Relacje- Jak uratować związek? Kłótnie ale też piękne chwile.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Relacje- Jak uratować związek? Kłótnie ale też piękne chwile..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1 Ostatnio edytowany przez Maia33 (2013-12-05 20:18:31)

Temat: Relacje- Jak uratować związek? Kłótnie ale też piękne chwile..

Witam. Jestem Maja mam 20 lat. Jestem z chłopakiem już prawie 4,5 roku. Wiem, że jestem młoda,inni mogą powiedzieć, że mam jeszcze czas na miłość,facetów etc.

Ale ja proszę o radę,jak naprawić związek,jak go uratować i dopracować. Od dłuższego czasu,myślałam żeby napisać ale wolałam zatrzymać to wszystko dla siebie. Teraz czuję,że chcę się wygadać i kogoś poradzić a wy mnie nie znacie nie będziecie oceniać tylko szczerze mi odpowiecie.

Więc tak, z Krystianem jestem od liceum . Jest to mój pierwszy chłopak,pierwsza miłość,poważna relacja. Jestem bardzo zaangażowana, on również. Ale problem tkwi w tym że ciągle się kłócimy o nic. Jestem strasznie wybuchowa i czasami muszę odreagować... Ale przykro mi, że w taki sposób krzycząc na niego,przez kłótnie etc. Widujemy się codziennie, już kilka razy próbowaliśmy ograniczyć nasze widywania,aby to naprawić. Ale za bardzo tęskniliśmy i spotykaliśmy sie znów codziennie. Teraz ustaliliśmy że widujemy się do drugi dzień. Zawsze po kłótni jest mi bardzo przykro jemu także.. To jest dla mnie ciężkie bo kocham go ale i ranię i na odwrót.

Proszę nie mówcie żeby zakończyć tą relację bo ja chcę to uratować bo bardzo mi zależy.

Drugą kwestią jest to że często kłócimy się o seks,zbliżenia etc. Jest to u nas rzadko występujące zjawisko,głownie przeze mnie. Ponieważ spotykamy się u mnie,a mieszkam z rodzicami i boję się że ktoś wejdzie,usłyszy etc. Tak mam swoją prywatność ale mimo wszystko głupio mi robić takie rzeczy,gdy wiem że rodzice siedzą obok. Nie tyle głupio co mnie to krępuje i spina.. Mimo wolnie odechciewa mi się gdy wiem że są w obok w pokoju. Ja wiem że jesteśmy już tyle ze sobą i te wszystkie motylki uciekły. Teraz jest to poważniejsze uczucie,ale jak wiadomo seks jest ważny w związku.
Jeśli mogę spytać, w waszych związkach co ile dochodzi do zbliżeń?(przepraszam jeśli zbyt prywatne pytanie).

Jak uratować ten związek? Jak się mniej kłócić? Jak rozpalić namiętność na nowo, to pożądanie jeszcze większe, takie jak na początku? Czy ktoś mi pomoże? Albo chociaż pocieszy i wesprze? Sama już nie wiem co mam robić, co o tym myśleć. Bo ten człowiek jest całym moim życiem. Jesteśmy wobec siebie wierni,uczciwi. Tylko te kłótnie, dobija mnie to strasznie. Przepraszam za taką chaotyczną wypowiedź i za błędy jeśli się pojawiły. Pozdrawiam i liczę na Was! smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Relacje- Jak uratować związek? Kłótnie ale też piękne chwile..

Cześć, specjalnie się zalogowałam żeby Ci odpisać smile

Powiem Ci jak ja widzę całą sytuację. Po pierwsze: Wasze kłótnie i nieporozumienia są moim zdaniem zupełnie niepotrzebne smile Widujecie się bardzo często więc przypuszczam, że przeszkadzają Ci jakieś drobnostki w jego zachowaniu, tonie głosu i reagujesz nerwowo, bo chcesz odreagować. Czasami jest tak, że chodzimy cały dzień nabuzowani złymi emocjami i aż nas korci żeby zaraz to rozładować. Jestem w podobnej sytuacji do Ciebie, bo mam tyle samo lat co Ty i jestem z moim chłopakiem od liceum, więc dobrze wiem, że często zdarzają się takie chwile... Masakra. Ale nauczyłam się sobie z tym radzić, za każdym razem jak mam ochotę powiedzieć coś niemiłego albo zacząć kłótnię o nic, najpierw myślę o tym, że chciałabym żeby mój chłopak po wyjściu ode mnie miał dobry nastrój i miło wspominał wspólnie spędzony czas. I to działa. Pomyśl, że jesteście ze swoim chłopakiem w jednej drużynie, oboje dbacie o dobro Waszego związku. Może zamiast tych kłótni (jeśli już koniecznie musisz) prowadź z nim dyskusje, mów mu na spokojnie i nie podnoś głosu o tym co Cię denerwuje. Czasami jak naprawdę muszę powiedzieć coś niemiłego to robię to w żartach, ironicznie ale tak żeby nie zabrzmiało to za ostro.

A co do drugiego, czyli seksu. Hmm. Tak samo jak ja mieszkasz z rodzicami, więc u mnie też zwykle ktoś jest w domu wtedy kiedy się spotykamy.
Nam to specjalnie nie przeszkadza, bo już wypracowaliśmy swoje myki i triki. Przede wszystkim nie możecie być głośno, więc puśćcie muzykę albo wymyślcie jakąś grę np. kto pierwszy wyda z siebie jakikolwiek dźwięk przegrywa. Zdejmowanie ubrań też odpada, polecam noszenie sukienek i zakolanówek. W ogóle to kto tu mówi o tym, żeby od razu "przejść do rzeczy", my np. uwielbiamy leżeć obok siebie i opowiadać sobie o swoich fantazjach albo snach, czasem nieźle się nakręcamy, a czasami mamy napad głupawki hehe. Polecam jeszcze podłogę / dywan - jest ciszej niż na łóżku, które czasami skrzypnie kiedy nie powinno..

Podsumowując -Trzymam kciuki za Wasz związek i życzę Wam powodzenia!

Odp: Relacje- Jak uratować związek? Kłótnie ale też piękne chwile..
Maia33 napisał/a:

Witam. Jestem Maja mam 20 lat. Jestem z chłopakiem już prawie 4,5 roku. Wiem, że jestem młoda,inni mogą powiedzieć, że mam jeszcze czas na miłość,facetów etc.

Ale ja proszę o radę,jak naprawić związek,jak go uratować i dopracować. Od dłuższego czasu,myślałam żeby napisać ale wolałam zatrzymać to wszystko dla siebie. Teraz czuję,że chcę się wygadać i kogoś poradzić a wy mnie nie znacie nie będziecie oceniać tylko szczerze mi odpowiecie.

Więc tak, z Krystianem jestem od liceum . Jest to mój pierwszy chłopak,pierwsza miłość,poważna relacja. Jestem bardzo zaangażowana, on również. Ale problem tkwi w tym że ciągle się kłócimy o nic. Jestem strasznie wybuchowa i czasami muszę odreagować... Ale przykro mi, że w taki sposób krzycząc na niego,przez kłótnie etc. Widujemy się codziennie, już kilka razy próbowaliśmy ograniczyć nasze widywania,aby to naprawić. Ale za bardzo tęskniliśmy i spotykaliśmy sie znów codziennie. Teraz ustaliliśmy że widujemy się do drugi dzień. Zawsze po kłótni jest mi bardzo przykro jemu także.. To jest dla mnie ciężkie bo kocham go ale i ranię i na odwrót.
[...]

Co to dokładnie znaczy, że kłócicie się o nic i że jesteś wybuchowa? Możesz opisać jakąś sytuację? Może coś najgorszego albo to co najlepiej pamiętasz.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Relacje- Jak uratować związek? Kłótnie ale też piękne chwile..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024