Zastanawiam sie nad pewnym incydentem ktorym mial miejsce w moim zyciu, w moim zwiazku.
Bylam z pewnym mezczyzna i zakazywalam mu w seksie pewnej formy penetracji, nie wazne juz jakiej, czy w nos, w usta, w odbyt ucho czy oko, jednak na pewno nie takiej prostej ;] nie bylam jednak uparta egoistka, powody mialam solidne i nie bylam na to gotowa tak szybko. No i on mnie wielokrotnie namawial a ja zakazywalam bardzo wyraznie i stanowczo. Pewnego razu znowu doszlo do seksu i tym razem nie zpaytal tylko to zrobil (chociaz zareagowal jak kazalam przestac co bylo na jego korzysc). Ale ja nie o tym: to nie bylo tak, ze zapytal, zaprostestowalam i to zorbil, tylko po prostu to zrobil, a moj wczesniejszy sprzeciw byl podczas wczesniejszego stosunku, teraz moje pytanie brzmi czy on mial prawo to zrobic gdy oddalam mu swoje cialo a odmawialam podczas innych zblizen i nie musial pamietac ze nie chce a ja mialam byc czujna, czy moze to nieistotne? Dodam tyle, ze nie moglam sie bronic, postawil mnie przed faktem bolesnie dokonanym, no ale tym razem nie zpaytal nie moglo byc wiec odmowy podczas tego zblizenia, byla za to podczas innych...No i dlugio sie do tego pryzmierzal, ale bylam przekonana, ze zrobi to tak jak sie zgadzalam...(Teraz przyjaciolka miala prawie identycznie wiec tym bardziej sie nad tym zastanawiam).
2 2013-12-03 22:35:48 Ostatnio edytowany przez NieDzieki (2013-12-03 22:36:13)
Moim zdaniem jeśli Ty nie wyraziłaś na "to coś" zgody, to nie powinien tego robić... Gdyby mój facet tak się zachował to by oberwał ;p
Wg mnie jeżeli wcześniej wyraźnie określiłaś granice, a on mimo wszystko je złamał to nie, nie miał prawa tego zrobić. Jeżeli powiedziałaś mu o tym chociaż raz, kiedy był w pełni przytomny, nie pod wpływem alkoholu czy innych używek, które mogłyby wpłynąć na pamięć (chyba nikt nie prowadzi rozmów jak jeden z rozmówców jest "pod wpływem", ale zawsze lepiej brać pod uwagę wszystkie możliwości
) a on mimo tego, że postawiłaś sprawę jasno i tak zrobił coś wbrew Twojej woli to jest KARYGODNE.
Więc, odpowiadając na pytanie, które zadałaś w temacie: TAK. On zawinił. I wg mnie nie powinnaś mieć co do tego ŻADNYCH, ALE TO ŻADNYCH wątpliwości.
NieDzieki w pełni się z tobą zgadzam! Było coś powiedziane było. NIE ZNACZY NIE!
Co do seksu reguły powinny być od razu ustalone! I jasno przestrzegane! Żeby potem takich sytuacji nie było.
Facet się bardzo nie w porządku zachował!
Zawinił - powinien po dobroci spróbować...
jak sie mu powtarza ze nie to nie i nie powiniem prpobowac wiecej tego nigdy dopuki nie zgodzilabys sie lub nawet jezeli nigdy tego bys nie chciala to powinno byc uzgodnionei nawet nie powinien juz o tym wspominac jak dla mnie to zrobil to specjalnie bo wiedzial ze jak sie bedie pytal nie pozwoilisz a tak z nienacka i i tyle ale tak sie nie robi jak sie kogos kocha. Nie wiem ie kjestescie razem ale nie jeston wporzadku.
mar3, proszę, zwracaj większą uwagę na pisownię i znaki interpunkcyjne, które w Twoich postach są praktycznie nieobecne. Twój sposób pisania czyni Twoje posty nieczytelnymi i trudnymi do zrozumienia.
dla mnie to nic innego, jak gwałt. Ja bym z nim zerwała, bo wiem, ze już nigdy bym mu nie mogła zaufać.