Witam,
Chciałbym się dowiedzieć jaki taniec najbardziej nadawałby się do klubu? Zdaję sobie sprawę, że tak naprawdę każdy taniec, którego uczą na kursach będzie mniej lub bardziej odbiegał od tego, który występuje w klubie, ale może jakiś, który nadawałby się do klubu? Wcześniej chodziłem na kursy tańca towarzyskiego/użytkowego, salsę, ale to niestety inna bajka niż klub i żaden z tych tańców jest bezużyteczny jeśli chodzi o klub.
Mógłby mi ktoś coś doradzić? ![]()
P.S. Nie wiem czy to dobre miejsce na post tego typu, ale lepszego na forum nie znalazłem ![]()
Pozdrawiam
No na pewno jeżeli chodzi o klub typu "Umc Umc" to taniec towarzyski mało Ci pomoże ;D
Albo znajdź klub dla siebie - bo na pewno takie są, albo idź na kurs tańca innego typu . Ogólnie w klubach ludzie "bujają się" od tak
A co do salsy.. ją też czasami można fajnie wkomponować w różne "luźniejsze" kawałki.
Jedyny taniec, jakiego mnie uczyli na kursach tańca towarzyskiego, a który ewentualnie (!) można wykorzystać w klubie, to tak zwany disco fox. Przy czym warto zauważyć, że wiele zależy od samego klubu i tego, kto prowadzi daną imprezę, czyli od klimatu i muzyki. Zwykle jednak spokojnie można jakieś jego elementy przemycić, a jeśli istnieje możliwość zabawy w parze, to nadaje się idealnie.
Ostatnio coraz modniejsze stają się klubowe wieczory z salsą, więc ta umiejętność też bardzo może się przydać.
Ogólnie jednak taniec towarzyski i klubowy, to dwa różne światy
.
Aż się uśmiechnęłam, gdy przeczytałam ten wątek
Cóż, faktycznie taniec towarzyski w klubie wyglądałby całkiem ummm.. egzotycznie ![]()
Zwykle wygląda to tak, że w klubach leci non stop jeden beat (umc umc
), więc najlepiej jakbyś sobie wyobraził, że odganiasz muchy - wiesz, takie nieskoordynowane ruchy kończyn ![]()
Ewentualnie możesz wybrać kluby, gdzie grana jest muzyka retro (np lata 70), tam miałbyś większe pole do popisu i Twoje dotychczasowe umiejętności mogłyby się przydać. Albo faktycznie iść na salsa night do mniejszego lokalu.