Witam. Jestem Maja mam 20 lat. Jestem z chłopakiem już prawie 4,5 roku. Wiem, że jestem młoda,inni mogą powiedzieć, że mam jeszcze czas na miłość,facetów etc.
Ale ja proszę o radę,jak naprawić związek,jak go uratować i dopracować. Od dłuższego czasu,myślałam żeby napisać ale wolałam zatrzymać to wszystko dla siebie. Teraz czuję,że chcę się wygadać i kogoś poradzić a wy mnie nie znacie nie będziecie oceniać tylko szczerze mi odpowiecie.
Więc tak, z Krystianem jestem od liceum . Jest to mój pierwszy chłopak,pierwsza miłość,poważna relacja. Jestem bardzo zaangażowana, on również. Ale problem tkwi w tym że ciągle się kłócimy o nic. Jestem strasznie wybuchowa i czasami muszę odreagować... Ale przykro mi, że w taki sposób krzycząc na niego,przez kłótnie etc. Widujemy się codziennie, już kilka razy próbowaliśmy ograniczyć nasze widywania,aby to naprawić. Ale za bardzo tęskniliśmy i spotykaliśmy sie znów codziennie. Teraz ustaliliśmy że widujemy się do drugi dzień. Zawsze po kłótni jest mi bardzo przykro jemu także.. To jest dla mnie ciężkie bo kocham go ale i ranię i na odwrót.
Proszę nie mówcie żeby zakończyć tą relację bo ja chcę to uratować bo bardzo mi zależy.
Drugą kwestią jest to że często kłócimy się o seks,zbliżenia etc. Jest to u nas rzadko występujące zjawisko,głownie przeze mnie. Ponieważ spotykamy się u mnie,a mieszkam z rodzicami i boję się że ktoś wejdzie,usłyszy etc. Tak mam swoją prywatność ale mimo wszystko głupio mi robić takie rzeczy,gdy wiem że rodzice siedzą obok. Nie tyle głupio co mnie to krępuje i spina.. Mimo wolnie odechciewa mi się gdy wiem że są w obok w pokoju. Ja wiem że jesteśmy już tyle ze sobą i te wszystkie motylki uciekły. Teraz jest to poważniejsze uczucie,ale jak wiadomo seks jest ważny w związku.
Jeśli mogę spytać, w waszych związkach co ile dochodzi do zbliżeń?(przepraszam jeśli zbyt prywatne pytanie).
Jak uratować ten związek? Jak się mniej kłócić? Jak rozpalić namiętność na nowo, to pożądanie jeszcze większe, takie jak na początku? Czy ktoś mi pomoże? Albo chociaż pocieszy i wesprze? Sama już nie wiem co mam robić, co o tym myśleć. Bo ten człowiek jest całym moim życiem. Jesteśmy wobec siebie wierni,uczciwi. Tylko te kłótnie, dobija mnie to strasznie. Przepraszam za taką chaotyczną wypowiedź i za błędy jeśli się pojawiły. Pozdrawiam i liczę na Was! ![]()