Nie wiem czy to co mnie spotyka to już mobbing czy jeszcze nie? Dostałam pracę w naprawdę dużej firmie, zajmuje się reklamą oraz promocją. Dostałam również do poprowadzenia konta społecznościowe.
I tu jest problem. Gdy zaczynałam okazało się, że jedno z kont firmy jest już przez kogoś prowadzone (ale zdychało, bo pracownik je zaniedbał), zaczęłam więc je animować za poleceniem przełożonego. I ten pracownik się obudził, zaczął na gwałt również pisać posty na tym koncie, a mnie...delikatnie mówiąc czepiać się. Bardzo szybko na jaw wyszło, że człowiek ten nie zna się na rzeczy.
Wysyłał mi regularne maile, że czegoś tam nie powinnam robić (gdy bardzo spokojnie i mam nadzieję rzeczowo tłumaczyłam czemu to robię) wynajdował inną rzecz...Im bardziej ja starałam się być spokojna i wszystko tłumaczyć tym było gorzej.
Okazało się, że ten Pan dostaje ekstra kasę za prowadzenie tego konta. W końcu odpuściłam (a on mnie usunął z administratorów) dalej w firmie zajmuje się mediami społecznościowymi. Tak jak innym zdarza mi się zrobić błędy i ostatnio temat maili od tego Pan powrócił. Zrobił mi (mailową) wielką awanturę bo niechcący wypuściłam post bez "kropki". Ja wiem, że to niedobrze, no ale czasem się zdarzy taki idiotyczny błąd, generalnie dostałam maila na stronę a4 z kolejnymi pogróżkami, że pójdzie on dalej do kierownictwa. Takie maile dostaje regularnie, myślałam, że Pan się uspokoił, ale dalej twardo wytyka mi moje błędy, co drugi mail to pogróżki i próby umniejszenia mojej osoby. A to, że jestem młoda, a to, że niedoświadczona, a to, że pewnie chce się wykazać. A to, że brakuje kropki, generalnie raz była literówka. Trudno mu błędy ostatnio wynajdywać, bo staram się wszystko pisać w edytorze tekstu ![]()
Sama mam za miękkie serce i nie kabluje na niego, choć powinnam, zdarzyło mu się robić błędy ortograficzne, których można się naprawdę wstydzić (jak "nie koniecznie") czy błędy frazeologiczne.
Napiszę szczerze męczy mnie to psychicznie, ostatnio trochę zmienia front, i tylko co drugi mail jest z pogróżkami,że to pójdzie wyżej (żeby nie było, moja bezpośrednia przełożona, jest moją pracą zachwycona).
Teraz czepia się innych moich profili i w ich sprawie chce się spotkać! Moja szefowa się zgodziła, bo sama nie wie co ma z tym kolesiem zrobić (inny dział) i chyba chce mieć święty spokój, tylko, że ten koleś nie tworzy innych profili, nie robi do nich zdjęć, grafik, nie pisze tekstów. Złapałam się na tym, że czuję lekka panikę. Po prostu nie chce się z nim spotkać. Jego wieczne udowadnianie jaka to jestem kiepska chyba w końcu zaczyna odnosić skutek.
Ja wiem, że on będzie chciał pokazać, że wie lepiej, trochę się powywyższać a czy coś więcej? Nie wiem. Od znajomej, która z pracy w tej firmie zrezygnowała, wiem, że facet bywa nieobliczalny. Koleżanka nie chciała mi do końca opowiedzieć jak było z nią, ale wiem, że z jego powodu odrzuciła posadę w tej firmie.