Czesc,
Przed chwila zupelnie przypadkiem wpadlem na oferte afrodyzjakow w formie spozywczej (czyli dolewa sie je do napoju i spozywa).
Czy cos takiego naprawde dziala, czy to placebo? czy to zdrowe? Czy cos intensyfikuje? Bo jak zobacze kawalek uda partnerki to od razu nakrecam sie jak dobry szwajcarski zegarek.
Mimo to ciekawosc nakazala zapytac.
Pozdrawiam