłamał w prostych nawet sprawach - mówił że jest w pracy, a był z kolegami. Mówił, że wypłatę zostawił w samochodzie, a naprawdę przegrał ją w grach.
Obecnie dowiaduję się, że pożycza pieniądze od różnych osób, mówi im np że chciał pojechać do dzieci i potrzebuje pieniędzy, a u dzieci nie był od miesiąca.
Generalnie mąż łatwo się uzależnia - zaczął grać, palić, często pije (lub popija, ale nawet po jednym piwie stawał się nieprzyjemny).
Czy znacie kogoś kto przeszedł jakąś terapię, wyszedł z kłamstwa? Obawiam się, że mąż nigdy nie przestanie kłamać - skoro nadal kłamie, mimo że twierdzi że się zmienił?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Zależy Ci żeby się zmienił? Masz nadzieję, że wrócicie do siebie?

3

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Moim zdaniem z klamstwa nie da sie wyleczyc.
Ci ludzie maja to tak jakby we krwi sad

4

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Znam podobny przypadek. Według mnie tacy ludzi się nie zmieniają, tym bardziej, że ma pociąg do hazardu i używek, co pewnie skłania go do kłamstw. Nie ma co tracić nerwów.

5

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Istnieją terapię dla patologicznych kłamców. Oczywiście Twój mąż musiałby tam pójść w pełni dobrowolnie i świadomy tego, iż ma problem. W innym przypadku będzie to kolejna okazja to tego, aby skłamać.

Czy Twój mąż przeżył kiedyś coś, co zmieniło diametralnie jego życie? Może problemy z rodzicami? Często kłamstwo kryje za sobą coś więcej niż chęć ściemniania i opowiadania kolejnych bajek.
Może kiedyś przeżył coś złego i teraz, aby wyidealizować sobie świat używa kłamstwa? Może kłamiąc czuje się bezpieczniej niż wtedy, kiedy musiałby mówić prawdę?

Nie jesteście razem, ale możesz pomóc mu w przezwyciężeniu problemu. Możesz powiedzieć, że prawda boli mniej niż kłamstwo i że mimo wszystko pomożesz mu z tego wyjść, ale tylko wtedy kiedy on sam tego zechce i naprawdę się w to zaangażuje.

6

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Ten, kto mówi kłamstwo, nie uświadamia sobie,
jak wielkiego zadania się podejmuje,
bo będzie musiał wymyślić
jeszcze dwadzieścia innych kłamstw,
żeby podtrzymać to jedno.
"Człowiek jest sobą poprzez wewnętrzną prawdę.
Jest to prawda sumienia odbita w czynach.
W tej prawdzie każdy człowiek jest zdany samemu sobie"

7

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Nie mam dla Ciebie dobrych wieści.
Mitomania, czyli kompulsywne kłamstwa, są na pewien sposób wrosnięte w naturę takiego człowieka Nam, ludziom którzy mówią prawdę (może za wyjątkiem niektorych okoliczności, które zreszta wcale nie usprawiedliwiają kłamstwa), wydaje sie to być niepojęte, ale niestety mitomani tak mają. I nie mówię nawet o takiej typowej mitomani polegającej na snuciu niestworzonych historii poo to, aby wydac się sobie (i innym) lepszym, ale takie zwykłe, codzienne kłamstwa, które wcale nie musiałyby zaistniec, bo niczemu nie służą - lecz te osoby po prostu nie mogą się powstrzymac, by skłamać(!). Kłamią oczywscie tez w waznych kwestiach, najczęściej po to by uniknąć konswekwencji, Gdy ktoś , kilka czy kilanascie lat wczesniej znalazł sobie taki sposób na wygodne zycie, moim zdaniem - nie ma szans na zmianę.
Osobiście znam jedną taka osobę, na początku nie mogłam pojąć, jak można tak kłamac na każdym kroku, ewentualnie odwracac kota do góry ogonem....czasem zuepłnie bez powodu. Uwłaczało tez to mojej inteligencji mówiąc szczerze, bo niektóre kłamstwa były tak oczywste, że zatsanwailam się jakie ta osoba ma mniemanie o mojej inteligencji (paradoksalnie, miała bardzo wysokie, choć z pewnością wyższe o swojej, )Potem zrozumiałam, że to chyba choroba, i osoba ta nie tyle może wierzy w swoje kłamstwa, co jest absolutnie przekonana, że jego rozmówca mu uwierzy. A jesli nie wierzy - chowa głowę w piasek.
Głupota tego typu zachowania, jego kompulsywność ( i jakies takie odrzucanie ze strony tej osoby świadomości, że przecięz jego kłamstwa są oczywsite, jasne, widoczne)  tak działała mi na nerwy, że zerwałam kontakt całkowicie.
Z taką osobą chyba trudno zbudować życie, przynajmniej ja bałam się nawet spróbować, tym bardziej, że byłoby to dużym kosztem. Kłamstwa, nawet te banalne, były niemałą i niedołączną częścią jego natury. I są do tej pory.
Sa zapewne terapie, ale pdoczas gdy alkoholikowi, czy nawet pracoholikowi czy seksoholikowi łatwiej sobie zdac sprawe z uzależnienia, mitomanowi chyba trudniej, albo w ogóle jest to niemożliwe, bo musiałoby się wydarzyć coś takiego, co ukazałoby jemu samemu że jest wenwątrz zakłamany - a mozna się domyślić, że on nie chce tego zoabczyć, i rpawde mówiąc, nie widzi (przynajmniej typ którego znam, i z tego co czytałam, to cecha ogólna mitomanów). Zbyt zaburzyłoby im to dobre samopoczucie skztałtowane w dużej mierze własnie za pomoca kłamstwa.Właściwie oznaczałoby to zaprzeczenie całego jego zbudowanego na kłamstwie poczuia wartości (okłamuja bowiem również samych siebie - wierz mi - choć ja sama nie mogłam w to uwierzyć)
Pisz co u Ciebie.
Pozdrawiam:)
Ola

8

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Dziękuję za odpowiedzi.

Nie odniosę się do wszystkich, ale powiem w punktach.

1. oczywiście zastanawiam się nad powrotem do męża, mamy w końcu trójkę dzieci. Ale to jest chyba zastanawianie, które nigdy nie zostanie zrealizowane. Ja uświadomiłam sobie pod koniec naszego związku, że zadaję mu pytania tylko po to, żeby z nim rozmawiać. Nie oczekiwałam odpowiedzi, bo wiedziałam że będzie kłamał. Ktoś powie że to chore, ale ja mieszkałam w małej wsi, z dala od najbliższych, nie pracowałam - spędzałam całe dnie z trójką dzieci. Mąż bywał w domu rzadko, więc jak już bywał to czepiałam się go zadając pytania (co słychać, co robiłeś), ale odpowiedzi mnie nie interesowały.
2. Mąż kłamał nawet w takich sprawach, gdzie oczywiste było że ja od razu poznam że kłamie. Przykład. Córka miała skarbonkę, metalową, nieotwieraną. Cała rodzina wrzucała jej tam pieniążki, bo zbierała na pierwszy rower. Ja szacowałam, że ma już tam 300-400zł. Pewnego dnia pojechałam do rodziców, wracam - nie ma skarbonki. Mąż oczywiście że on nie wie gdzie jest, oburzał się jak podejrzewałam że on to zabrał. Po 3 m-cach przyznał się wreszcie, chociaż ja wiedziałam od razu że on zabrał dziecku te pieniążki, przecież się skarbonka nie zdematerializowała!
3. Mąż po alkoholu stawał się niemiły, opryskliwy. Wystarczyło mu pół piwa. Ja poznawałam od razu że pił, on za każdym razem twierdził że nie, nie pił. Czemu nigdy nie powiedział "tak, wypiłem piwo"?
4. Odeszłam, mąż twierdził że wziął się za siebie. Pomyślałam, że skoro przebywa ciągle u rodziców, może wynajmiemy nasze mieszkanie - byłoby na spłatę długów, jakie zaciągnął przez całe swoje "dorosłe" życie. Po 2 m-cach dostaję telefon od obcej mi osoby, że mąż znalazł najemcę mieszkania - parę z dzieckiem. Obiecał im to mieszkanie, a nawet wziął zapłatę za pierwszy miesiąc (standardowo-jedzie do dzieci, potrzebuje pieniędzy-oczywiście u dzieci nie był). Co więcej, informuje kobietę, że ja (JA) sporządziłam już umowę najmu (!) i życzę sobie dodatkowo kaucję, którą mają mu przekazać. Słabo mi się zrobiło jak tu usłyszałam. Zawsze mnie zastanawiała jego zdolność do tworzenia historii które nigdy się nie wydarzyły. To było jakieś 4 m-ce temu, ci ludzie mieszkania nie wynajęli, ale pieniędzy też nie odzyskali (mam kontakt z tą kobietą).
5. Mąż chyba nic takiego nie przeżył, miał kiepskie dzieciństwo - matka wiecznie wrzeszczącą, nie lubiła go ewidentnie. Problem w tym, że ma czwórkę rodzeństwa. Kłamcą (notorycznym) jest on i częściowo jego młodsza siostra. Nie wiem z czego to wynika.
6. Myślę, że mąż nie uważa że ma problem, raczej myśli że wszyscy mają problem z nim. Wątpię, żeby poddał się terapii, a co więcej-że ona mu pomoże. I tu chyba sama sobie odpowiadam na pytanie-z naszego małżeństwa już raczej nic nie będzie..

9

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Crazy, Twoj maz to nie tylko klamca, co juz wystarczy zeby miec dosc,
ale do tego ma paskudny charakter, tak wstretny, ze slow mi brak...
i jeszcze chla, okrada ludzi i wlasne dziecko, koszmar.

Naprawde potrafila bys  spedzic reszte zycia z takim typem?

10

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Mówisz, że kłamał od kiedy go znałaś...więc jeśli robił to nim zawarliście małżeństwo a ty o tym wiedziałaś, no to niestety powiem tak...wiedziały gały co brały wink no cóż jeśli robi juz to tyle lat to moim zdaniem nigdy nie przestanie....widac taki typ

11

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?
Bliźniaczka22 napisał/a:

Mówisz, że kłamał od kiedy go znałaś...więc jeśli robił to nim zawarliście małżeństwo a ty o tym wiedziałaś, no to niestety powiem tak...wiedziały gały co brały wink no cóż jeśli robi juz to tyle lat to moim zdaniem nigdy nie przestanie....widac taki typ

Smutne to, ale masz rację.. Mogę się tłumaczyć jedynie tym, że miałam nadzieję że zmądrzeje, dojrzeje, poznaliśmy się bowiem mając po 15-16 lat. Jego kłamstwa na początku nie były jakieś przełomowe, nie miałam pojęcia że to pójdzie w tą złą stronę.. sad

12

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?
Doonna napisał/a:

Crazy, Twoj maz to nie tylko klamca, co juz wystarczy zeby miec dosc,
ale do tego ma paskudny charakter, tak wstretny, ze slow mi brak...
i jeszcze chla, okrada ludzi i wlasne dziecko, koszmar.

Naprawde potrafila bys  spedzic reszte zycia z takim typem?

Cóż.. jak widać, nie potrafię dłużej z nim żyć. I moja nadzieja też chyba jest taka z przymusu, bo są dzieci.. tylko na co dzieciom taki ojciec?

13

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

no właśnie dobre pytanie sobie zadałaś. na co dzieciom taki ojciec?
Dzieci nie myślą ani o tym, co było, ani o tym, co będzie,
ale cieszą się chwilą obecną, jak mało kto potrafi.

14

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Dzieci dorosna szybko, nawet sie nie obejrzysz jak sami zaczna ukladac sobie zycie.
Bedziesz dumna z siebie, ze dalas rade wychowac je w  prawdzie i spokoju
Postaraj sie byc dobra matka, badz twarda, wez zycie w garsc i do przodu...
nie ogladaj sie na meza, bo przeciez bez niego latwiej Ci bedzie zyc w zgodzie z sama soba.
Musisz miec jasne spojrzenie i sile dla dzieci, nie potrzebne Ci zatruwanie,
zaslugujesz na szczesliwe zycie...
tylko czasem trzeba cos poswiecic zeby zyskac cos lepszego.

15

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Ten wielki krok który zrobiłam nie był łatwy, bo żyjąc tak długo z mężem, który kłamie, oszukuje i obraża, po pewnym czasie stworzyłam świat swoich marzeń, w którym mąż był kochającym, odpowiedzialnym ojcem i mężem, a ja mogłam z nim nadal żyć znosząc wszystkie upokorzenia. Widzę, że to co zrobiłam było dobre, że warto było. On raczej się nie zmieni, a ja mogę spokojnie żyć i wychowywać dzieci. Myślę, że dojrzeję kiedyś do tego żeby zdecydowanie uznać moje odejście za mądrą decyzję, która była nieunikniona.

16

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Mądry człowiek nie opłakuje przegranej,
lecz szuka sposobu,
jak wyleczyć odniesione rany.

Szczęśliwymi ludźmi są tylko ci,
którzy umieją cieszyć się każdym trwającym dniem.
Nie ci, którzy nałogowo planują swoją przyszłość w nieskończoność
i nie ci, którzy ciągle wracają do swojej przeszłości.
Życie to teraźniejszość, więc ciesz się nią i żyj!

17

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Problem Twojego męża to nic innego jak hazard i to już tak głęboko, że nie widzi tego, że krzywdzi najbliższych. Hazard to parszywy nałóg jest w stanie zniszczyć wszystko i pozostawić po sobie straty, o których pamięta się i naprawia długimi latami. Umiejętność manipulacji jest ogromna. Złość, wyładowania się na "najbliższych" z powodu swoich przegranych i próba zapicia tego i zakamuflowania tego jest normalnym zachowaniem hazardzisty, którego na grę już nie stać. Kradzież skarbonki, depozyt na mieszkanie, pożyczki od znajomych pod różnymi pretekstami to wszystko poszło na hazard albo na długi na niego zaciągnięte. Twój mąż jest chory, ale kłamstwo to nie przyczyna waszych problemów, to skutek hazardu. On potrzebuje terapii po prostu, ale nie terapii dla kłamców tylko dla osób uzależnionych od hazardu. Leczenie odbywa sie tak jak leczy się alkoholika czy narkomana. Póki co używa mechanizmów projekcji i nie będzie inny. Stracił już Ciebie, dzieci, już jest bliski dna, ale jeżeli tego dna nie dotknie to nic się nie zmieni. Sam musi dojść do tego, że czas się leczyć, bo zapewne o dużej części jego długów nie masz pojęcia. Będą banki, wyłudzenia itp. zanim się obejrzysz będzie miał sprawy karne, i pamiętaj,  nie przez kłamstwa, ale przez hazard. To ciężki nałóg, na pewno były momenty gdzie miał więcej "luźnej" gotówki, wtedy kupował prezenty, robił duże zakupy, "odkupywał" swoje winy ... Tylko jest to tzw łatwo przyszło łatwo poszło ... I historia się powtarza ... Jeżeli chcesz uratować męża, już nie koniecznie związek to musisz mu uświadomić, że jest chory i musi się leczyć ...

18 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2014-01-12 11:18:20)

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Pytanie do czego tu wracać???
Chyba bym się nie odważyła.

łarniki uzależniony sam musi dojrzeć do tego by się leczyć, żona może "gadać", ale to nic nie da, on nawet przyzna jej racje, ale jeśli nie będzie chciał ON nic zmienić no to faktycznie NIC się nie zmieni, a na pewno nie na lepsze...

A potem?
Czy życie z kimś na zasadzie "tykającej bomby"...nie.
Bynajmniej nie dla mnie.

19

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?
Zielony_Domek napisał/a:

Pytanie do czego tu wracać???.

Do trójki dzieci, do żony, która chce, ale nie ma pojęcia gdzie jest przyczyna, do normalności ... Hazard to uzależnienie psychiczne, da się z tego wyjść, jestem tego przykładem,  dlatego się w tym temacie wypowiedziałem. Umiejętność przekonywania swoich "ofiar" w celu osiągnięcia pieniędzy na swój nałóg jest nadzwyczajna ... Prawda jest jedna,  on musi chcieć się leczyć, a to nie jest łatwe dla osoby uzależnionej ... Wydaje mi się,  że jest bliski "dna", a tylko Ty możesz wiedzieć czy warto z nim przez to przejść ...

20

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Dopiero w 17 poście tego wątku ktoś dotknął prawdziwego problemu...
Crazy, przecież tu wcale nie chodzi o kłamstwa! Kłamstwa są skutkiem, nie przyczyną. Jego problemem jest hazard i stado innych nałogów. Żeby zatuszować te nałogi uzależniony kłamie. No proszę Cię, pokaż mi alkoholika, który powie żonie, że przepił wypłatę?
Jedyną szansa dla niego jest terapia, ale terapia dla uzależnionych, nie dla kłamców. Bo on nie jest nałogowym kłamcą, nie ma potrzeby życia w wyimaginowanym świecie, nie ubarwia, nie kłamie dla samego kłamania. On kłamie, żeby uniknąć konsekwencji swoich czynów (np. Twoich pretensji). Takie schemat wyniósł z dzieciństwa i najwyraźniej nie zauważył, że nie jest już dzieckiem.

21

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Terapia uzależnień, można zgłosić się do ośrodka leczenia uzaleznień i wsółuzależnień. Bywa, że w grupach alko są i hazardziści i inni. Choć coraz częściej ośrodki oferują specjalne grupy dla różnych nałogów. To bardzo ciężka choroba, zawalona mechanizmami obronnymi, choroba zakłamania. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten tema możesz zgłosić się do osrodka na grupy edukacyjne.

22

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Moi drodzy,
dziękuję za wypowiedzi. Pozostaję przy opinii że głównym problemem mojego męża jest kłamanie. Grać zaczął jakieś 2 lata temu, kłamał długo przed tym. I mnie jego kłamstwa najbardziej przeszkadzały, bo dotyczyły nie tylko grania, ale także zupełnie zwykłych spraw, niezwiązanych w żaden sposób z hazardem. Wiem, że hazard się leczy ale wiem też, że mężowi nic by to nie dało, bo o ile może wyleczyłby się z tego, nadal by kłamał. I dla mnie to jest największym problemem.

Pytanie czy wrócić raczej nieaktualne. Ja znam już odpowiedź, ale chyba boję się sama do niej przyznać. Boję się że zostanę negatywnie oceniona, bo "żona powinna być przy mężu". Boję się że ktoś zarzuci mi że nie walczyłam, nie starałam się. Bo prawda jest taka, że walczyłam jak długo się dało, ale dla kogoś to i tak może być za mało.

Dzisiaj poinformował mnie, że wyjeżdża. Nie uzyskałam odpowiedzi czy zapłacił kredyt, czeka mnie więc spłata raty tej i każdej następnej, a nie mam z czego zapłacić. O jego kredytach nawet nie myślę. O kredytach jego rodziny branych dla niego też nie. On wyjeżdża bo nie ma siły. Podobno nie wie gdzie jedzie, da mi znać jak się ogarnie. A dzieci? Trójka dzieci, które muszą jeść, być ubrane.. zostawia mi na głowie dom, psa, problemy, długi, wszystko - nie wiem co robić sad

23

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

"Trzeba mieć wytrwałość i wiarę w siebie.
Trzeba wierzyć, że człowiek jest do czegoś zdolny
i osiągnąć to za wszelką cenę."
POZDRAWIAM;)

24

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?
CrazyChild napisał/a:

Pytanie czy wrócić raczej nieaktualne. Ja znam już odpowiedź, ale chyba boję się sama do niej przyznać. Boję się że zostanę negatywnie oceniona, bo "żona powinna być przy mężu". Boję się że ktoś zarzuci mi że nie walczyłam, nie starałam się. Bo prawda jest taka, że walczyłam jak długo się dało, ale dla kogoś to i tak może być za mało.

Wprost przeciwnie - zrób wszystko, żeby się od niego uwolnić. Ty nie masz i nigdy nie miałaś męża - miałaś jeszcze jedno, dorosłe, dziecko.
Piszesz, że rozstaliście się pół roku temu. Jeśli rozstanie na niego nie podziałało to nie ma co liczyć na to, że się ogarnie. I Twoją rolą teraz nie jest dociekanie przyczyn jego problemów. Masz wystarczająco na głowie własnych.

Poszukaj darmowej pomocy prawnej - różne instytucje takowe oferują. Porozmawiaj z prawnikiem co możesz zrobić w Twojej sytuacji z dawnymi długami. Zapewne rozwodu nie macie (nie wspominasz o tym), więc postaraj się jak najszybciej rozdzielić formalnie wasze sprawy finansowe - żeby nic Ci już niespodziewanego nie "wyskoczyło".

Skup się na ratowaniu siebie i dzieci. Mąż jest dużym chłopcem i powinien sam zadbać o siebie. Powinien też o rodzinę, ale, jak widać, zupełnie mu to umknęło.

25

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Z najnowszych wieści:
-okłamał mnie w piątek i niedzielę mówiąc, że zapłacił kredyt. Nie zapłacił, więc muszę sama to zrobić - nie wiem z czego..
- okłamał mnie w niedzielę twierdząc, że wyjeżdża za kilka godzin - jest w domu i nie wiem czy gdzie wyjeżdża czy nie - nie potrafię od niego uzyskać żadnej sensownej odpowiedzi
-twierdzi uparcie, że sam sobie nie poradzi ze swoim życiem i że tylko ja mogę mu pomóc - mam wrócić żeby on mógł nad sobą pracować <śmiech>

Odpowiadam więc samej sobie i każdemu kto szukałby odpowiedzi - kłamca pozostanie kłamcą.

26

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

i tutaj masz całkowita rację. nie dość
że kłamie to jeszcze chce tobą manipulować.
co za dużo to nie zdrowo;) czyż nie tak?

27

Odp: Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?
CrazyChild napisał/a:

Witajcie.
Pół roku temu rozstałam się z mężem, mamy trójkę dzieci. Powodów naszego rozstania było wiele - jeden przebija się na czoło i powoduje kolejne. Mój mąż jest notorycznym kłamcą. Kłamał od kiedy go znałam, nie tylko mnie. Najgorsze jest to, że nadal kłamie.
Jak byliśmy razem, kłamał w prostych nawet sprawach - mówił że jest w pracy, a był z kolegami. Mówił, że wypłatę zostawił w samochodzie, a naprawdę przegrał ją w grach.
Obecnie dowiaduję się, że pożycza pieniądze od różnych osób, mówi im np że chciał pojechać do dzieci i potrzebuje pieniędzy, a u dzieci nie był od miesiąca.
Generalnie mąż łatwo się uzależnia - zaczął grać, palić, często pije (lub popija, ale nawet po jednym piwie stawał się nieprzyjemny).
Czy znacie kogoś kto przeszedł jakąś terapię, wyszedł z kłamstwa? Obawiam się, że mąż nigdy nie przestanie kłamać - skoro nadal kłamie, mimo że twierdzi że się zmienił?

Pojdzie sie leczyc do psychologa i bedzie klamal, ze juz mu lepiej. Czarno to widze. Takich schorzen nie da sie monitorowac, mysle ze klamce nalezy odpuscic

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Nałogowy kłamca-czy z tego można się wyleczyć?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024