Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(

Niedawno nalazłem na innym portalu takie coś:

Od 1,5 roku jestem mężatką, mojego męża znam od 5 lat, ale przed poznaniem mojego męża spotykałam się z chłopakiem przez pół roku, kochałam go bardzo a On wciąż powtarzał, że nie zasługuje na moja miłość i że lepiej będzie jak będziemy przyjaciółmi niż parą. Próbowałam go przekonywać wiele razy, że bycie przyjaciółmi w momencie gdy się kochamy nie ma sensu, ale On uważał swoje, mimo wielu zapewnień o mojej i swojej miłości nie chciał spróbować być razem tak naprawdę. W końcu straciłam cierpliwość, powiedziałam co o tym sądzę, pokłóciliśmy się a ja odeszłam. Teraz gdy minęło już 5 lat myślę, że to był największy błąd mojego życia, Tomek był i jest miłością jedyną, to był właśnie ten, a ja zaprzepaściłam szansę. bo nie miałam cierpliwości. Kocham go nadal i mimo tego, że jestem mężatką i kocham mojego męża, to Tomek pozostanie do końca miłością mojego życia.


Ja nie wiem... czy niektóre kobiety już wcale nie mają żadnej klasy, godności oraz jakiejkolwiek wartości?!
Ale to był jeden z wielu takich tekstów na tamtym portalu. Jedna idiotka to napisała, a pozostałe dały plusa/łapki w górę.

A przecież ten tekst jest opublikowany i to czytać może każdy!
I wy się nadal dziwicie, czemu sporo osób jest zaborczych/zazdrosnych? Cóż teraz znaczą wasze przekonywania że "przecież Ciebie kocha jesteś najważniejszy/a skoro to Ciebie wybrał/a i jest z Tobą"?

Ten powyższy teks opowiadający o "pierwszej miłości" wcale nie jest piękny, tylko żałosny.
Ot idiotka (która chyba nie wie czego chce) wali swego męża w poroże kłamiąc że go niby kocha... podczas gdy jest z nim tylko dlatego, że nie mogła być z tamtym Tomciem paluszkiem.

I jak tu zaufać kobietom?
Zaraz wyskoczy jedna i druga i będziecie zarzekać się, że was to nie dotyczy, ale czy chcecie czy nie - to m.in właśnie takie osobniczki jak autorka zacytowanego tekstu, pracują na opinię wszystkich kobiet!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(

Myślę że tak jest w wielu przypadkach, nie tylko kobiety tak robią. Mojego niestety już byłego (który podobno ciągle mnie kocha, tylko nie wie czy chce Mu się walczyć o nas) zapytałam czy gdyby jednak nie miał siły to myśli że byłby szczęśliwy z kimś innym (przecież Kocha się tylko jedną osobę w całym swoim życiu), powiedział że nie wie. Więc nie pisz mi proszę że to przez takie historie postrzega się kobiety w inny sposób ale tak jest również z mężczyznami.

3

Odp: Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(

W prawdzie mój narzeczony to moja pierwsza prawdziwa miłość,ale wiem że gdyby coś nam nie wyszło(czego oczywiście do siebie nie dopuszczam big_smile )nie mogłabym być z kimś innym.Jeżeli już bym była z innym (bo różnie się życie toczy)o pierwszej miłości nigdy bym nie zapomniała i nadal kochała całym sercem.Tak to już jest że ta pierwsza prawdziwa miłość zostaje w sercu i umyśle na zawsze.

4

Odp: Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(

Jestem facetem a również mogę się podpisac pod tym co dziewczyny napisały. Niestety często jest tak,że prawdziwie mocno kocha się tylko raz w życiu i jeśli w pewnym momencie drogi się rozejdą i po jakimś czasie pozna się kogoś nowego to i tak na widok i myśl o tej jedynej miłości serce mocniej zabije, myślę że to nie uniknione. Jednak olej w głowie ma ta osoba która układając sobie życie przy kimś innym nie zaprząta sobie głowy na co dzień myślami o byłym partnerze, co było minęło...

5

Odp: Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(
X77 napisał/a:

I wy się nadal dziwicie, czemu sporo osób jest zaborczych/zazdrosnych? Cóż teraz znaczą wasze przekonywania że "przecież Ciebie kocha jesteś najważniejszy/a skoro to Ciebie wybrał/a i jest z Tobą"?
(...)
I jak tu zaufać kobietom?
Zaraz wyskoczy jedna i druga i będziecie zarzekać się, że was to nie dotyczy, ale czy chcecie czy nie - to m.in właśnie takie osobniczki jak autorka zacytowanego tekstu, pracują na opinię wszystkich kobiet!

Jeżeli mój facet (lub kandydat na takiego) opierałby zaufanie DO MNIE na podstawie tego co jakaś dziewczynka napisała gdzieś w internecie to niespecjalnie widzi mi się taki związek.
Takie osobniczki się zdarzają. Co więcej - one naprawdę tak myślą. To jest ich punkt widzenia, prawdziwy DLA NICH. Mężczyźni, którzy oceniają wszystkie kobiety na podstawie wypowiedzi niektórych z nich są równie marnymi kandydatami do związku jak ta zacytowana przez X77 oszołomka.

6

Odp: Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(

Wiesz takie głupoty piszą bardzo młode dziewczyny które nie mają pojęcia o Miłości czym jest Miłość czy w ogóle JEST potrzebują wrażeń , dreszczyku emocji i wymyślają nie stworzone rzeczy . Jak czytam o tych miłościach to się nie dobrze Mi robi co taka nastolatka może na ten temat wiedzieć ale takie są prawa natury od zarania ludzkości i nikt tego nie zmieni

7

Odp: Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(

Bzdura z tym gloryfikowaniem pierwszej miłości.
Swojego pierwszego chłopaka poznałam jak miałam 16 lat, człowiek co ma wtedy w głowie, może nie tyle "pstro" co żyje trochę inaczej niż jak dojrzeje, przyjdzie mu coś przeżyć, albo i nie.
Pierwsze pocałunki, dla obojga, świadoma decyzja o współżyciu - też debiutowaliśmy oboje i choć wspominam to z miłym odczuciem bo "z sentymentem" to za dużo powiedziane to teraz śmiało mogę powiedzieć, że ja tego człowiek nie kocham od lat. Jest mi kompletnie obojętny.
Jak zamykam rozdział to zamykam.
I tak z biegiem lat doszliśmy, że chodzi nam o coś innego i w przyjaźni się rozstaniemy.
Życie mnie nauczyło, że nie można mówić "będę kochać na zawsze", "nigdy z innym" etc bo kto to wie co przyniesie los, na pewno będę się starała i zrobię wszystko by moje już teraz małżeństwo było zgodne i szczęśliwe.
A na samą myśl, że miałby być koło mnie na miejscu męża pierwsza miłość, albo któryś z eks to aż gęsiej skórki dostaje z przerażenia.

A autor wątku tak samo mało dojrzały jak historia, którą opisuje.

8

Odp: Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(

tak szkalujesz kobietki a przecież nie jeden facet ma takie same odczucia co do swojej pierwszej miłości sentyment do tych"pierwszych" zawsze pozostaje ale nie można tego porównywać do dojrzałej miłości która kieruje się czymś więcej niż burzą hormonów.Powinieneś wiedzieć,że nie należy mierzyć wszystkich jedną miarą...możesz kogoś skrzywdzić.

9

Odp: Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(
Zielony_Domek napisał/a:

Bzdura z tym gloryfikowaniem pierwszej miłości.

Jak zamykam rozdział to zamykam.

Życie mnie nauczyło, że nie można mówić "będę kochać na zawsze", "nigdy z innym" etc bo kto to wie co przyniesie los, na pewno będę się starała i zrobię wszystko by moje już teraz małżeństwo było zgodne i szczęśliwe.

Zgadzam się na 100%. Pierwsza miłość, sentymenty dla mnie to rzecz zależna od uczuciowości człowieka, moja pierwsza miłość no tak pamiętam, mogę wspomnieć z uśmiechem, mówiłam że będę zawsze kochać, że zawsze będziemy razem ułożyło się oczywiście inaczej, ale ten związek stworzył moje motto - nigdy nie mów nigdy, nigdy nie mów zawsze. I tego się trzymam nigdy. Jak jestem w związku nie mówie że zawsze, że nigdy, ale staram się być szczęśliwa i czyniś partnera szczęśliwym to jednak nie jest pewnikiem,że na zawsze nasze starania wystarczą. Właśnie jak koniec to koniec, jeśli bym kochała dalej to nie chciałabym nowego związku, miłość lekarstwem na miłość ? Chyba nie, najpierw ochłonąć, pomyśleć, przestać kochać i dopiero. Na pewno są takie związki, bo kobieta boi się być sama, więc szybko szuka zastępstwa i wtedy powstaja takie sytuacje.

10

Odp: Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(

Otóż to, a przede wszystkim generalizowanie i wrzucanie wszystkich do jednego wora to mega krótkowzroczna uboga mentalność.

11

Odp: Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(
X77 napisał/a:

(...)
I jak tu zaufać kobietom?
Zaraz wyskoczy jedna i druga i będziecie zarzekać się, że was to nie dotyczy, ale czy chcecie czy nie - to m.in właśnie takie osobniczki jak autorka zacytowanego tekstu, pracują na opinię wszystkich kobiet!

Co mogę na takie dictum odpowiedzieć?
Jedynie złożyć Tobie wyrazy współczucia.

I zaproponować zmianę spojrzenia na otaczający świat i osoby wokół. I zachęcić do unikania, jak ognia, generalizowania. I do wyrabiania sobie oceny na czyjś temat po poznaniu danej osoby. I do zrezygnowania ze stereotypowego myślenia, na każdy temat. 

Trochę dużo tych "jedynie" napisałam. wink

12 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-12-16 11:56:30)

Odp: Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(
X77 napisał/a:

Niedawno nalazłem na innym portalu takie coś:

Od 1,5 roku jestem mężatką, mojego męża znam od 5 lat, ale przed poznaniem mojego męża spotykałam się z chłopakiem przez pół roku, kochałam go bardzo a On wciąż powtarzał, że nie zasługuje na moja miłość i że lepiej będzie jak będziemy przyjaciółmi niż parą. Próbowałam go przekonywać wiele razy, że bycie przyjaciółmi w momencie gdy się kochamy nie ma sensu, ale On uważał swoje, mimo wielu zapewnień o mojej i swojej miłości nie chciał spróbować być razem tak naprawdę. W końcu straciłam cierpliwość, powiedziałam co o tym sądzę, pokłóciliśmy się a ja odeszłam. Teraz gdy minęło już 5 lat myślę, że to był największy błąd mojego życia, Tomek był i jest miłością jedyną, to był właśnie ten, a ja zaprzepaściłam szansę. bo nie miałam cierpliwości. Kocham go nadal i mimo tego, że jestem mężatką i kocham mojego męża, to Tomek pozostanie do końca miłością mojego życia.

Taa, jasne. Stawiam dolary przeciw pestkom, że jakby ją mąż zdecydował się opuścić, toby już nie było "kocham Tomeczka", tylko zawzięte ratowanie małżeństwa smile
Pewnie ma jakiś chwilowy kryzys w małżeństwie i/lub okres, to myśli o takich głupotach. A łapki w górę klikają gimnazjalistki, co się naczytały Coelho (tak to się pisze?) i ich jedyne doświadczenia ze związkami to zabawa w dom w starszakach.

"za facetem i tramwajem się nie biega, zawsze będzie następny" - tyle w temacie.

X77 nudzi ci się, czy jak? Dzieci w Afryce głodują, a ty dissujesz rodzaj żeński na podstawie postów w internecie, gdzie co chwila można się natknąć na jakiegoś debila (niezależnie od płci). Weź paru kumpli i kilka browarów... smile

13

Odp: Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(
X77 napisał/a:

Niedawno nalazłem na innym portalu takie coś:

Od 1,5 roku jestem mężatką, mojego męża znam od 5 lat, ale przed poznaniem mojego męża spotykałam się z chłopakiem przez pół roku, kochałam go bardzo a On wciąż powtarzał, że nie zasługuje na moja miłość i że lepiej będzie jak będziemy przyjaciółmi niż parą. Próbowałam go przekonywać wiele razy, że bycie przyjaciółmi w momencie gdy się kochamy nie ma sensu, ale On uważał swoje, mimo wielu zapewnień o mojej i swojej miłości nie chciał spróbować być razem tak naprawdę. W końcu straciłam cierpliwość, powiedziałam co o tym sądzę, pokłóciliśmy się a ja odeszłam. Teraz gdy minęło już 5 lat myślę, że to był największy błąd mojego życia, Tomek był i jest miłością jedyną, to był właśnie ten, a ja zaprzepaściłam szansę. bo nie miałam cierpliwości. Kocham go nadal i mimo tego, że jestem mężatką i kocham mojego męża, to Tomek pozostanie do końca miłością mojego życia.


Ja nie wiem... czy niektóre kobiety już wcale nie mają żadnej klasy, godności oraz jakiejkolwiek wartości?!
Ale to był jeden z wielu takich tekstów na tamtym portalu. Jedna idiotka to napisała, a pozostałe dały plusa/łapki w górę.

A przecież ten tekst jest opublikowany i to czytać może każdy!
I wy się nadal dziwicie, czemu sporo osób jest zaborczych/zazdrosnych? Cóż teraz znaczą wasze przekonywania że "przecież Ciebie kocha jesteś najważniejszy/a skoro to Ciebie wybrał/a i jest z Tobą"?

Ten powyższy teks opowiadający o "pierwszej miłości" wcale nie jest piękny, tylko żałosny.
Ot idiotka (która chyba nie wie czego chce) wali swego męża w poroże kłamiąc że go niby kocha... podczas gdy jest z nim tylko dlatego, że nie mogła być z tamtym Tomciem paluszkiem.

I jak tu zaufać kobietom?
Zaraz wyskoczy jedna i druga i będziecie zarzekać się, że was to nie dotyczy, ale czy chcecie czy nie - to m.in właśnie takie osobniczki jak autorka zacytowanego tekstu, pracują na opinię wszystkich kobiet!

Poruszyłeś ważną, bardzo ważną kwestię: Nie wie czego chce. I zgadzam się z tym. Podobnie jak zgadzam się z Twoim stwierdzeniem, że takie jak ona pracują na opinię wszystkich kobiet. Ale nie o to chodzi, nie o stereotypy. Chodzi tylko i wyłącznie o to że nie można wszystkich wrzucać do jednego wora. W zapewnienia "Skoro Cię wybrała, to znaczy że Cię kocha" tylko głuki muszą wierzyć. Wszystko jest względne.

14 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-12-16 15:38:00)

Odp: Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(
X77 napisał/a:

Zaraz wyskoczy jedna i druga i będziecie zarzekać się, że was to nie dotyczy, ale czy chcecie czy nie - to m.in właśnie takie osobniczki jak autorka zacytowanego tekstu, pracują na opinię wszystkich kobiet!

Ech,czy wszyscy faceci śledzą debilne fora i nie mają większych problemów tylko zastanawianie się nad tym co chciała wyrazić jakaś zupełnie wam- mężczyznom nieznana babka?

Masz jakiś problem,uraz do kobiety i na takich forach szukasz potwierdzenia swoich racji?- Zaraz wyskoczysz,że Ciebie to nie dotyczy:))
Gdybym była osobą o ciasnych horyzontach,zapamiętałą w swoich krzywdach mogłabym napisać,że czy chcesz czy nie tacy osobnicy jak Ty pracują na opinię wszystkich mężczyzn:)))

Czy Ty sam wiesz o co Ci chodzi?

15

Odp: Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(
xYxAngelxYx napisał/a:

W prawdzie mój narzeczony to moja pierwsza prawdziwa miłość,ale wiem że gdyby coś nam nie wyszło(czego oczywiście do siebie nie dopuszczam big_smile )nie mogłabym być z kimś innym.Jeżeli już bym była z innym (bo różnie się życie toczy)o pierwszej miłości nigdy bym nie zapomniała i nadal kochała całym sercem.Tak to już jest że ta pierwsza prawdziwa miłość zostaje w sercu i umyśle na zawsze.

Gdyby coś wam nie wyszło to obyś już została SAMA. A jeśli następny partner będzie wypominał Twojego byłego - to będzie miał rację! Ale lepiej żebyś została potem sama, niż żebyś miała potem kogoś krzywdzić.

To jest patologia kochać kogoś z kim się nie jest, a wiązać się z kimś innym.

To już 10000^10 razy lepszy jest związek gdzie oboje się nie kochają a są ze sobą np. tylko dla seksu, niż związek gdzie jedna osoba bardzo kocha drugą zaś ta druga jest z tą pierwszą tylko "z rozsądku". To jest dopiero toksyczny związek!

I to już niezależnie czy to chodzi o kobiety czy o mężczyzn...

I jeszcze apropos do Zielony_Domek
Lepiej być niedojrzałym ale za to szczęśliwym niż odwrotnie.

16 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-12-16 15:45:59)

Odp: Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(
X77 napisał/a:

To jest patologia kochać kogoś z kim się nie jest, a wiązać się z kimś innym.

To już 10000^10 razy lepszy jest związek gdzie oboje się nie kochają a są ze sobą np. tylko dla seksu, niż związek gdzie jedna osoba bardzo kocha drugą zaś ta druga jest z tą pierwszą tylko "z rozsądku". To jest dopiero toksyczny związek!

I to już niezależnie czy to chodzi o kobiety czy o mężczyzn...

I jeszcze apropos do Zielony_Domek
Lepiej być niedojrzałym ale za to szczęśliwym niż odwrotnie.

Ameryki nie odkryłeś, chłopie... Ale nie masz prawa mówić, że wszystkie baby tak mają, jak autorka przytoczonego przez ciebie postu. Zresztą, odnośnie jej, myślę, że ze szczęścia zwyczajnie jej się w d... poprzewracało (albo okres, wtedy nawet ja plotę takie głupoty, że aż wstyd tongue). Człowiek zawsze znajdzie jakiś pretekst, żeby być nieszczęśliwym. Żeby tobie któraś to powiedziała w twarz, no to tego typu uprzedzenia miałyby jakieś uzasadnienie. A tak chyba nie było, więc przestań marudzic albo przerzuć się na chłopców big_smile

17

Odp: Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(
Zielony_Domek napisał/a:

Bzdura z tym gloryfikowaniem pierwszej miłości.
Swojego pierwszego chłopaka poznałam jak miałam 16 lat, człowiek co ma wtedy w głowie, może nie tyle "pstro" co żyje trochę inaczej niż jak dojrzeje, przyjdzie mu coś przeżyć, albo i nie.
Pierwsze pocałunki, dla obojga, świadoma decyzja o współżyciu - też debiutowaliśmy oboje i choć wspominam to z miłym odczuciem bo "z sentymentem" to za dużo powiedziane to teraz śmiało mogę powiedzieć, że ja tego człowiek nie kocham od lat. Jest mi kompletnie obojętny.
Jak zamykam rozdział to zamykam.
I tak z biegiem lat doszliśmy, że chodzi nam o coś innego i w przyjaźni się rozstaniemy.
Życie mnie nauczyło, że nie można mówić "będę kochać na zawsze", "nigdy z innym" etc bo kto to wie co przyniesie los, na pewno będę się starała i zrobię wszystko by moje już teraz małżeństwo było zgodne i szczęśliwe.
A na samą myśl, że miałby być koło mnie na miejscu męża pierwsza miłość, albo któryś z eks to aż gęsiej skórki dostaje z przerażenia.

A autor wątku tak samo mało dojrzały jak historia, którą opisuje.

Amen.

18

Odp: Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(
X77 napisał/a:

I jeszcze apropos do Zielony_Domek
Lepiej być niedojrzałym ale za to szczęśliwym niż odwrotnie.

O jaki mnie zaszczyt kopnął, zostałam wyróżniona.
Od Ciebie bije taki blask szczęścia, że ho ho, świadczy o tym Twój post jak sądzę smile

19

Odp: Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(
xYxAngelxYx napisał/a:

W prawdzie mój narzeczony to moja pierwsza prawdziwa miłość,ale wiem że gdyby coś nam nie wyszło(czego oczywiście do siebie nie dopuszczam big_smile )nie mogłabym być z kimś innym.Jeżeli już bym była z innym (bo różnie się życie toczy)o pierwszej miłości nigdy bym nie zapomniała i nadal kochała całym sercem.Tak to już jest że ta pierwsza prawdziwa miłość zostaje w sercu i umyśle na zawsze.

Z całym szacunkiem, Aniołku, ale bzdury gadasz smile Pierwsza miłość jest jak każda inna - pojawia się i przemija smile Nie kochałabyś całym sercem, nie byłaby to jedna jedyna, nie. Skończyło by się w końcu i zaczęło się coś nowego. Pierwszą miłość wspomina się tylko z sentymentem, czasem wstydem, ale jak się kończy to i uczucie się kończy, co oczywiście dla zakochanych jest nie do wyobrażenia smile

A co do postu Autora... to tak jak vinnga napisała, jakby partner miał mi ufać lub nie na podstawie jakiegoś postu na jakimś forum, to dziękuję bardzo...

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Oto AntyReklama dla kobiet po przejsciach i nie tylko! :-(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024