mobbing? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez juzniedajerady (2013-12-24 23:01:43)

Temat: mobbing?

Nie wiem czy to co mnie spotyka to już mobbing czy jeszcze nie? Dostałam pracę w naprawdę dużej firmie, zajmuje się reklamą oraz promocją. Dostałam również do poprowadzenia konta społecznościowe.

I tu jest problem. Gdy zaczynałam okazało się, że jedno z kont firmy jest już przez kogoś prowadzone (ale zdychało, bo pracownik je zaniedbał), zaczęłam więc je animować za poleceniem przełożonego. I ten pracownik się obudził, zaczął na gwałt również pisać posty na tym koncie, a mnie...delikatnie mówiąc czepiać się. Bardzo szybko na jaw wyszło, że człowiek ten nie zna się na rzeczy.
Wysyłał mi regularne maile, że czegoś tam nie powinnam robić (gdy bardzo spokojnie i mam nadzieję rzeczowo tłumaczyłam czemu to robię) wynajdował inną rzecz...Im bardziej ja starałam się być spokojna i wszystko tłumaczyć tym było gorzej.

Okazało się, że ten Pan dostaje ekstra kasę za prowadzenie tego konta. W końcu odpuściłam (a on mnie usunął z administratorów) dalej w firmie zajmuje się mediami społecznościowymi. Tak jak innym zdarza mi się zrobić błędy i ostatnio temat maili od tego Pan powrócił. Zrobił mi (mailową) wielką awanturę bo niechcący wypuściłam post bez "kropki". Ja wiem, że to niedobrze, no ale czasem się zdarzy taki idiotyczny błąd, generalnie dostałam maila na stronę a4 z kolejnymi pogróżkami, że pójdzie on dalej do kierownictwa. Takie maile dostaje regularnie, myślałam, że Pan się uspokoił, ale dalej twardo wytyka mi moje błędy, co drugi mail to pogróżki i próby umniejszenia mojej osoby. A to, że jestem młoda, a to, że niedoświadczona, a to, że pewnie chce się wykazać. A to, że brakuje kropki, generalnie raz była literówka. Trudno mu błędy ostatnio wynajdywać, bo staram się wszystko pisać w edytorze tekstu wink

Sama mam za miękkie serce i nie kabluje na niego, choć powinnam, zdarzyło mu się robić błędy ortograficzne, których można się naprawdę wstydzić (jak "nie koniecznie") czy błędy frazeologiczne.

Napiszę szczerze męczy mnie to psychicznie, ostatnio trochę zmienia front, i tylko co drugi mail jest z pogróżkami,że to pójdzie wyżej (żeby nie było, moja bezpośrednia przełożona, jest moją pracą zachwycona).

Teraz czepia się innych moich profili i w ich sprawie chce się spotkać! Moja szefowa się zgodziła, bo sama nie wie co ma z tym kolesiem zrobić (inny dział) i chyba chce mieć święty spokój, tylko, że ten koleś nie tworzy innych profili, nie robi do nich zdjęć, grafik, nie pisze tekstów. Złapałam się na tym, że czuję lekka panikę. Po prostu nie chce się z nim spotkać. Jego wieczne udowadnianie jaka to jestem kiepska chyba w końcu zaczyna odnosić skutek.

Ja wiem, że on będzie chciał pokazać, że wie lepiej, trochę się powywyższać a czy coś więcej? Nie wiem. Od znajomej, która z pracy w tej firmie zrezygnowała, wiem, że facet bywa nieobliczalny. Koleżanka nie chciała mi do końca opowiedzieć jak było z nią, ale wiem, że z jego powodu odrzuciła posadę w tej firmie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: mobbing?

Nie wiem czy dobrze rozumiem - powiedziałaś wszystko swojej przełożonej?
Ja na Twoim miejscu porozmawiałabym z szefem/szefami, wydrukowała i pokazała ze 3 najbardziej obraźliwe maile. Nie bierz do siebie jego obelg, bo to jakiś zakompleksiony gość, który będzie miał satysfakcję jak Ty ustąpisz mu pola i pokornie przyznasz się do porażki. Znaj swą wartość, skoro przełożona jest zadowolona z Twojej pracy to tego się trzymaj. A na spotkaniu powiedz mu jasno i wyraźnie, że nie życzysz sobie obraźliwych komentarzy pod swoim adresem i zdecydowanie nie powinien się wywyższać. Dodaj też, że wszelkie uwagi powinien redagować w innej formie, merytorycznie, ale z kulturą. Jak na spotkanie przyjdziesz pewna siebie, reprezentująca wysoką kulturę osobistą i przygotowana na jego argumenty to jemu się zrobi głupio i straci przewagę smile
Nie daj się! smile

3

Odp: mobbing?

człowiek boi się o swój tyłek i tyle. Proponuję w odpowiedzi na następnego maila w którym czepia się pierdół wypunktować mu wszystkie niedociągnięcia i zaniedbania w prowadzeniu konta które ożywiłaś. Będziesz miała w razie czego wszystko na piśmie. Jeśli nie możesz się z nim dogadać a on ewidentnie wbija ci szpilę, to prośba o interwencję przełożonego nie jest żadnym kablowaniem.

4 Ostatnio edytowany przez juzniedajerady (2013-12-29 19:47:57)

Odp: mobbing?

Dziękuję za wasze odpowiedzi, moja szefowa to równa babka, a ja z kolei staram się nie pokazywać, że to we mnie aż tak uderza, wręcz przeciwnie. Jest to dla mnie forma obrony (taka postawa, że się nie daję), bo wiem, że jeśli bym pokazała, że tak mocno mnie to stresuje to ten człowiek by się jedynie cieszył.

Mój prześladowca, bo już go nawet tak w myślach nazywam, ponownie mnie zaatakował po świętach i tym razem w odpowiedzi wyliczyłam mu wszystkie jego błędy, nie wątpię, że jak pojawię się w pracy to będzie sajgon, tsunami i wszystkie burze świata wink
Trochę się z tego powodu obawiam jutrzejszego dnia. I zastanawiam się, jak się na to przygotować.

Najgorsze jest to, że on zaczyna nastawiać ludzi przeciwko mnie sad. Jedna z osób wygadała się, że rozsyła maile o mnie, spytałam się nawet co pisze. Ale ta osoba, powiedziała, że skoro nie wysłał ich także do mnie to mi ich nie pokaże, bo nie chce abym się stresowała i skomentowała to tylko "olej go". I to jest najbardziej obrzydliwa rzecz jaką do tej pory zrobił.

edit: Lidka, moja szefowa o wszystkim wie. Ogólnie ten osobnik uchodzi za bardzo trudną osobę i część osób chyba się do jego zachować przyzwyczaiła i go olewa, oprócz góry, bo góra chyba właśnie nie wie jakie jest dla innych. Taki cwaniak. Moja szefowa na swój sposób mnie broni, ale równocześnie nie jest jego szefową (bo on siedzi w innym dziale) i np nie może mu dać reprymendy czy wprost zakazać mu kontaktów ze mną.

5

Odp: mobbing?

Czyli że Twoja Szefowa nie może zadziałać nic w tej sprawie u góry?
Czyżby ta sprawa nie była do załatwienia? Bardzo dziwne naprawdę.
Ten człowiek powinien że tak powiem być "Odkryty" wraz z błędami
i tym co robi wobec Ciebie...

6

Odp: mobbing?
juzniedajerady napisał/a:

Najgorsze jest to, że on zaczyna nastawiać ludzi przeciwko mnie sad. Jedna z osób wygadała się, że rozsyła maile o mnie, spytałam się nawet co pisze. Ale ta osoba, powiedziała, że skoro nie wysłał ich także do mnie to mi ich nie pokaże, bo nie chce abym się stresowała i skomentowała to tylko "olej go". I to jest najbardziej obrzydliwa rzecz jaką do tej pory zrobił.

edit: Lidka, moja szefowa o wszystkim wie. Ogólnie ten osobnik uchodzi za bardzo trudną osobę i część osób chyba się do jego zachować przyzwyczaiła i go olewa, oprócz góry, bo góra chyba właśnie nie wie jakie jest dla innych. Taki cwaniak. Moja szefowa na swój sposób mnie broni, ale równocześnie nie jest jego szefową (bo on siedzi w innym dziale) i np nie może mu dać reprymendy czy wprost zakazać mu kontaktów ze mną.

Skoro sprawa tak wygląda, ludzie wiedzą jaki jest więc pewnie przynajmniej w duchu opowiedzą się po twojej stronie. Jeśli wszyscy traktują go na zasadzie "nie ruszaj g**** bo będzie śmierdzieć" to czuje się bezkarny. Proponowałabym działanie przeciwne, ujawnianie każdej zaczepki, każdego świństwa, przede wszystkim poruszenie na forum publicznym sprawy szkalujących cię maili. Wymaga to sporej odporności psychicznej, ale inny sposób nie przychodzi mi do głowy.

7

Odp: mobbing?

Wydaje mi się, że niestety tak jest, większość osób w ogóle nie chce sie w tym babrać, bo facetowi naprawdę te kłótnie i konflikty muszą sprawiać frajdę. Słyszałam również, że on jest po prostu milusi dla ludzi wyżej postawionych od niego. Podejrzewam zatem, że jego przełożeni mogą go znać z zupełnie innej strony i nie zrozumieć sytuacji. W końcu skoro znają go jako wzorowego pracownika, a ja jestem tą nową, to pewnie konflikt w ich oczach też może leżeć po mojej stronie sad

Milionek, moja szefowa to bardzo sympatyczna kobieta, obawiam się jednak, że raczej jest osobą, która nie dąży za wszelką cenę do konfrontacji. To raczej osoba pokojowa nastawiona i wydaje mi się, że ciągle liczy na pokojowe rozwiązanie sprawy.

Myślę, że ten człowiek jest strasznym manipulatorem. Naprawdę nie wiem co można zrobić, aby się po prostu odczepił, myślałam, że kiedy dopnie swego -- będzie miał ten jeden swój profil to odpuści, ale nie...była chwilowa przerwa i wrócił do zabawy.

8

Odp: mobbing?

Mailowo nie da się rozwiązać sprawy. A próbowałaś z nim rozmawiać osobiście? Ciekawa jestem czy też byłby takim twardzielem. Jako, że mnie niezwykle irytują takie typy (które za plecami obgadują), to ja bym poszła razem z szefową do szefostwa tego działu i powiedziała, że ten człowiek bezpodstawnie Cię oczernia, w dodatku rozsyła zniesławiające maile i przez to czujesz się prześladowana. Nie bój się powiedzieć, że jest to mobbing w bardzo intensywnej formie i dlatego w pierwszej kolejności zwracasz się do przełożonych. Jeżeli nie będzie z ich strony reakcji to jak najbardziej możesz zwrócić się do Państwowej Inspekcji Pracy na bezpłatną poradę prawną co z takim człowiekiem można zrobić.
Naprawdę, poproś szefową, żeby porozmawiała z jego przełożonymi albo aby zorganizować spotkanie wyjaśniające, gdzie obecne byłybyście Wy, ten typek i jego szefowie.

9 Ostatnio edytowany przez juzniedajerady (2013-12-30 20:02:43)

Odp: mobbing?

Miałam styczność z nim raz. Wchodziłam akurat do pracy, usłyszałam dosłownie krzyk "to pani błąd, ja nic nie robiłem, szef już o wszystkim wie!", szczerze mówiąc nie pamiętam nawet o co chodziło, znowu o jakąś rozdmuchaną przez niego aferę. Darł się i jednocześnie biegł przed siebie, ja go pierwszy raz na oczy widziałam, ledwo zdążyłam się domyślić kto to i że w ogóle to do mnie (na mnie) krzyczy i już biegł w drugą stronę.
Nawet słowa nie zdążyłam powiedzieć bo trwało to sekundy. Nie mam wątpliwości, że ten człowiek przy spotkaniu twarzą w twarz będzie opryskliwy, chamski i głośny. Te parę miesięcy temu gdy tak wydarł się, to przecież nigdy wcześniej mnie nie widział, nie przedstawił się. Włączył mu się agresor.

Z resztą kilka razy próbowałyśmy umówić spotkanie, nawet na pokojowym gruncie, nie udawało się. Co jest dziwne, bo to on nigdy nie miał czasu. A po jego zachowaniu na korytarzu widać było, że nie boi się konfrontacji i zakrzyczy człowieka jak będzie potrzeba.

10

Odp: mobbing?

W takim razie absurdem jest, że jego szefowie nie widzą problemu i nie zauważają, że facet jest po prostu zwyczajnie nienormalny. Ja na ich miejscu dbałabym o dobrą atmosferę w pracy i, o ile nie jest jakimś geniuszem o niespotykanym talencie, który w znacznym stopniu przyczynia się do rozwoju firmy, postawiłabym gościa do pionu, dając mu żółtą kartkę. Gdyby jego zachowanie się nie zmieniło to poszukałabym kogoś na jego miejsce.... Ale to czysta teoria, w praktyce pozostaje Ci rozmowa z jego przełożonymi, potem inspekcja pracy...
Zrób sobie rachunek sumienia, przeanalizuj swoje błędy, które on wytknął, swoje sukcesy, które dostrzegli i docenili inni, potem pomyśl o jego osiągnięciach i porażkach. A może to doda Ci odwagi?

11

Odp: mobbing?

Już trochę dało. Po moim mailu, poleciały bluzgi, strasznie się wkurzył, napisał cały elaborat bardzo chamski dodajmy...postanowiłam odpisać oschle i w miarę krótko i...zapadła cisza, co prawda na kilka dni, ale jednak. Znowu mi wytknął rzekomy błąd (to akurat błędem nie było big_smile, więc grzecznie mu odpisałam czemu to błędem nie jest) i celowo w osobnym mailu napisałam, że znalazłam akurat kolejne błędy w jego tekstach...przyznam się, że robiłam już wcześniej prinscreeny, ale postanowiłam się wstrzymać do jego kolejnego ataku. Wet za wet. Może teraz się nauczy. Może będzie jak u Pawłowa, przestanie do mnie pisać, kiedy zauważy, że sam dostaje wówczas po nosie. Trochę humor mi się poprawił smile
Bardzo, bardzo dziękuję. Choć wiem, że to z pewnością nie koniec, bo teraz dopiero będzie sfrustrowany.

12

Odp: mobbing?

Gratulacje, cieszę się, że humor Ci się poprawił - odnosiłam wrażenie, że czujesz się zmaltretowana przez tego człowieka. Dobrze, rób printscreen'y i przy następnej okazji mu napisz, że je masz i je katalogujesz z datą smile ale mu ich nie pokazuj, niech się biedaczek zacznie głowić, w których miejscach nasadził błędy. To też mu wypełni nieco nadmiar czasu, bo będzie chciał je znaleźć i poprawić.
I być może przez to upierdliwe sprawdzanie znudzi mi się ta idiotyczna zabawa? Tego Ci życzę smile
Oczywiście jeśli nadal będzie sprawiał problemy to śmiało pisz, spróbujemy coś na to poradzić smile

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024