Witam wszystkich jestem tutaj nowy. Jestem z moją dziewczyną od 4 lat, ja mam 22lata ona 19. Od roku planowaliśmy wspólne mieszkanie i szukaliśmy ofert do wynajęcia. Mieliśmy już kupione nowe meble i wyposażenie mieszkania. Miesiąc temu trafilo nam się mieszkanie, poszliśmy obejrzeć i mojej dziewczynie bardzo się podobało i chciała żebyśmy je wynajęli. Wpłaciłem kaucję, ponieważ mieszkanie ma być wolne od 1 stycznia i wszystko do dziś było ok, ale moja dziewczyna napisała mi dziś smsa, że mam sprawdzić poczte. Napisała do mnie takiego maila:
"Kochanie..
Przeczytaj tą wiadomość bez złości tylko ze zrozumieniem, bardzo Cię przepraszam ale na razie nie będę mogła się wyprowadzić z domu bo skomplikowało by to zbyt wiele spraw (z których właśnie zdałam sobie sprawę). Nie mówię że tego nie chcę bo chce bardzo ale nie mogę być wpisana na żadnej umowie że zmieniłam adres zamieszkania bo mam wiele spraw otwartych związanych z dofinansowaniami, z socjalnym z tych niepełnosprawnych itd. że nie mogę tego teraz jeszcze zmieniać bo to by mogło te sprawy skomplikować a wtedy wszyscy by się mnie chyba wyrzekli jakby to źle wpłynęło na to. Jeszcze dochodzi teraz sprawa dziadka i nie mogę go zdenerwować teraz a gdyby w najbliższym czasie się dowiedział to dostałby zawału na miejscu a dopiero w połowie stycznia idzie do szpitala na operacje a oni z babcią mają raka i białaczkę i to by ich tylko dobiło i też by chyba się mnie wyrzekli. Mogę się wyprowadzić jak wszystkobędzie dobrze i różne sprawy będą pozamykane i wszyscy będą zgodni co o mojej wyprowadzki na stałe z domu. Oczywiście chce z tobą mieszkać bo cie kocham ale teraz po prostu nie mogę się wyprowadzić, mogę jakby pomieszkiwać że przychodzić na nocki, gotować pomóc w sprzątaniu czy coś ale wprowadziłabym się do Ciebie troszkę później za kilka miesięcy. Nie bądź na mnie zły tylko postaraj się zrozumieć moją sytuację .
Kocham Cię ;*
Twoja Asia"
Ona obecnie mieszka z rodzicami. Nie wiem co mam o tym myśleć. Ona studiuje 50km od naszej miejscowości i dojeżdża codziennie, może kogoś poznała? Co może być powodem takiej decyzji, bo wcześniej była zdecydowana i bardzo chciała wspólnie zamieszkać..
Proszę o pomoc.
Powody mogą być te, o których wspomniała. Rodzice, dziadkowie, jakaś pomoc z opieki społecznej i tyle wystarczy. Może nie przemyślała tego dokładnie, ona jest bardzo młodziutka przecież ![]()
Bardzo nieodpowiedzialne zachowanie tym bardziej że ponieśliście juz pewnie niemałe koszty. Pewnie stchórzyła, bo rzeczy o których pisze nie pojawiły się nagle i wiedziała o nich już wcześniej. Bardzo niefajne zachowanie, niedojrzałe, ewidentnie nie dorosła do samodzielnego życia. Porozmawiaj z nią skąd ta nagła zmiana opcji, może napisała list w chwili paniki. Jeśli ci na niej zależy to daj jej trochę czasu, bo jest bardzo młoda i wszystko pewnie było dla niej za szybko
Załatwianie takich spraw przez sms/maila to przejaw klasy podobnej do upubliczniania prywatnych maili na internetowym forum. Trafił swój na swego.
Ale moim zdaniem ona wcale nie musi zmieniac swojego adresu zamieszkania, ewentualnie meldunku. Nie popadajmy w paranoje. Dobra wymowka. Uwazam ze zachowala sie bardzo nie odpowiedzialnie, ale moze by inaczej postapila gdyby to Ona poniosla koszty a nie Ty! Meble pewnie tez sam zakupiles, uwazam ze ona takze powinna ponosic koszty i moze zacznie wtedy doceniac to co sie dzieje wokoł niej.
Przecież mieszkając w wynajętym mieszkaniu nie zmusza się nikogo od razu do zmiany meldunku. Według mnie to wymówka. To fakt jesteście bardzo młodzi, więc może się wystraszyła bo mieszkanie z kimś to poważny krok w życiu, ma się na głowie sporo obowiązków wynikających z wynajmowania, jak i domowych obowiązków. Dochodzi też po prostu życie z drugą osobą, to wbrew pozorom wcale nie jest takie łatwe.
No to masz chłopcze kłopot. Meble kupione, kasa wydana, a ona cię po prostu zrobiła w lewo. To jest jak dzieci biorą się za szybkie decyzje związane z bycia razem. Dziewczyna chyba ma coś z bańką, bo takie wymówki świadczą o nieodpowiedzialności albo jest pod wielkim wpływem rodziców. Zasłaniając się dziadkiem, śmieszne.
A co mówią na to twoi rodzice?
A wiesz, co to jest tajemnica korespondencji?
Pitagoras, sto procent racji.
9 2013-12-31 10:24:32 Ostatnio edytowany przez mlodyas23 (2013-12-31 10:25:19)
No to masz chłopcze kłopot. Meble kupione, kasa wydana, a ona cię po prostu zrobiła w lewo. To jest jak dzieci biorą się za szybkie decyzje związane z bycia razem. Dziewczyna chyba ma coś z bańką, bo takie wymówki świadczą o nieodpowiedzialności albo jest pod wielkim wpływem rodziców. Zasłaniając się dziadkiem, śmieszne.
A co mówią na to twoi rodzice?
Ja jestem samodzielny, sam na siebie zarabiam i moi rodzice nie decydują za mnie. Najgorsze, ze to nie jest małe mieszkanie i jest drogie w utrzymaniu, dlatego zanim je wynająłem rozmawialem z dziewczyną, aby się upewnić co do jej zamieszkania ze mną. A tu nagle taki zonk..
Oczywiście koszty związane z mieszkaniem ponosiłbym ja, ponieważ ona studiuje i tylko sobie dorabia, ale nie za dużo i uzgodnilismy, że miesięcznie będzie dopłacać 200zł, przy czym koszty mieszkania z opłatami to około 1500zł. Poza tym nie chcę sam dla siebie takiego dużego mieszkania, więc nie wiem co z tym teraz zrobić..
Ja jestem samodzielny.............. więc nie wiem co z tym teraz zrobić..
To się zdecyduj
11 2013-12-31 10:35:15 Ostatnio edytowany przez kenobi (2013-12-31 10:36:16)
Nieodpowiedzialna -- stracicie kupę forsy. Ale skoro ona taka jest niedojrzała, to pewnie w przyszłości też będziesz chciał się na nią złościć.
Moja propozycja -- nie złość się na nią, sam zamieszkaj w tym mieszkaniu. Pewnie jest tak jak ona pisze -- po prostu boi się swojej rodziny, pewnie nawet im o tym nie powiedziała, nie konsultowała, a Tobie mówiła, że się wyprowadzi.
Oczywiście koszty związane z mieszkaniem ponosiłbym ja
No to ponoś te koszty, a nie lamentuj. Mieszkaj w tym imeszkaniu i ona do Ciebie w końcu przyjdzie.
Ewidentnie widać, że dziewczyna jest niedojrzała. Ma zachwiania emocjonalne, z jednej strony czegoś chcę a z drugiej się tego boi. Jak jesteście już ze sobą 4 lata to wystarczająco aby ze sobą zamieszkać i zacząc kolejny wspólny etap w życiu. Widać ona do tego nie dorosła a ty się wpakowałeś przez nią w kłopoty. Masz dwie opcje, czekać aż ona dojrzeje albo poszukać bardziej odpowiedzialnej dziewczyny, która ma poukładane w głowie i będzie liczyć się z Twoim zdaniem a nie zdaniem rodziców.
Dziewczyna jest młoda....bardzo. Ma dopiero 19 lat. I już 4 lata związku za sobą. Ona jest w wieku kiedy chadza się na dyskoteki, nawiązuje nowe znajomości i podróżuje i poznaje świat. A ty chcesz żeby ci gotowała, sprzątała i prała gacie.....jak będzie miała 24 lata, dojrzeje to odleci szybcutko do innego, wspomnisz me słowo, bo stwierdzi że zmarnowała swoje młode lata, będąc twoją kurą domową.
Daj jej spokój, zapomnij o zamieszkaniu, niech się wyszumi. W najgorszym wypadku zamieszkaj sam.....może za jakiś czas przybiegnie do ciebie. Ale sama a nie pod presją.
Witaj. Jak Ci na niej zależy musisz czekać. Ona była nie fair że Ci nie powiedziała wcześniej o swoich kłopotach, ale przypuszczam że nie wiedziała na co się pisze itd. Ja bym na twoim miejscu po prostu pogadała z jej rodziną, nie wiadomo o co tam chodzi, a jest takie powiedzenie, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
Podnajmij pokój w tym mieszkaniu dlugonogiej biuściastej blondynce.
To rozwiaże jednoczesnie dwie sprawy.Finansowe i uczuciowe.
A wiesz, co to jest tajemnica korespondencji?
Pitagoras, sto procent racji.
To jego problem nie wasz.
Dziewczyna przestraszyła się odpowiedzialności, dorosłego życia.
Niestety, bardzo nieładnie postąpiła bo zostawiła Cię ze wszystkim sama.
Prosi o zrozumienie.... Jak ktoś wyżej napisał, wszystkie zaistniałe sytuacje trwały dostatecznie długo aby wszystko dobrze przemyśleć o wiele wcześniej. Dodatkowo zmiana meldunku? Bzdura.
Stchórzyła i bezczelnie prosi o wyrozumiałość. Niestety to nie simsy, to prawdziwe życie.
Miała prawo mieć obawy jednak w odpowiednim momencie powinna o tym poinformować Ciebie.
Jeżeli chodzi o koszta.
W sumie i tak wszystko pokrywać miałeś sam, łącznie z pewnością z wyżywieniem.
Dlatego teraz zaoszczędzisz na "spożywce", pomieszkasz trochę i możesz wynająć z czasem cos mniejszego
Typowa dziecinada.