Witam, proszę o nie ocenianie po pozorach, wyrozumiałość i pomoc. Poznałam świadka jehowy, sama jestem katoliczką, nie krył się ze swoją wiarą i ani razu nie próbował mnie zwerbować, ani zapraszać na spotkania, naprawdę go polubiłam, on sam nie jest bardzo wierzący, nie ze wszystkim się zgadza jeśli chodzi o jego religię(myślę że gdyby nie mama był by zdecydowanie osobą nie praktykującą, zachowuje sie swobodnie i niezgodnie ze swoją wiarą oczywiście kiedy rodziny nie ma w pobliżu), sama często o nią(o wiarę) pytałam w tedy odpowiadał oczywiście ale nigdy tak jak by chciał mnie do niej przekonać, myślę nawet że sam może nie czuje się w niej tak dobrze, chociaż może to tylko moje przypuszczenia. Chodzi na zgromadzenia 2 razy w tygodniu ale to zapewne przez mamę, oczywiście nie znam jego rodziców, ale podobno mama jest bardzo konserwatywna w tej sprawie, ukrywa przed niewiele rzeczy, np że pali papierosy czy że czyta książki fantastyczne(czego też im podobno nie wolno). Teraz sama nie wiem co robić gdyż nie chce by jego rodzice przeze mnie się go wyrzekli ani by oni próbowali mnie zwerbować, nie jesteśmy już dziećmi ja mam 22 lata a on 24 mimo to jestem w kropce, nie wiem czy to kontynuować, a nie wiem nawet czy umiała bym przestać skoro naprawdę zaczęłam do niego coś czuć... Poradźcie mi coś i powiedzcie jak by to wyglądało gdybym poznała jego rodzinę? Gdyby mama dowiedziała się że razem jesteśmy? Gdybyśmy chcieli się kiedyś pobrać, jest to możliwe tak? I co na to jego rodzina by powiedziała? Wolno świadkom wychodzić za katolika bez werbowania go na swoją stronę? Mam pełno pytań ale jeszcze większy mętlik w głowie by je zadać...
Anastazja558
Sprawa jest dość złożona. Tu jest kilka problemów:
1. jaki jest jego stosunek do religii. Co do zachowań nie brałbym zbyt serio, wielu ŚJ tak się zachowują jak nie ma w pobliżu innego ŚJ. Zwłaszcza w okresie młodości;
2. związek z Tobą może dla niego oznaczać wykluczenie z organizacji Świadków Jehowy. Nie wiem jaka jest polityka w jego zborze, jak zareagują jego najbliżsi, ale konsekwencją może być wykluczenie a jego konsekwencją może być CAŁKOWITE ZERWANIE KONTAKTÓW Z JEGO MAMĄ, która z tego co napisałaś jest dla niego ważna;
3. ukrywa przed mamą, bo wie, że mama może (DZIAŁAJĄC W DOBREJ WIERZE) na niego donieść za palenie papierosów czy czytanie książek fantasy. W najlepszym wypadku skończy się to dla niego połajanką przez "trojkę" w najgorszym wykluczenie, co oznacza pełne ograniczenie kontaktów;
Widzisz tak na prawdę to nie ma dobrego rozwiązania. Pamiętaj tylko, że ten chłopak chciał nie chciał jest członkiem sekty religijnej z dość mocno zmanipulowanym myśleniem. Choć siła tego oddziaływania może być mniejsza jeżeli jest ŚJ od urodzenia (brak elementu neofickiego).
Co do Świadków Jehowy dość dobrze temat omawia Andrzej Wronka. To pozwala w pewnym sensie zrozumieć "warunki brzegowe" wyznaczające jego zachowanie i być może pomoże Ci to ukształtować pewne pytania i da wyobrażenie co się może z czym wiązać.
Drugim źródłem jakie warto polecić jest książka Raymonda Franza - Kryzys sumienia.
Teoretycznie najlepszym rozwiązaniem byłoby nawrócenie jego mamy ale do tego potrzeba rozmowy, modlitwy i postu (żeby odwołać się do doświadczeń osób, którym się to udało).
Nie wiem jeszcze o nim zbyt wielu rzeczy, wiem natomiast że jest w tej religii od urodzenia a dziadek był jedną z tych 144 tys osób co "pójdą do nieba", słyszałam że tata również nie praktykuje wszystkich praw przez nich wyznawanych. Gdybym jednak została przedstawiona mamie to czy mogła by się go wyrzec przeze mnie gdybym nie chciała przejść na jego wiarę a np. nasze dzieci bym ochrzciła?
On nie jest zagorzałym świadkiem jak już wspominała, lecz gdy chciałam z nim o to porozmawiać, o poważnym związku powiedział że religia mogła by być małą przeszkodą.
Kto to jest "trójka" i co znaczy połajanką przez trójkę? Tak łatwo zostać wyrzuconym z tej wiary??
Wiec po pierwsze - postawa taty daje jakąś nadzieję, że obejdzie się bez ofiar.
Gdyby Cię przedstawił mamie - nie wiem jakby to wyglądało. Wiesz ludzie zachowują się w sposób bardzo nieprzewidywalny. Jeżeli jest bardzo żarliwa może jednak dostosować się do zaleceń Towarzystwa, co w wypadku wykluczenia może, ale nie musi być równoznaczne z całkowitym zerwaniem jakiejkolwiek relacji.
Trojka - tajny komitet sądowniczy. Przyczyny wykluczenia niby wymieniane są w instrukcjach, jednak są one tak niejasne, że da się pod nie podciągnąć wszystko, nawet podanie ręki na ulicy osobie wykluczonej, czy pozostawanie z osobą wykluczoną w stosunku pracy.
Komitet Sądowniczy może poprzestać np. na publicznym upomnieniu (podając lub nie podając przyczyny) lub podjąć decyzję o wykluczeniu, co ma charakter zniesławiający. Na liście przyczyn wykluczenia znajdują się bowiem takie elementy jak palenie papierosów ale i narkomania, alkoholizm, oddawanie się rozpuście itd. Decyzja o wykluczeniu jest upubliczniana poprzez stwierdzenie i przekazanie do innych zborów zdania, które może brzmieć: Jan Kowalski został wykluczony ze wspólnoty Świadków Jehowy. I tyle nie wskażą nawet przyczyny.
Widzisz co do jego zagorzałości jako Świadka Jehowy to zdanie o tym, że religia mogłaby być pewną przeszkodą jest zastawiające ale nie chcę wchodzić w jakieś głębsze interpretacje. Natomiast on może być gorliwie wierzącym ale nie stosuje się do pewnych praktyk. Wiesz nie zapominaj, że to mimo wszystko członek sekty o bardzo hermetycznym charakterze, z zaprogramowanym myśleniem. Ważniejsze od tego czy pali czy nie pali czy czyta książki czy nie czyta jest to czy np. podejmuje głoszenie od drzwi do drzwi itd...
Ale to najlepiej rozstrzygnąć w rozmowie z nim i zapytać się dlaczego religia może być małym problemem.
Patrz na swoje serce i to co ono Ci mowi . Bo ludzie rozne bzdury opowiadają . jeśli jest to szczera i uczciwa milosc to przetrwa wszystkie proby . a to czy chcesz zmienić religie to jest twój osobisty wybor twój .i nikt niemoze cie zmusic do tego . sa to ludzie z zasadami ale sa to tez ludzie
Za dużo optymizmu.
jest głosicielem wiec chodzi od drzwi do drzwi, ale zdziwił mnie fakt że po swojej wsi(która nie jest zbyt duża) chodził ze mną przez jakiś czas za rękę w sylwestra i widziało nas wiele osób z którymi się witał, ponadto jego przyjaciel(chłopak przyjaciółki) twierdzi że jestem pierwszą osobą którą złapał za rękę i przy której tak się zachowuje, powiedział to oczywiście przyjaciółce no i nie wiadomo ile z tego prawdy ale chciał bym jednak by coś dobrego z tego wyszło a wiary zmieniać nie chcę jestem wychowana na tradycjach i nie wyobrażam sobie świąt z dziećmi bez choinki.
Anastazja558 - zakaz obchodzenia świąt, urodzin, imienin to nie nakaz wiary tylko technika manipulacyjna.
Wiesz generalnie zobaczy się co będzie, póki co warto pogadać z jego ojcem, bo jeżeli gdzieś masz mieć wsparcie to od niego.
Jeżeli się zwiążecie ciężko powiedzieć co z tego będzie, dużo zależy od niego, jego rodziny ale także od polityki Towarzystwa Strażnica w Polsce i polityki lokalnego zboru.
Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie ale musisz się liczyć z różnymi wariantami, co bynajmniej nie oznacza, że nie warto spróbować.
nie mam możliwości rozmawiać z kimkolwiek z jego rodziny, krótko się znamy i nie sądzę bym ich poznała w najbliższym czasie, on żadnej dziewczyny im nie przedstawił a miał ich parę. Jestem osobą dość podatną wiec boję się że oni na mnie wpłyną i przez to ucierpią relacje z moją rodziną która kocham nad życie. To chyba normalne że ogarnia mnie straszliwy lęk? Nie powinnam tego kontynuować ale coraz bardziej go lubię i to jaki jest dobry, uczciwy inny niż większość ludzi których poznałam...
No to porozmawiaj ze swoją rodziną.
nie jest żadna przeszkoda , jeśli jest się uczciwym pod względem własnego sumienia . i tam tez nik nikomu nie nakazuje , a to tez nie jest tak , ze takie małzenstwo niema bytu . znam sporo ludzi którzy pobrali się wlasnie SJ z Katolikiem i kazde ma swa religie i nikt nikogo nie wykluczyl i nie zakazał .
12 2014-01-03 14:21:49 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-03 14:28:50)
Dlatego pisałem, że sporo zależy od polityki zboru. Czasami dla podrasowania statystyki albo wskutek nakazu Towarzystwa Strażnica zaleca się nie naciskanie na takie osoby, zwłaszcza jeżeli osoba zostaje ŚJ w czasie trwania związku.
Nie zapominaj, że ŚJ prowadzą celową akcję dezinformacyjną co do swojej działalności. Np. funkcjonują dokumenty i instrukcje zakazujące udzielania prawdziwej informacji n.t. ŚJ organom państwa. Tylko, że nie każdy starszy zboru się do tego stosuje.
Też trochę takich rodzin znam, głównie z akt rozwodowych.
Swoją drogą dziwna organizacja. Co jakiś czas wywracają swoją doktrynę do góry nogami. I jak tu przestrzegać ich zasad?
KK dużo można zarzucić, ale akurat tego nie ![]()
Zapomniałeś dodać, że w USA to spółka prawa handlowego.
Witam. Od kilku lat jestem w takim związku i to nic dobrego. Kocham żonę , ale od kiedy zmieniła wyznanie i została śj, nasze życie bardzo się zmieniło. I na pewno nie na lepsze. Nikt nie chce się z nami zadawać, bo żona nie potrafi mówić o niczym innym jak jw.org, biblia i jej zbór . Wszyscy znajomi , rodzina jeśli tylko nie chcą słuchać kazań żony to już jest "zło" - szatan nimi żądzi iip. Nie ważne że zna ich od xlat , a tych ze swojego zboru dużo krucej - oni już są źli , a za to tamci cudowni. Zresztą śj tak są uczeni takiego sekciarskiego podejścia - cały świat jest zły - tylko my jesteśmy super- jak chcesz być super- musisz zostać śj . Inaczej zginiesz w armagedonie i takie tam. Na prawdę jeśli nie macie razem dzieci to lepiej skończyć z tym od razu . Jeśli żyjecie razem od kilkunastu lat , macie dzieci itp. Jak ja z żoną to pozostaje tylko współczuć . I ci którzy tak mają wiedzą o czym piszę . Proponuję nie sugerować się jworg bo tam zawsze każdy świadek jest święty , A jeśli chce zostać śj a jest w związku z katolikiem, lub kimś innym - ok ,a decyzja o zostaniu śj będzie super bo później będzie śj i będzie uświęcała ten związek . Prawda jest zupełnie inna , bo to zwykli ludzie jak w każdym innym wyznaniu , tylko tyle że z wielkim ego . Kturego nie wolno im pokazywać w kontaktach z obcymi , bo jak niby miało by to kogoś zachęcić do zostania śj . Skoro tak naprawdę dopuki ten ktoś nie zostanie świadkiem jest uważany za gorszy sort ludzi , ludzi ze świata.... Dużo można by pisać , pozostaje tylko przestrzegać przed tym .
Przecież świadkowie Jehowy ekspresowo wywalają ze wspólnoty ludzi którzy "niezbyt" wierzą i praktykują ich dogmaty, coś mi tu śmierdzi.